Prosta historia obrazkowa o podroży.
Składa się na kilka ujęć. Mianowicie nasza wizyta w sklepie motocyklowym i zakup kurtek. A potem już moje ulubione lotnisko i lot Lotem do Konstantynopola.
Lotnisko na którym wylądowaliśmy, jest najnowsze i przeogromne o jakże zaskakującej nazwie : Stambuł. Ha. Ponad godzinę zmitrężyliśmy na wydostanie się z niego, w zasadzie biegiem, gdyż czekała na nas limuzyna z niebem w środku, która nas zawiozła do hotelu. Uwaga lotnisko jest wielkie i rozległe i na prawdę bierzcie pod uwagę rozmiary, w swoich planach, jakby co. My bierzemy kalkulując nasz powrót godzinowo.
Limuzyną jechaliśmy ok. 40minut, potem nastąpiło wybieranie pokoju, mamy malutki ale z balkonikiem i takim widokiem na ulicę, jak powyżej. Pasuje mi. Plusem dodatnim jest cisza i spokój. Wysypiamy się.
Okolice hotelu
Poszliśmy ok 23ej na pierwszy spacer bo Hagia Sofia dosłownie za plecami hotelu.
Już wiadomo, że miejsce w walizce na poduchy a nawet kobierzec czeka.
A oto słynna Hagia jak się okazało remontowana, także cały show skradł Błękitny meczet. Z latającymi nad nim ptakami.

Na fb utykam filmy
A po spaniu, jak susły, rano wychodzę na balkonik i widzę te same ulice już mniej urokliwe.
Za to śniadanie bardzo dobre i urozmaicone. Pojedliśmy owszem i Poszliśmy spać...do 13. Ha. ha.
aż nareszcie odpoczęci
Zebraliśmy się i ruszyliśmy w miasto.
A potem nastąpiło mydło powidło i kadzidło.
Pierwszy sok z granatu. PychaaaI pierwsze kasztany i też pycha.
Bazar. A w samym środku ja.
oaza spokoju.
No i MIĘDZYKONTYNENTALNY rejs promem po cieśninie Bosfor. Nareszcie.
Na azjatycką stronę Stambułu, obok Wysp Książęcych, Było pięknie.
Z portu Widać wieżę Galata.
Buty czyste bo wypastowane. 😂😂😂
Cd dnia wczorajszego nastąpi. Bo daliśmy czadu do 24ej. A dziś też od rana pałac Dolmabahce i to jeszcze nie koniec.
W każdym razie jestem zachwycona Stambułem.
Zachwyt widać i słychać, a ten sok z granatów, pycha!
OdpowiedzUsuńGugel jeszcze nie odwiesił, ale kto chce, znajdzie!
Ach mam już tego gugla dosyć. Nie patrzę już ...jeśli nie piszę to że zmęczenia i braku czasu. Zachwycam sie bo jest czym a to dopiero początek.
UsuńWoooow.. Ależ tam jest pięknie! :) Widoki niesamowite.. i na dodatek to smakowite jedzonko :D Poduchy musisz jakoś wcisnąć, pikne są ;)
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejne zdjęcia!
Będą będą bo jest to miasto niesamowite.
UsuńFantastycznie! Na pewno zdjęcia nie oddają nawet połowy wrażeń wzrokowych, a co dopiero mówić o wszystkich smakach, zapachach i innych doznaniach :). Korzystajcie, napawajcie się ile wlezie! Poduchy cudne, koniecznie trzeba je posiąść!
OdpowiedzUsuńPoduchy to zanam ale wczoraj odkryliśmy sklep z butami robionym ze starych kobierców. Boskie. Jest klimat i jest co robić. Niesamowite miasto.
UsuńJestem zachwycona Wami!
OdpowiedzUsuńPadamy na pysk kochana żze zmęczenia i wrażen i zachwytu.
UsuńJa byłam w Stambule po Kapadocji dlatego mnie nie miał szansy zabić
OdpowiedzUsuńAle Sophia i błękitny meczet ofcors i sok z granatow
No i te ich taksówki 😂🫠😅💚
Och nie porównywałam fjotdów z Oslo😃
UsuńRybeńko, jedno i drugie wspaniałe. Stambuł jest ogromny, ma klimat, jedzenie, meczety pałace i jest jedynym miastem na świecie o takim klimacie dwóch kontynentów. My poznajemy zaledwie jedną dzielnice...wczoraj nas zachwycil pałac Dolmabahce. Rejs po Bosforze do morza Marmara.
Ale taksówkami to my nie jeździmy 😂tylko komunikacją miejską.
Ależ my też tylko na lotnisko i z powrotem!
UsuńJasne, nie ma co porównywać.
No i za sok z granatów i herbatkę kocham to miasto:)
Powiem tak - BIZANCJUM!!!!
OdpowiedzUsuńŻM
O tak ale najlepsze jeszcze jeszcze. Wczoraj nas zachwycil pałac Domabahce, ech Luwr sie chowa...
UsuńMerhaba!😊 pięknie,powiało egxotyka
OdpowiedzUsuńAleż pięknie🔥 Bawcie się, chłońcie, próbujcie i ganiajcie, jak porąbani. Wyśpicie się w domu❤️ Cmok
OdpowiedzUsuńA wiesz ze i tu spimy calkiem dobrze o dziwo. Owszem jest klimat.
UsuńTo cudownie że jesteś zachwycona. Mam w domu marokańskie poszewki na poduszki oraz obrus, podstawki pod kubki z Jordanii a dywan przywiozę z Gruzji, Armenii albo z Azejberdżanu bo brakuje mi do szczęścia 😃. Za mojej bytności to Błękitny Meczet był w remoncie więc obeszliśmy się smakiem i pewnie już tego nie nadrobię bo chociaż Stambuł mi się spodobał, to nie aż tak żeby wrócić.
OdpowiedzUsuńPięknych dni!
Bylismy dzis i w Hagi Sofii i w Błekitnym niestety Hagia w rusztowaniach. Ja bym tu wrocila😃
UsuńAleż zachwycająca wyprawa. Bajeczne widoki... a bazar czaruje, uwielbiam takie miejsca, ten przepych barw, zapachów i smaków, ogrom przeróżnych, bajecznie kolorowych towarów, mnóstwo oglądających i kupujących... coś wspaniałego :))
OdpowiedzUsuńTo misto jest w jakis sposob przerażajace ogromem...i niesamowite
UsuńCudowne, widac, ze miasto ma swoją historię. Za sok z granata oddalabym ...ech...Nie wiem co w sumie. Zapisuje Stambul do kajecika, jak kiedys bede jeździć sladami Teatralnej😅
OdpowiedzUsuńNajbardziej brakuje mi zapachow, bo nie da sie ich przekazac.
Innyglos
Miasto.ma przebogata historie siegajacą czasow 6 ,7 weku pne kolonizacj greckej
UsuńStad pierwsza nazwa Bizancjum...zapachy ech, dzis siedzielismy w knajpce przy stoisku rybnym...
Cudownie! Czuję ten klimat, widzę kolory, wyobrażam sobie smaki i zapachy. A to, że jesteś zachwycona to dla mnie najlepsza rekomendacja więc jeszcze bardziej chcę tam pojechać:-) Sok z granatów pyszny i zdrowy. Uwielbiam! I jeszcze ich herbatę w tych tulipanowych szklaneczkach...
OdpowiedzUsuńZapisuję sobie tę uwagę o lotnisku.
Uwag bedzie wiecej oraz wzskazowek. 😃 tak wiec planuj
UsuńDworzec autobusowy także, jak wielkie gniazdo autobusów :D My się drzewiej przedarliśmy do Stambułu z Bułgarii autobusem właśnie :D
OdpowiedzUsuń