nagle Naczelnik mnie obudził, bo odsypiam wyjazd :-D i mówi, że wypada jechać nad morze na Zaćmienie słońca.
Pojechaliśmy z sąsiadami nad to morze, i z psem Ciri. patrzmy a tu na nasz pomysł wpadło tysiąc pińćset ludzi. pół słupska na te maleńką plażę i klify w Orzechowie przyjechało. impreza integracyjna normalnie, kocyki, piwko... Nawet państwo młodzi przyjechali sobie foty z zaćmieniem w tle strzelać. nakryłam ich na szykowaniu się
nie mieliśmy okularów i szkiełek, ale Naczelnik przygotował kamere obskure :-))
no i wuala coś tam było widać.
A potem mili ludzie dali nam duże czarne szkiełka i mogliśmy się napawać, słońce ostatecznie przybrało kształt cieniutkiego sierpunia.
Niestety zdjęcia tego nie oddają. a szkoda.











Aktualizacja na bieżąco, niewiarygodne!
OdpowiedzUsuńMy obejrzeliśmy na ekranie, też fajnie, jeszcze tydzień media mają temat, bo i do archiwów sięgają.
Piękny plener mieliście i szum morza i to najważniejsze!
U mnie cały czas jasno było...
też nie wierzę :-) myślałam, że wskoczy jutro a wtedy nastąpi kolizja, bo ja jutro z rana wrzucam ciąg dalszy postów o Rodos.jeszcze kilka zostało. U nas atmosfera piknikowa była.
Usuń