Bielsko i Biała,
Bardzo mi się spodobała.
A post będzie głównie fotorelacją z centrum miasta i knajpki.
Do południa snuliśmy się leniwie, ja nie wyspana a Naczelnik wiadomo. Jak to po spotkaniu rodzinnym. Rozmowy niezobowiązujące. Prysznice, maseczki, stroje dobrane do okoliczności.
Most nad rzeką Biała.
Bardzo sprowokowały mnie śniadania
Oj chałka na ciepło...oj jajko poche z czarną truflą...
żeby zrównoważyć słodycz dania, dodana kiszona marchewka i polane to wszystko dobrą oliwą dyniową.
Jak widać można bez mięsa i w dodatku lokalnie, co nie jest dla mnie żadnym objawieniem i bez chemii ...
To oczywiście danie Naczelnika. Tłumaczę na wszelki wypadek, dla porządku. Chcàc uniknąć niepotrzebnej dyskusji.
Zwiedzanie trwalo kilka godzin i w tępie. Potem długi wieczór z rozmowami i jedzeniem mieszanym, sery kozie spod Elbląga od Kanionka:) a ciasto figowe z Kanarów. Do tego na prawdę kwalitne wino z Cavatiny. W typie chianti classico.
Dziś zmiana lokalu, miasta a nawet kraju.
Nocą zaczęło śnieżyć coraz grubszymi płatami. ..
Zima się zbliża dużymi krokami.
A ja nie czuję jak rymuję.
Wytwórnia filmów rysunkowych a więc pupilki uwiecznione w pomnikach, zamek na wzgórzu, cztery rynki...mały fiat 126 p. ...
Nadal nie mogę spać..
























Dania wyglądają elegancko😉 choć sama wybrałabym z tych dwóch to Naczelnikowe, bo nie lubię słodkich dań obiadowych, słodycz to deser jak dla mnie. Za dynią też nie przepadam, raz na kilka lat zjem u kogoś zupę, jeśli jest zrobiona pikantnie. Ale pewnie coś w karcie by się znalazło innego😉 bo ja przede wszystkim, jeśli już mięso to dużo do niego warzyw.
OdpowiedzUsuńMiasto faktycznie ładne, a przynajmniej te fragmenty ze zdjęć.
Mówisz śnieg, no musieliśmy być ostrożni… ja się martwiłam deszczem i mrozem w nocy, ale widzę, że z poniedziałku już zniknął i dopiero ma być w środę… może się nie sprawdzi w ogóle…
No danie Naczelnika też bardzo smaczne.
UsuńZ tym śniegiem to możemy mieć dramat jak będziemy sie przebijać z Bratysławy do Zakopca.. Już mam stres.
My już w Bratysławie sie zalogowalismy w hotelu i odpoczywamy przed kolacja. Sciskam
Byl okres, kiedy jezdzilam do BB dwa razy do roku, a to dlatego, ze Telimena brala z bielskiej Bewelany piekne wzorniki welny i szyla z nich kolekcje. Czesto te wzorniki nie wchodzily do produkcji, byly absolutnymi unikatami. W kazdym razie z kolekcja jezdzilismy do Bielska pokazywac zalodze Bewelany, co zostalo uszyte z ich materialow. Zawsze byl to pobyt z noclegiem w jakims hotelu, ale juz nie pamietam, no i wtedy BB wygladala calkiem inaczej, pewnie dzisiaj nie rozpoznalabym miasta. Wszystkie miasta i miasteczka wypieknialy od czasu wstapienia do unii.
OdpowiedzUsuńBardzo mi sie podoba i wiesz zapewne wypieknialy bo je odrestaurowano ale starówka imponujaca tak czy siak i dworzec odrestaurowany.
UsuńZdjecia super, jak ... zagraniczne :))).
OdpowiedzUsuńNie spisz bo jestes pod wrazeniem :))))
U nas wieje huraganowo tak, ze wlosy deba staja. Tez cala noc nie moglam spac, ale nad ranem to juz w najlepsze.
Ale zbieg okolicznosci: Wy w BB, a w wiadomosciach podaja, ze ikona pieknosci BB odeszla w wieku 91 lat (chyba).
UsuńUmarła kolejna ikona...
UsuńU was wieje a u nas zapowiadają burze śnieżne w Tatrach...akurat jak sie bedziemy przebijać do Zakopanego z Bratysława w której teraz jesteśmy.
Bardzo ładne te podświetlane drzewka z błyszczącymi bombkami. Restauracja i dania takie mniam. Mam dosyć domowych dań po świętach. brr...
OdpowiedzUsuńAno właśnie była to miła odmiana karty dań ;)
UsuńByłam w BB, śpiewałam z chórem na festiwalu, dobrze tam wrócić przeglądając Twoje ślady :* świąteczny klimat, jak widać robi dużo.
OdpowiedzUsuńSwiąteczny kkimat podbija urok oj podbija, szkoda że śniegu niet. No ale żebym w zła godzinę nie chlapnęła
UsuńTrza kiedyś pojechać
OdpowiedzUsuńTrza kiedyś pojechać
OdpowiedzUsuńAno trza bo warto. Urokliwe bardzo
UsuńŁadne miasto, szczerze mówiąc miałam o nim zupełnie inne wyobrażenie. Dynia, zwłaszcza z tym rokitnikiem, brzmi interesująco, a na śniadanie to bym wybrała naleśniki. Może dlatego, że rzadko je jadam.
OdpowiedzUsuńTe śniadania są królewskie choć to gwiazdy piosenki. Naleśniki też lubię.
UsuńNo chyba wybiorę się do B-B, choć odkladam od lat, mimo ciąglych zaproszen.Bylam przed laty, mieszkalam w hotelu zbudowanym dla wloskich budowniczych fabryki fiata, na one czasy wydawal sie szczytem luksusu i ceny mial luksusowe🤣.Chyba wyladnialo, no i knajpka kusi! Zachęcilas do podrózy!
OdpowiedzUsuńBardzo mi sie podoba a dodatkowo podbija urok świąteczną dekoracja.
UsuńŚląsk jest śliczny! Podbeskidzie szczególnie, choć może ta pora roku niespecjalnie sprzyja zwiedzaniu..bo zimno,ciemno i w ogóle😊Bawcie się dobrze.
OdpowiedzUsuńŚląsk jest śliczny ale zimą śmierdzący nieco. Choc już dużo lepiej. Latem jest wypas. Dziekuję bardzo.
UsuńKochana Teatru, się zapodziałam, ale już się odpodziewam :) Miło Cię czytać i w ogóle...karrramba :)))
OdpowiedzUsuńŻM
ŻonoMietka dużo piękna życzę i sie nie zapodziewaj za długo...karambol. achacha słownik mi na karambol karamba przerabia
UsuńEh, byle do emerytury, może w końcu uda się odwiedzić te wszystkie miejsca, na które mam ochotę... BB jest wysoko na liście, zaraz obok Cieszyna. Sery od Kanionka też zdobyłam. leżakują w garażu, ale jak zwykle część zamrożę, wypraktykowałam już ten sposób przechowywania ich i nic im to nie szkodzi. Trzymam kciuki za Waszą szczęśliwą podróż do Zakopanego.
OdpowiedzUsuńKanionkkwe sery to jest sztos i wypas I w ogóle.
UsuńDziękuję będzie nam potrzebne to trzymanie bo sie jakiś armagedon pogodowy szykuje.
Ale super relacja, pięknie tam, a jedzenia chętnie bym popróbowała, zwłaszcza po świątecznym szaleństwie!
OdpowiedzUsuńWarto odwiedzić bardzo a zmiana jedzenia też porządana bardzo. Zwłaszcza, że za chwilę jarmarki świąteczne w Bratysławie.
Usuń