Dwa kontynenty !! teraz widać w tym panoramicznym ujęcie, w którym się statek też wydłużył :-))
Niedziela : prysznic, mycie włosów, odśwież, po śniadaniu i ruszamy do cysterny:
Saray lub Yerebatan Sarnıcı) – największa z kilkuset starożytnych cystern (sztucznych zbiorników na wodę), która wciąż znajduje się pod miastem Stambuł w Turcji w pobliżu Hagia Sofia.
a tu kolejka kilometrowa z zawijasem. oklapło mi wszystko na samą myśl, że będziemy tu kwitnąc w pełnym słońcu : 29 w cieniu, dobre trzy godziny. Skąd ci ludzie się biorą? 🙄
Potem się okazało, że wejście za darmo. więc wiadomo skąd.
Kalkulujemy, że jednak za darmo się poświęcimy, co przy cenach atrakcji turystycznych w Stambule ma znaczenie. Dla nas europejczyków każda atrakcja w okolicach 200 złotych.
No więc postanowione, że jednak stajemy i ...ku naszemu zdziwieniu kolejka znika w podziemiach w tempie 20 minut, idzie jak burza, dwadzieścia minut i jesteśmy pod ziemią.
Zbiornik jest podziemną komnatą o wymiarach 143 × 65 m, zdolną pomieścić do 80–100 000 m³ wody. Prowadzą do niego 52-stopniowe schody. Sklepienie cysterny jest podparte 336 marmurowymi kolumnami ustawionymi w 12 rzędach po 28 kolumn, wysokimi na 9 m i odległymi od siebie o 4,8 m. Kolumny zostały przeniesione z innych rozbieranych bądź zrujnowanych budowli na co wskazują: różny rodzaj marmuru, z którego zostały wykonane, sposób ich obróbki i ich styl – 98 to kolumny korynckie, a pozostałe 238 reprezentują styl dorycki. Zbiornik jest otoczony ceglanym murem o grubości 4,8 m, pokrytym specjalnym rodzajem zaprawy dla odpowiedniej izolacji. Woda do cysterny była dostarczana akweduktami Bozdogan i Malovaz z odległego o 19 km od miasta Lasu Belgradzkiego.




Cysterna została wybudowana w VI wieku n.e. na rozkaz cesarza bizantyjskiego Justyniana I jako „pałac, który zapadł się pod ziemię”, na miejscu bazyliki św. Eliasza zniszczonej w 532 roku podczas powstania Nika. Jej głównym zadaniem było zaopatrywanie w wodę pałacu cesarskiego w wypadku wojny, gdyby woda z akweduktów została odcięta lub zatruta. Po zdobyciu miasta przez Turków w 1453 roku cysterna jeszcze przez jakiś czas pełniła swoją funkcję. Ze względu jednak na to, że najeźdźcy woleli świeżą wodę bezpośrednio z akweduktów i nie obawiali się oblężenia miasta, wkrótce uległa zapomnieniu, aż do połowy XVI wieku.



Jako podstawy dla dwóch kolumn w północno-zachodniej części cysterny użyto wcześniej wykutych bloków z płaskorzeźbą Meduzy. Badacze uważają, że obecność wyobrażenia Meduzy na podstawach kolumn jest czysto przypadkowa, a bloki te miały służyć wyłącznie jako podstawy kolumn. Według legendy, cesarz Justynian I Wielki (483–565) widząc kolumny z głową Meduzy kazał umieścić je w najdalszej części zbiornika i ustawić kapitelem w dół, aby mieć pewność, że zaleje je woda i nikt więcej ich nie zobaczy. Nie wiadomo skąd te bloki pochodzą, jednak dziś uznawane są za arcydzieła sztuki kamieniarskiej okresu rzymskiego.
Prawdopodobnie wiele z kolumn pochodzi ze świątyń pogańskich są one dobrze widoczne, w tym Meduzy.
W 1987 roku cysternę udostępniono zwiedzającym. Obecnie miejsce to stanowi jedno z najbardziej atrakcyjnych i oryginalnych obiektów turystycznych Stambułu.
Szacuje się że w miesiącu bywa ok dwieście tysięcy turystów.
Powiem szczerze, że robi Wrażenie. Jest podziemnym pałacem a nawet świątynią.
W Cysternie było przyjemnie chłodno a potem wyszliśmy na słońce ... poszliśmy spacerem do ogrodów pałacu Topkapi i nabrzeżem do portu z którego mieliśmy popłynąć znów do dzielnicy azjatyckiej.
Włosów bez mojego airwrapa nie ułożę, choćbym nadłożyła starań, czyli kołtun. a kołtun wzmożony, gdy wiało. ale meduza bardziej pasuje.
Naczelnik mi zrobił świetne zdjęcia tego dnia ale ta cholerna biała lniana bluzka za duża, skrojona dla kościotrupa, łapiąca wiatr i wydymająca się jak balon, dodaje z 10kilogramów :-((
wódz narodu w pozie baletowej.
tu można się kąpać w Bosforze. w tle Wyspy Książęce i kierunek Morze Marmara
a my hyc hyc i na prom, żeby stało sie wreszcie, to co musiało się stać czyli
Śniadanie w Europie a obiad w Azji.
Popłynęliśmy tym razem szybko, do Moda – zielonej i spokojnej część Kadıköy, położonej tuż nad brzegiem morza, pełnej modnych lokali i rzemieślniczych lodziarni.
Naczelnik wpatrzony w ....Formułę 1.
zjedliśmy mule i takie placki ichne
i poszwendaliśmy się po straganach, małych galeryjkach art. knajpach.
Klimat fajnych europejskich dzielnic artystycznych.
Nabrzeże bardzo przyjemne. widać, jak to blisko, w tle Hagia Sofia.
No i grzecznie podreptaliśmy do hotelu napawając się ostatnim zachodem słońca w Stambule. ale w pobliżu znaleźliśmy fajną knajpkę i w niej jeszcze spędziliśmy troszkę czasu...
cdn
No, do koltuna to twoim wlosom daleko ale do Meduzy to juz nie. :)))
OdpowiedzUsuńZdjecia super!
W spodniach ci do twarzy :))).
och fajny pomysł z ta meduzą, kupuję ))
Usuńcały czas łażę w spodniach, spodnie to moje drugie imie . Dzięki.
O kurcze blade!!! Ale mnóstwo wrażeń!!! Coś mi się wydaje że pęknę z zazdrości że mnie tam nigdy nie było : -).
OdpowiedzUsuńA tak na poważnie to przecież żyjemy tyle razy ile razy podróżujemy i zwiedzamy...
podobno Stokrotko, choć niektórzy mocno dyskutują z tym powiedzeniem :-)
UsuńJakbym baśnie z tysiąca i jednej nocy czytała, taki klimat tworzysz:)
OdpowiedzUsuńA moje wrażenia z pobytu w Stambule były zupełnie inne. O Cysternie do tej pory nawet nie slyszalam, kolumny cud, ludzkimi rękoma, stworzony, przypuszczam że przy Meduzie zostałabym na dłużej, akurat czytam M. Miller, jej fantastyka zanurzona jest w mitologii i nagle że stron książki staję przed Twoim zdjęciem pokazującym bohatera jednej z czytanej historii :)
i ja stałam i chłonęłam, bo meduza jedna i druga i jest trzecia, jest piękna, i aż człowieka skręca, że była zatopiona i skazana na zapomnienie podobnie jak kolumny, niektóre z nich mocno odstają od klasycznego stylu doryckiego, korynckiego.
Usuńciekawa jestem Twoich wrażeń ze Stambułu.
Dawno temu, bywałyśmy tam z koleżanką w celach biznesowo-przemytniczych. Pierwszy dzień na "bazarku" załatwianie interesów, drugi, latałyśmy jak głupie, chcąc jak najwięcej zobaczyć. Zostało wspomnienie chaosu, harmidru i obrzydliwy smak ichniej kawy.
UsuńJeżeli komentarz poszedł anonimowo.... Przeważnie poważnie
OdpowiedzUsuńposzedł poszedł, bo ostatnio nic sie nie dzieje zgodnie z porządkiem ...
UsuńOch, tak jak lubię, te spacery, zwiedzanie i lody!
OdpowiedzUsuńCo tam kołtun, w obliczu tych wszystkich cudów nie ma znaczenia!
Takie zbiorniki i u nas by się przydały, za to mają budować schrony!
tak i ja lubię, a lody były pyszne. i szlajanie było pyszne i miejsca i w ogóle ;-)
Usuńwiesz takie zbiorniki w razie co są potrzebne ale nie wiem czy ta woda taka znów bezpieczna, tam normalnie glony, bakterie i ryby pływały takie duże, że ludzie na wędkę łowili...
maja budować schrony??
Chyba jedyny taki "rozkrok" na świecie.Widac,że bardzo klimatyczne miejsce
OdpowiedzUsuńjedyny :-)
UsuńO ranciu ile mam do nadrobienia😉
OdpowiedzUsuńWróciliście czy jeszcze tam jesteście?
Lody z mleka koziego pychota…. 😉
o masz masz kochana :-)) wróciliśmy w nocy z poniedziałku na wtorek. te ostatnie posty dokańczam i publikuje już z domu. lody pychotaaa
UsuńSuper zdjęcia, piękne kadry Wam wyszły ;) Cysterna ogromnie mi się spodobała. Niesamowite, klimatyczne miejsce. Ale wybrzeże też robi wrażenie.. Jedzonko smakowite.. Nic, tylko podróżować! :D
OdpowiedzUsuńJak pisałaś o fryzurze, to aż się uśmiałam :D Nauczyłam się już, że chcę czy nie chcę, muszę związywać włosy jak gdzieś wychodzimy... Bo inaczej to delikatnie mówiąc "nie wyglądam" xD
no i ja nie wyglądam to znaczy wyglądam tylko ten jeden tydzień gdy wyjdę od fryzjera :-))) potem związuje.
OdpowiedzUsuńcysterna niezwykła zupełnie i nie wiem czy nie jedyna taka w świecie do zwiedzania. Warto zobaczyć.
Wspaniała podróż, pełna niesamowitych wrażeń i doświadczeń, takich na każdej płaszczyźnie... będzie co wspominać :))
OdpowiedzUsuńNarzekasz na swój wygląd, a jesteś piękna... oboje jesteście piękni, z prawdziwą przyjemnością się na Was patrzy :)
Pozdrawiam serdecznie, Agness
narzekam narzekam pamiętaj kochana, że są zdjęcia które nas demaskują i są zdjęcia które nas ...upiękniają hehe
UsuńDZIĘKUJĘ i ja pozdrawiam serdecznie.
Mieliście fart z tym darmowym wejściem do cysterny:-) A cysterna już na mojej liście, bo to absolutne must see.
OdpowiedzUsuńZdjęcia piękne, piękni Wy i w ogóle pięknie:-)
Pamiętam, jak z siostrą po zwiedzaniu Troi, wybrałyśmy się z Çanakkale promem przez Dardanele na kolację i lody do Europy:-)
Nie lubię wiatru, bo robi mi bałagan nie tylko na głowie, ale i w głowie...
a wiesz, że na stronie nie było takie informacji, dziwne.
UsuńCysterna jest hitem tek wyprawy i zaraz sobie przypomniałam, że grała główne role w filmach.
ja sie musiałam do wiatru przyzwyczaić mieszkam w wietrznej krainie ;-)
Troja przede mną jeszcze, a wiesz, że fajny pomysł z Dardanele , też sobie zapisuje w kajeciku .
Bez airwrapa jest tak buntowniczo na głowie, lubię to!
OdpowiedzUsuńNie wiem, czy kiedykolwiek wiatry zawieją mnie do Stambułu, ale widzę, że warto i nie ma o czym gadać. A to tylko zdjęcia.
niech cię zawieją wiatry do Istambułu Repo.
UsuńZnam te wnętrza cysterny z filmow. Jakiś Bond, Inferno na pewno też. W ogóle pięknie Wam tam było i bardzo doceniam Wasza ciekawość świata!a !
OdpowiedzUsuńBond na pewno ale mnie Inferno zaskoczyłaś Bogusiu i sprawdziłam najsłynniejsze produkcje w których grała: Pozdrowienia z Rosji (From Russia with Love, 1963) – kultowy film o Jamesie Bondzie, gdzie podziemia posłużyły jako kluczowa kryjówka radzieckiego wywiadu. Inferno (2016) – film na podstawie powieści Dana Browna, w którym akcja zmierza do dramatycznego finału w tych zabytkowych podziemiach. The International (2009) – thriller sensacyjny z Clivem Owenem w roli głównej, w którym zrealizowano tu efektowne sceny ucieczki. Ghost Rider 2 (Ghost Rider: Spirit of Vengeance, 2011) – film fantasy z Nicolasem Cage'em, gdzie mroczny charakter wnętrza potęgował piekielną atmosferę
UsuńŚwietne zdjęcia, miło na Was się pogapić :P
OdpowiedzUsuńdziękuje Margo za komplimenty :-)
Usuń