poniedziałek, 22 grudnia 2025

o najkrótszym dniu w roku. oraz zimowym przesileniu.

 Przesilenie. zatrzymanie słońca. punkt zwrotny i moment odradzania się światła

i teraz już z górki. 

Lubię takie dni, jak wczorajszy. Calutki spędziliśmy w domu, powoli metodycznie robiąc rzeczy zaplanowane, sprzątając, układając, wynosząc...i w międzyczasie dojadaliśmy różne smakołyki. sałatkę warzywną, barszcz z uszkami, sernik, bigos. układałam słoiki z sokami, malinami, buraczkami, nalewkami, dżemami w kredensie i dzieliłam się nimi z rodziną Naczelnika. 

Parownica stała się główną atrakcją i bohaterką ogaru dnia wczorajszego dla Naczelnika :-)

i bardzo dobrze. bardzo mnie to cieszy. wszystko co powoduje zwrócenie uwagi Naczelnika na sprzątanie mnie cieszy ;-) tak więc razem ze sprzętem wyszorowali razem szklane drzwi razy dwa. różne kąty łazienkowe w dolnej łazience, kafelki a dziś nastąpi ciąg dalszy. bo każdy kąt będzie miał zaszczyt a nawet honor.  

Poza tym wszystkie prezenty zapakowane.

prania poprane. na górce błysk łącznie z podłogami, kapami. tylko pościel dziś jeszcze wymienię.. Chałupa jest świątecznie ustrojona ostatecznie. na koniec zostawiam sobie zmianę dekoracji poduszek i kap w kominkowych, lniany obrus na stół i bieżniki świąteczne. Wczoraj miałam przyjemność wyciągania ostatnich ozdób. . . dziś jeszcze natnę świerkowych gałęzi. albo jutro, bo już ciemno. a ja padnięta jestem. strraszniee

 Od rana dziś ganiam. wyłączam piec, szkliwie, pakuję piec. i znów włączam. ganiałam też za kanapą. i kupiłam hmm nie całkiem taką, jak chciałam, i do tego fotel jeszcze, bo nie zauważyłam, że to duet. achuj tam. za to przywiozą jutro rano razem z fakturą i już ustawili mi dzień jutrzejszy. 

a  nie tak miało być.

Parownicą pojechałam dziś cały dół. i podoba mi się ekologia, reszta tak sobie. owszem czyści bardzo dobrze ale jednak w trybie odkurzania czyli mój kręgosłup cierpi. 

*

Lubięto. i ten moment, gdy albo zamykamy za sobą drzwi albo zasiadamy do stołu. w przygotowanym, czystym, ustrojonym domu. Świątecznym, pachnącym świerkami, żywicą, świecami, potrawami a potem pomarańczami i magią. i piernikiem i zapachem korzennym. i też lubię rytuały. i kompletnie mi wiara nie przeszkadza. 

lubię magie. jak to człowiek teatru.

Stroik daje klimat. i gałęzie świerkowe i wieńce a przede wszystkim Zapach. ja w tym roku bez chojaka u powały. ale od lat świętujemy rytuał przejścia snopem chłopskim z którego mamy utkaną choinkę. 

bardzo mi sie podoba co napisała Innygłos Czas siłowania się ciemnych i jasnych mocy, przełamania ciemności światłem, promyk słoneczny przebił się dziś rano w Newgrange, więc jutro już dzień będzie dłuższy i jasność powróci. Potrzebuję Bożegonarodzenia, tych wszystkich rytuałów przejścia, symboli i rytmu pór roku, opowieści o nadziei i przełamaniu ciemności, siedzeniu w ciemnościach i napychaniu sie opowieściami, które mają sens. Lubię te wszystkie legendy, sianko, potrawy i tak dalej, to są piękne opowieści, zupełnie niezależnie od religii. Choinka pod powałą, grzyby ze świata podziemnego, mak ze świata wiecznego snu, a jednak ciemność mija, a światło przychodzi, nie ważne pod jakim symbolem będziemy je świętować, bo nie o nazwę tu chodzi. Taka nadzieja jest bardzo bardzo potrzebna.

*

Hotele zabukowane w Bratysławie i Zakopanem. 

(Czechy, Pragę kocham se. jeżdżę, czytam se Szczygła, Kunderę przerobiłam już dawno, czeskie seriale przerabiamy nadal...🤣 to teraz chyba nareszcie Bratysława, w której nigdy nie byłam. Dawno nie byłam na Słowacji. Ostatnio w Taterkach na nartach a zimno było wtedy, że uch, aż włosy w nosie zaszronione)

Nie na narty się jednak wybieramy tą razą ale nurzać się w świątecznych klimatach, jarmarkach i knajpach, kawiarniach, restauracjach. szlajać się po starówkach i Krupówkach :-) i popatrzeć na Tatry, zamknięte Tatry po słowackiej stronie.

dobrze mi to zrobi na wszystko.

Serial "Jedyna, choć Naczelnik uważa, że tłumaczenie niekoniecznie. okazał się być na prawdę dobry. na Applach ci on. Na prawdę dobry. jeszcze dwa odcinki zostały...

mejbi jeszcze dziś, kiedy to skończę układać ciuchy w walizce...


17 komentarzy:

  1. Obrazek na czele cudny, jak w filmie:-)
    Pościel tez nowa założyłam, co by i w łóżku miło było!
    Ruch na drogach już widać, a ile zagranicznych rejestracji!
    Rozjechało się nam społeczeństwo po świecie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no a my jadziem w Wigilię i będzie pewnie tłok...ech.

      Usuń

    2. dziękuję, ten obrazek to mój dom, taki ustrojony świątecznie :-)

      Usuń
  2. Dogorywam po dzisiejszym dniu, bylam w robocie, robilam zakupy, na ktore stracilam bardzo duzo czasu, w poszukiwaniu miejsca do zaparkowania, bo wszystko bylo szczelnie zajete. Wcisnelam sie komus przed nosem, az mnie oklaksonil. Do kasy kolejki, do wyjazdu z tego zapchanego parkingu kolejki, w banku kolejki, bo trzy z czterech bankomatow mialy awarie (oni chca zlikwidowac gotowke, kas w bankach juz nie ma, a do jedynego bankomatu 20 osob w kolejce), a w drogerii tez kolejki. Upieklam schab i ciasto dla P. zeby mial w domu na swieta, bo wigilie spedza z nami. Jutro tez do roboty, a potem znow kuchnia i gotowanie. Jestem wykonczona do cna i tak sponiewierana, ze trudno sobie wyobrazic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oranyyyy współczuje kochana. a ja dziś biegałam po sklepie z kanapami i fcale ludzi nie było. i kupiłam te kanape z fotelem .
      jutro jeszcze jedna hurtownia i koniec tego. nie wszystko załatwiłam ale mam to gdzieś.

      Usuń
  3. Pluribus jest bardzo bardzo.
    Mnie się tłumaczenie podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak bardzo bardzo, został nam ostatni odcinek...

      Usuń
  4. A mnie się jakoś smutno zrobiło po przeczytaniu, że Chris Rea odszedł... 😟

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i nie on jeden...nie chce już wiedzieć że ktoś odszedł...
      sie jakoś wszyscy uwzięli na odchodzenie.

      Usuń
  5. Świat na chwilę jest na swoim miejscu. Odstawiłam seriale, teraz tylko muzyka i muzyka. Jeszcze tylko przed nocą zrobię ciasto na makowo-orzechowe strudle i możemy leżeć pępkami do góry :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och strudle makowo orzechowe, mniam.
      zjem tonę w Bratysławie TONĘ i haluszki.

      Usuń
    2. :* wyślij mi dobrą myśl jak poczujesz ten wspaniały smak :P

      Usuń
    3. od razu o Tobie pomyślę :-)

      Usuń
  6. tak, inny głos to wspaniale wyraziła

    OdpowiedzUsuń
  7. To, co szczególnie uderza, to zwyczajność połączona z uważnością – każdy ruch, każde sprzątanie, przygotowywanie potraw czy układanie dekoracji staje się elementem rytuału, który daje poczucie spokoju i porządku w świecie, który często jest chaotyczny.

    Bardzo podoba mi się refleksja o przesileniu zimowym – ten moment „zatrzymania słońca” i świadomość, że zaraz zacznie przybywać światła. To prosty, a jednak głęboki symbol nadziei, powrotu energii, nowych początków. I w Twoim opisie codziennych obowiązków ta symbolika jest obecna, choć w subtelny sposób – przez przygotowania, zapachy, rytuały domowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rytuały są koniecznością i porządkiem. zwłaszcza u takich ludzi jak ja :-)
      dziękuję za miłe słowa. i obserwacje.

      Usuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....