Stambuł poniedziałek, dzień wylotu...i wielu drobnych refleksji
Najpierw śniadanie widomo, długie, niespieszne, i smakołyki, jako bonus za całe pięć dni tłuczenia kroków tysiącami... w drugiej kolejności ja do pokoju i maseczki na twarz
i żałuję, że nie do SPA. po niewczasie. A Naczelnik udał się do barbera. przyciął mu brodę i zrobił fryzurę. bo Naczelnik ma fajne włosy ale kręcone i nie łatwe do ogarnięcia nożycami,
tymczasem pan się uwinął z dobrym efektem dla brody i włosów.
Potem się spakowaliśmy i o 12 gdy się kończy doba hotelowa, walizki do przechowalni a my w miasto. niespiesznie, żeby się nie spocić. a pożegnać z Bosforem. Lot mieliśmy dopiero o 21ej z czymś tam. więc cały dzień wydawałoby się do zwiedzania ale niestety nie do końca. Stambuł zamieszkuje 16 milionów ludzi.... a godziny szczytu mam wrażenie są cały czas. Taksówkę zmówiliśmy pod hotel na godzinę 17 tą (spóźniła się 15 minut) nie mieliśmy pojęcia ile będziemy jechać. w te stronę nocą jechaliśmy 40 minut, a teraz w korkach ?? dojechaliśmy w godzinę piętnaście. jak pisałam już lotnisko "Stambuł jest wielkie i ... te trzy godziny nam się przydały. serio.
(Poza tym ja lubię bardzo sklepy bezcłowe))
a teraz już niechronologicznie:
Oto, historia ostatniego posiłku w Konstantynopolu.
Zaplanowaliśmy go w tej samej knajpce w której spędziliśmy ostatni wieczór z winem. Pod samym naszym hotelem a na przeciwko sklepu z dywanami, kilimami, poduszkami ...
Naczelnik jadł jakieś mięso, ja niestety nie mając wyboru zjadłam krewetki z grzybami, bo knajpa akurat była taka sobie i droga. ale wino mieli przednie. a że byłam już obżarta bułą z rybami, którą zjadłam w egipskim bazarze(pięć buł w cenie miseczki z krewetkami) więc ich nie ofukałam za ceny z kosmosu: za krewetki w ilości mini. w zasadzie zdjęcie tego naczynia z krewetkami było większe od naczynia w realu. taka sytuacja.
W częściach i dzielnicach bardzo turystycznych turcy niemożebnie, do granic naciągają turystów w każdym lokalu. Dlatego następnym razem pojedziemy w inną dzielnicę.
W kieliszku z winem jak w soczewce skupia się akcja tego filmu z Kotem w roli głównej.
którą obserwujemy przez ponad godzinę. Siedzimy na zewnątrz w cieniu ale przy ulicy, i to jest jednak bardzo dobre miejsce, bo dzieją się rzeczy ciekawe. Zazwyczaj biegaliśmy po mieście (choć my jednak robimy to w naszym tempie) to jednak nie pozwalamy sobie na zbyt długie obserwacje tego co wokół, Tym razem było inaczej i już w pierwszym rejsie promem do Azji daliśmy sobie czas na kontemplowanie wszystkiego, ludzi, krajobrazu zarówno na promie, jak i na nabrzeżu i w knajpce.
A teraz patrzyliśmy na spektakl z kotem.
Koty w Stambule...ech owszem bardzo dużo ich i widać, że karmią ale nie sterylizują i nie leczą. więcej nic nie powiem bo zdołowana jestem.
Zaplanowaliśmy sobie spacery po Bazarach, niespieszne. Grand Bazar to studnia bez dna. w każdą stronę i na zewnątrz też.
No i na koniec główne wejście do Grand Bazaru oraz stoisko ze złotem. jprd co za stylówa iście bizantyjska.
Podsumowania.
Kasowo wyprawa wyszła całkiem droga, niestety, bo tam kasa leci ... wypływa i wylatuje, jak z rozdartych spodni.
Gdy jedziesz Pierwszy raz do Bizancjum, to bardzo bezpieczny i dobry wybór, ta dzielnica Sultanahmet. na prawdę.
Znajdują się w niej Wszystkie najważniejsze atrakcje turystyczne; pałace, meczety, cysterny, ogrody, mosty, place...wułala. Poza tym jest tam mnogość hoteli i jest w czym wybierać. no i wszędzie blisko w zasięgu spaceru. a nawet wzroku. To jest ważne!! bo miasto jest ogromne a tramwaje, autobusy owszem skomunikowane i częste ale po pierwsze korki, i w sercu każdego dnia miasto jest kompletnie zatkane...i męczące. Dojazdy zabierają cenny czas i pieniądze. ...czasem zabraknie kasy na karcie. Karta istambulska komunikacyjna, to jest absolutny sztos. płacisz nią za wszystkie środki lokomocji, autobusy, których należy unikać, tramwaje, promy...wygodne to bardzo. Jedna wystarczy na dwie osoby.
Bilety wstępu. Drogie wchuj, chyba najdroższe do tej pory. kilka stów na dwie osoby dlatego warto szukać możliwości wstępu za darmo. a są takie, nam się udało do Cysterny. Na przykład meczety są za darmo i można też sobie urządzić rejs po meczetach. Warto też szukać atrakcji mniej płatnych a identycznych w efektach : zamiast słynnej widokowej Wieży Galata, wybrać te kolejkę którą My jechaliśmy na punkt widokowy miasta. Wicie ludzie, wydatki płyną w Satmbule wartko, jak woda w klozecie...warto umieć mądrze się przygotować, bo popłyniecie. filmy naprowadzające na YT dostępne, można się przygotować.
Knajpy, no w tej akurat dzielnicy też drogo. bardzo. i nie ma reguły bo i w miejscach topowych turystycznie i w bocznych uliczkach też się zdarza. ale wystarczy wsiąść na prom i popłynąć do innej dzielnicy, azjatyckiej na przykład i wtedy knajpy tańsze...choć wszystko zależy położenia, w Kadikoy owszem trzeba uważać przy porcie, naganiacze i drogo a już dalej klimatycznie i dużo taniej.
[Na winiecie jedna z takich knajpek]
Kiedy najlepiej jechać ze względu na temperatury(miasto!!!) no chyba jednak ciut wcześniej, czyli w maju? ale i ten czerwiec nie był taki najgorszy.
Hotel o wdzięcznej artystycznej nazwie Dosso Dossi and SPA polecam ze względu na położenie, jak i śniadania. i pokoje owszem czyste, i obsługa miła, i cisza choć pokój od ulicy, żadnej imprezowni w okolicy. ale pokój maleńki...trochę za maleńki. Po prawdzie, to mieliśmy wybór, albo większy z dużym tarasem, i widokiem na dupemariana w stadium rozkładu albo maleńki z balkonem ale z widokiem na kawałek klimatycznej uliczki.
Trzeba było wybrać większy ;-)
Wygodne buty. nooo upłakaliśmy się nie raz nie dwa na widok ruskich bab, które KOŚLAWO poruszały się w szpilkach po chodnikach. wyjeżdżały z laczków pod górkę...tylko ruskie idiotki tak mogą 🙈się ubrać.
Największy minus Stambułu to ruskie, tfu.
Jak widać wycieczka do Istanbułu jest łatwa do zorganizowania samemu. Trochę informacji samodzielnie zdobytych ale dostępnych na blogach, na YT i heja.
Polecam.
Być może ciąg dalszy jeszcze nastąpi, jak mi się coś przypomni.
ps
chyba napisze poradnik podróżnika.













Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
nie musisz Czytaczu ale możesz ....