wtorek, 16 czerwca 2026

O miniętym tygodniu i Panu Harley Davidsonie.

taka sytuacja i taki gość 

ale od początku ...

Nie wiem, kiedy to opublikuję, i kiedy blogger to wyniesie z niebytu, bo na razie publikuje o Stambule. z poślizgiem.

ale sobie piszę na bieżąco też.

Jest ranek piątkowy. trzeci dzień od powrotu. a ja się czuję jakby minęły tygodnie. taki zapierdol. 

W każdym razie kaszel powoli przechodzi. za to zmęczenie sięga zenitu. a tydzień będzie jednak 5 dniowy, jak zwykle. Najbardziej mnie męczy planowanie imprezy plenerowej, bo oto mamy szekspirowską zagwozdkę z cyklu : będzie padać czy nie będzie ?? 

Wbrew wszystkim przepowiedniom tutejszych pogodynek, że będzie armageddon w sobotę. jednak postanowiliśmy utrzymać wersję plenerową. i decyzja zostanie podjęta w razie W. w sobotę właśnie. ale mnie jednak to napięcie wykańcza...dziś się obudziłam o 3.45 ... oczywiście od powrotu nie wypiłam ani jednej melatoniny. czas jednak wracać do tradycji i nawyków. 

Lało dwa dni cięgiem ... taras zalany, dywan na tarasie...pranie wyłazi z 2 koszy, bo nie mam siły i nie ma gdzie wieszać. dom pachnie? wilgocią. chwasty się mnożą i ślimory bez domów. MJ zrobiła porządki z tymi chwastami. na szczęście. a tu się jeszcze gości spodziewamy ...

no nie jest łatwo.

Wet zdiagnozował u Ciri niedoczynność tarczycy. i kolejne tablety. na lodówce wisi rozpiska tabletek dla Mańka i teraz dołączy Ciri.

Planujemy operację w końcówce czerwca, zaraz po zakończeniu roku szkolnego. 

Nie wyjedziemy nigdzie, muszę Odpocząć, uporządkować sprawy psów, kotów, swoje. domu. ogrodu...badania. muszę mieć ten tydzień dla siebie. kobido. joga, relax, masaże.

Zresztą już zaczynam myśleć o wakacjach i wyprawach inaczej. przestawiam łeb.

Bez placówki możemy wyjechać na dwa tygodnie we wrześniu. nie musimy upychać wszystkiego w lipcu-sierpniu. możemy szukać okazji, i ładować akumulatory w obrzydliwym listopadzie. Oczywiście, że nadal zamierzam korzystać z okazji świątecznych i siedmiu dni wolnego, za jeden dzień urlopu. 

na razie Rodos w sierpniu🙄 ...opłacony.

*

Akurat tego jednego dnia czyli w sobotę nie padało więc plener się odbył i nawet udał. a teraz już spokój i fistaszki. i goście ... bo goście nam przyjechali w piątek na noc, jakieś 12 godzin wcześniej czyli w piątek na noc, zamiast w sobotę ok 12ej. Wszystkie plany poszły się bujać. Po ciężkim i długim dniu, wpadliśmy w konkret w kwestii ogaru domu, przygotowania pościeli, odkurzania a Naczelnik zakupów. 

Wróciłam więc w sobotę po 6 godzinach imprezy plenerowej i padłam, pospałam sobie do wieczora. Motory w liczbie trzech sztuk : jeden żółty, drugi pomarańczowy i ten trzeci czarny 🫣pojechały w trasę, korzystając z okienka pogodowego. nad morze narobić hałasu. Zamieniali się motorami :-) testowali interkomy. jedli rybę z frytami. 

a potem posiedzieliśmy w noc. z gościami motocyklistami.

W niedzielkę jednak głównie odpoczywałam. Odsypiałam stres i tygodniowy zasuw i ogólne zmęczenie. ale nie odespałam jeszcze. Otuchy dodaje fakt, że najbardziej pracochłonne rzeczy mam już za sobą.

Skończyłam "Gambita, Siembiedy. Świetny, świetna historia. z półki moich ulubionych historycznie.  zobaczyłam też wreszcie film na który czekałam czyli Bob Dylan w wykonie Szalameta. i uważam osobiście, że to jest Oskar. i szkoda i wstyd dla akademii.




Dwa dni minęły jak z bicza, trzasnął. Szkoda tylko, że chłopaki nie mogli też pojeździć wczoraj(niedziela), gdyż oczywiście tradycyjnie lało. A dziś poniedziałek z rana machał im komitet pożegnalny w postaci sąsiadów, nas, psa Ciri i kotów :-) i wyjechali, w bardzo fatalną pogodę. ale z drogą na południe mają wyjechać ze strefy deszczu i wiatru. 
Przed nimi 14 godzin drogi.

*

Na pytanie do eduministry : Co z kadrami nauczycielskimi, których nie ma i nie będzie ?

eduministra odpowiedziała, że MY mamy zachęcać młodych do tego zawodu

OBUCHACHA paduam byłam. 

a podwyżek nie będzie, bo niedajbuk przekroczymy progi i to co zarobimy będziemy musieli oddać, to po co?

Upewniałam się czy ona zupełnie trzeźwa była?


21 komentarzy:

  1. Pewnie bd zatrudniać nauczycieli z innych krajów. Bywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to jest jakieś wyjście, żeby ukraińsko czy hiszpańsko języczni obywatele uczyli polskiego czy historii 🤣🤣🤣🤣

      Usuń
  2. Ja czasami mijam Ace Cafe, miejsce dla fanów wszelkiej maści motocykli i samochodów i powiem Ci, że dawniej parking przed restauracją bywał tak nabity różnej maści motorami, że zwalniałam żeby oko nacieszyć, bo niektóre maszyny naprawdę piękne. Od jakiegoś czasu pustawo, nie wiem czy zainteresowanie motocyklami mniejsze, czy ja jakoś nie trafiam w czas kiedy mają zloty. Wpisz w wyszukiwarkę, Naczelnikowi powinno się podobać 😉

    U nas padało cały ubiegły tydzień, ale tak jak padać powinno - spokojnie, z przerwami, deszcz który podlał rośliny i nawodnił glebę, a nie tylko spłynął wartkim strumieniem do kanałów.

    Odsłuchałam "Uwikłaną" Wolwowicz, seria z Tymonem Hanterem. Akcja w... Stambule 😄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aśka, mnie się motory bardzo podobają ale z jeżdżeniem mam problem, bo nie pałam chęcią a tu się chmury zbierają nade mną...😅 zaraz w sobiotę jadziem na spektakl plenerowy midsomarowy
      dzięki za Wolwowicz gdy skończę Janiszewską to przejdę gładko ...

      Usuń
  3. Powiem Ci, że przy takim nawale wszystkiego, musiałabym odpoczywać miesiąc!
    Ten deszcz to wszystkim plany psuje, no i suszyć prania nie ma gdzie!
    Znajomemu dyrektorowi odchodzi 3 nauczycieli, nie śpi po nocach...skąd nagle nowi od września?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie ukrywam, że się skumulowało ostatnimi tygodniami a i koniec roku szkolnego dokłada swoje...że jestem na prawdę zmęczona. Najwięcej ZŁEGO jednak robi pogoda chujowa.
      no nie ma i nie będzie nowych...wywlekają starych ...nie zawsze kończy się to dobrze...u nas proponują zatrudnionym w MDKach....art. przedmioty, ciekawe, jak dadzą radę. bo pan miał indywidualne lekcje gry na gitarze a tu 450 uczniów się szykuje...
      system nie działa od dekad. zawala sie teraz.

      Usuń
  4. Przybijam "wirtualną piątkę" z tym odsypianiem... my po jeździe bez trzymanki z piecem gazowym w roli głównej nie wiemy jak się nazywamy.. Spałam dzisiaj 12h. 12!!!
    Motory zacne :D Podziwiam za taki ambitny plan jazdy przez 14h, ale przecież przystanek zawsze można zrobić :)
    Żal mi Waszych zwierzaczków... Oby wróciły do względnego zdrowia i miały się dobrze. A ostatnich wersów o zachęcaniu do zostania nauczycielem przez nauczycieli to nawet nie skomentuję. Szkoda strzępić pyszczka :D
    Także tego... powodzenia w odsypianiu życzę, niechaj melatoninka działa... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :-) a wiesz pospała bym 12 godzin bez pretensji...z miłą chęcią ..ale nie mam co narzekać, Wczoraj mnie zmiotło z planszy i dziś pospałam tak z 10, od 21 do 7 ej :-)

      Usuń
    2. 10h to też już porządna dawka snu :D

      Usuń
  5. Piękne motory. Pakujemy się z Sophią i obserwuję pogodę w PL, ale idzie lato... No i Twoje dłuuuugie wakacje. Będzie miło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margo idzie lato podobno, (ja tam do końca nie ufam)) i ida burze...
      cały lipiec pracuje w teatrze. i zapewne część sierpnia...ale co to za praca 😂

      Usuń
    2. Świetne zajęcie :* będziemy z Sophie pląsać w jeziorze i spacerować, może wybierzemy się do Kołobrzegu.

      Usuń
    3. ale, że Meduzy? zdjęcie
      nie mogłam od nich oderwać oczu. oby wam pogoda sprzyjała:-)

      Usuń
  6. Dziwię się ludziom, którym się chce być dyrektorami szkół... toż to orka na ugorze, czy warte tych pieniędzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie warte. zapewniam cię. za to niektórzy maja ambicje na stare lata i kompleksy🤣🤣🤣

      Usuń
  7. Ja już wiem, jak cudnie jest wyjeżdzać we wrześniu i w ogole kiedy się chce🤩W pierwszym roku wolności pierwszego września poslalam koleżenstwu fotę z plaży z kieliszkiem limoncello😜

    OdpowiedzUsuń
  8. Bloger się ślizga i dobija mnie to tak, jak i pogoda. W sobotę jadę na wieś i liczę na tarasowanie z winkiem, spacery po polach i lasach, ale jak będzie, to się okaże. Byleby nie lało i nie wiało... No i żeby ciepło było. Ależ mam życzenia:-)
    I ja myślę już o wyjazdach:-) W sumie za chwilkę, bo od 1 lipca pojeździmy sobie z siostrą po Czechach, a potem cały wrzesień z mężem w Andaluzji:-) A wcześniej może jeszcze krótki wypad w sierpniu na rocznicę ślubu...
    Film o Dylanie bossski... No i dla Chalameta za to, że sam grał śpiewał wielki szacun.
    Zdrowiej, odpoczywaj i odsypiaj:-) I zdrówka dla zwierzaczków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nowy post jakoś względnie szybko wskoczył widzę ...zdziwko.
      Podobno ma sie aura już prostować w kierunku letniej...
      och piękne plany wakacyjne i te Czechy i Andaluzja zwłaszcza i to cały miesiąc. łał. zazdroszczę:-)
      powoli dochodze do siebie.

      Usuń
  9. Myślę, że ministra sama powinna zostać nauczycielką. Kontrakt na 10 lat, tylko dla niej taki specjalny, z dużą karą za jego zerwanie.
    W kwestii edukacji mało rzeczy mnie tak irytuje, jak robienie z nauczyciela tragarza, sprzątaczki, artysty plastyka od wystroju sali, akwizytora szkoły, pracownika charytatywnego zbierającego kasę na szkołę, etc.... A druga równie irytująca rzecz, to robienie z nauczyciela kogoś więcej, niż pracownika na danym stanowisku. Jakaś pierdologia o misji uzasadniająca odmówienie prawa do strajku i godnej pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogólnie nauczycielski syf. wykańczający ludzi.
      którego należy się już pozbyć z życia.

      Usuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....