niedziela, 11 stycznia 2026

Każdemu z nas można podpalić stos...

 przerażona średniowieczem tutejszym i nienawiścią wyznawców... nie napisałam sprawozdania z frontu zimowego. i już się poprawiam. Ale najpierw smutne podsumowanie. Gdyby to pisdzielce rządzili, to bym pomyślała, że odwracają uwagę od kolejnego złodziejstwa czy łamania prawa, a tak to nie wiem sama co mam myśleć, taka jestem skołowana. ministry wszczęły postepowanie by być świętsze od ...oraz nie stracić słupków poparcia, prokuratury wszczęły, bąkiewicze wiadomo, noż kuramać nie chce żyć w takim kraju. Serio. Skrajnie nieprzyjaznym. w którym siewcom zła brałnom się udaje, być popularnym i w dodatku poparcie rosnie...co ciekawe a zwykłemu człowiekowi, który wlazł na minę, przecież nie zaplanowała publicznego wrzucania krzyży do śmieci, jak brałn w sejmach, podpala się stos. serio??

wartość dodana, to nauczycielka ! uch jak ludność tubylcza nienawidzi nauczycieli.

Otóż każdemu z nas można podpalić stos. w takim razie. i nadal. przypominam, że nie skończyła się sprawa sądowa zwykłego Przeniesienia krzyża, 

bo w kraju tutejszym jak już raz krzyż, krzyżopodobne powiesisz, to umarł w butach, nie zdejmiesz:

Sprawa dotyczy decyzji wojewody lubelskiego Krzysztofa Komorskiego z grudnia 2023 r. o zdjęciu krzyża z reprezentacyjnej Sali Kolumnowej urzędu i przeniesieniu go do gabinetu, co wywołało protest i prywatny akt oskarżenia o obrazę uczuć religijnych i przekroczenie uprawnień. Wojewoda argumentował potrzebą neutralności światopoglądowej urzędu, a krzyż został przeniesiony, a nie usunięty całkowicie z budynku. Po listopadowym uniewinnieniu przez sąd, oskarżyciele złożyli apelację i sprawa wróciła do sądu na początku 2026

ale porzućmy to polskie piekiełko na rzecz spraw istotniejszych.

* Kronika zimowa.

W piątek było znacznie lepiej z moimi reakcjami na ślizgawice i zimno. które to zimno🥶 spadało. a temperatura rosła z minus 6 rano a minus 15 w nocy, było tylko minus 2 gdy wracałam w okolicach 20tej z teatru. 

A tam sobie cały piątunio wiłam gniazdko, znaczy robiłam nowy dizajn. Kupiłam przecenione poduchy w home. przywlokłam kocyk na kanapę, i przestawiałam, układałam... i tak sobie przysiadałam na kanapie i zaczęłam czytać znalezioną biografię van Gogha...

[och miło będę tu spędzała czas, gdy tylko się do końca urządzę...]

a w miedzy czasie odtańcowywałam papierologię i wkurzałam się na drukarkę. i kartę graficzną, która nie ogarnia nowego komputera z nowym monitorem, wielkim i zagiętym po bokach. na burku tylko on i klawiatura się mieści, więc czysto. ale gdzieś te rzeczy poupychać trzeba, także książki z regału na razie wylądowały na podłodze...

planuję wieszania prac, plakatów na ścianie. i wiercenia. zakleiliśmy też wentylator w pomieszczeniu piecowym. zabiorę się za chwilę za książki we fułaje leżące na starej szafie, i malowanie na czarno drzwi tejże, i czeka nas układanie pomieszczenia dla instruktorów. czekają czarne metalowe regały. a wcześniej muszę zlikwidować komisyjnie stare meble.

Przywykłam do warunków jazdy. a tu wczoraj znów dosypało i dziś ma znów dosypywać. na narty w związku z tym niekoniecznie.  na pewno mamy dziś sąsiadów na kolacji, bo obgadujemy wyjazd w ciepłe klimaty. 

ach i jednak znalazłszy miejsce na parkingu osiedlowym, zaliczyłam czyszczenie ząbków na dobry początek dnia piątkowego (brrr) za jedyne 600 złotych. taaak. 

[A teraz jeszcze siedzę w piernatach, pralka mruczy, paproch paprosi sypianie. czytam wieści blogowe, piję pyszną kawę z mlekiem owsiano kokosowym, dziś ogarniemy chałupę. potem przyjdą goście. wczorajszy ranek zdecydowanie bardziej mi sie podobał.] 

Wczoraj był spokojny dzień, do południa, Naczelnik pojechał na zakupy, pospaliśmy do 9ej. było dobrze i czułam, jak odpuszcza. w zasadzie już piątkowy wieczornik był miły. z kieliszkiem białego chardoneya. i Makłowiczem na Malcie. czy oni muszą jeść króliki ?? 😟

a potem sytuacja sie rozkręciła, 

od 14ej zaczęło sypać, jak cholera, oraz wiać jak cholera, i ma tak sypać do poniedziałkowego rana, w dodatku temperatura zerowa i to jest ciężki śnieg. .. Naczelnik zepchał z daszku naszego patio zaległy, bojąc się o zarwanie, gdy ten aktualny dowali. 

a ja boję sie, że w poniedziałek znów nie wejdziemy do teatru.

 i jak tu człowieku żyć normalnie bez spinki i czilautować łikendowo ? no jak? w potrzasku, że z jednej strony krzyż a z drugiej zima. i pewnie dlatego dziś spałam źle. i za krótko. 

za oknem sypie nierówno ciężki mokry śnieg.


Sztuka jest drogą do samego siebie ...takie fajne zdanie przeczytałam na stronie Hygge.

ps

jest granica mojego czasu na blogowanie. już kiedyś o tym pisałam. lubię czytać z uwagą. zwlaszca poezje. lubię czytać codziennie. zauważam że nie mam już przestrzeni na nowe...i opuszczam niedlamnie.

pss

zapalam kadzidła, świece, puszczam muzykę relaksacyjną i siadam na matę. odpuszczam. zamierzam i praktykować i medytować. za oknem nadal sypie ciężki mokry śnieg.

37 komentarzy:

  1. Ohhh...wnerw niezły. Odpuść to, na co nie masz wpływu, to moja skromna rada. A skoro lubisz czytać wiersze [ mówię na to 'myśli zapisane', to zapraszam do mnie. Coś tam czasem wypocę :) Pozdrowienia zostawiam Pola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. juz po nerwie...w zasadzie to letki nerw. jak na mnie.
      witaj Pola.

      Usuń
  2. Nauczyciel, według niektórych, ma robic to, czego rodzice nie chcą lub nie umieją, ale pod dyktando tychze rodziców, bo to oni są właścicielami dziecka😡
    Lublin zamrożony i zasypany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech sprawa traktowania nauczycieli to osobna sprawa, w tej aferce. ale, Repo nie ma sie co przejmować. to już powoli nie mój cyrk, zresztą ja nie mam problemów z dziećmi i rodzicami :-)i kończę te robotę.
      u nas tez mróz i zasypane, chodzą słuchy po dniu wczorajszym, że jakieś wiochy tutejsze odcięte, koparki w rowach...ale jeszcze nie wiadomo.

      Usuń
  3. A ja sobie odpoczywam, wczoraj tylko odgruzowalam auto ze swiezego sniegu, jak dotad nic nowego nie napadalo. P. szczesliwie sie przeprowadzil mimo bardzo niesprzyjajacych warunkow pogodowych, teraz zostaly mu juz tylko male rzeczy do przewozenia wlasnym autem. Pracowicie dosypuje grubelkom, ktore pochlaniaja ziarnka jakby sie zalozyly, ktory zje wiecej, po dwoch dniach karmniki pusciutkie. Mam nadzieje, ze do jutra nie nasypie na nowo, noc ma byc bardzo zimna, moze mi auto nie zamarznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki odpoczynek to jest najlepsza rzecz w taką zimę, ślizgawicę i śnieżycę...
      przestało sypać wieczorem późnym. wczoraj poszły jabłka zamarznięte, ziarno...tez przylatują biedaki.

      Usuń
  4. Pisałam w komentarzu, że wszyscy możemy znaleźć się na miejscu nauczycielki i to niekoniecznie z powodu krzyża….
    Wszyscy tacy święci i oburzeni, ale zaszczuć drugiego człowieka to tak po chrześcijańsku jest.
    Nie wiem, czy mam ochotę czytać o zimie 🫣 Obaeiam się, czy jutro do mnie dojedzie pielęgniarka, bo PT chciała tą drogą wracać, akurat przez miasteczko Rodzinnej, bo najbliżej było do miejscowości, gdzie miała coś odebrać, i po kilkunastu kilometrach odbiła w bok do trasy na DM, taka ślizgawka, OM chciał wysłać jutro kierowcę, ale Rodzinna powiedziała, że ona spróbuję, a jak nie, to przełożymy na wtorek i wtedy ktoś po nią pojedzie.
    Jeszcze zimą się muszę stresować…

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz Roxy to trzeba uświadamiać i powtarzać, tak jak z demokracją....
      oraz u nas nie jest tragicznie, jak ostatnio....u nas jest zimno i ślisko, cholernie ślisko i znów nigdzie nie pojechaliśmy, poszliśmy bo były zamiecie, wichury, porywy i padało ...ech. trzymam palce za Twoje sprawy. mocno, zeby sie udało wszystkim dojechać. gdzie muszą.

      Usuń
  5. W tej całej sprawie najsmutniejsze jest to, że zanim wyjaśniono cokolwiek, osądzono kobietę i wyprowadzono armaty przeciw wróblom, a każdemu z nas może się to przytrafić. Kto nigdy nie miał do czynienia z klasa nastolatków, którzy czekają tylko na błąd nauczyciela, by nagrać i ośmieszyć, niechaj lepiej zamilknie.
    U nas zapowiadali wiatry i śnieżyce, na razie cieplej dużo, wiatr ale nie wichura i bez nowego śniegu.
    Tym bardziej trzymaj się ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas było bardzo chojowo ale zdaje sie nie będzie dramatu. i do teatru dojadę ;-) bardzie zawieje śnieżna niż zmasowana śnieżyca właśnie. także lepiej niż ostatnio.

      Usuń
  6. Średniowieczem, zwłaszcza tutejszym, nie ma powodu się przerażać - w tej epoce stosy płonęły bardzo rzadko, a w Polsce w ogóle nie były znane. Nawet w czasach nowożytnych - w przeciwieństwie do płonącej stosami reszty Europy - nasz kraj był od nich niemal całkowicie wolny (z wyjątkiem miejsc z dużymi wpływami niemczyzny), dzięki czemu Rzeczypospolita zyskała miano "kraju bez stosów"... Katolickie Kielno to nie Salem - więc i polowań na mniemane czarownice ze strony jego mieszkańców nikt się nie doczeka, ani - z tych samych powodów - lokalnej komórki Ku Klux Klanu tam nie założą. Daj Boże, że sprawa nauczycielki zakończy się polubownie i szybko... ku wielkiemu rozczarowaniu zwolenników eskalacji... z obu stron.
    mc2

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stos = figura, retoryczna, stylistyczna.

      Usuń
    2. Owszem, stosy płonęły, choć rzeczywiście w dawnych czasach katoliccy Polacy woleli nawlekać na paliki, bądź normalnie, łeb obciąć toporem. Przykładowo: Wyrok na Łyszczyńskim za ateizm wykonano przed południem na Rynku Starego Miasta w Warszawie 30 marca 1689, gdzie kat ściął mu głowę. Był szlachcicem, więc lepiej było nie wzbudzać kontrowersji publicznym nadmiernym znęcaniem się nad nim. Natomiast w XX wieku Polacy lubili zatłuc pałami lub spalić w stodole. Tak wyglądały pogromy żydowskie, gdy tchórzliwy narodek bojąc się przeciwstawić okupantowi, wyładowywał swą frustrację na bezbronnych Żydach. Jeśli zaś mówimy o zadymie w Kielnie, to najbardziej przeraziło mnie to, jak szybko udało się zorganizować grupę wściekłych orków, w oparciu jedynie o niejasne plotki. Oczywiście przeciwko bezbronnej kobiecie, bo jak wcześniej napisałem, tchórzliwy narodek nie walczy z wrogiem, walczy z bezbronnymi.

      Usuń
    3. ... ale nieadekwatna w odniesieniu do kraju tutejszego. Do jej zaSTOSowania (nomen omen) bardziej nadają się kraje tamtejsze - np. Anglia, gdzie tylko w czasach Heniutka nr 8 i jego córeczki - zwanej Krwawą Mary, spalono kilkadziesiąt tysiecy osób. W Polsce figura stosu ma odniesienia piękne i wzniosłe, a jako pierwsza pojawia się ... w uchu - z legionową pieśnią przywołującą chwalebne poświęcenie. Jest i stylistyczna, i retoryczna... i adekwatna.
      mc2

      Usuń
    4. To nie blog na dyskusje historyczne. Ateiści i arianie w ówczesnej Polsce byli wrogami państwa. Króla. Sejm nawet zadecydował, żeby arian z ziem polskich wysiudać bo szkodzili polityce państwa. Głosili pacyfizm m. in. Chociaż panowała tolerancja religijna w odróżnieniu od reszty Europy. Proces prawdopodobnie sfingowano, albo ten były jezuita miał jakąś tajemną misję do spełnienia. Był agentem, tylko nie wiadomo czyim. Podobnie teraz, sami agenci. Temu wzorcowemu ateiście Łyszczyńskiemu najpierw wyrwano język, spalono jego papiery i mieli go przykładowo spalić na stosie. Ostatecznie ścięto, wybrano łagodniejszą śmierć, a król nie miał prawa łaski. Tylko sejm, a ten zanim by się zebrał i to z powodu ateisty.W świat poszły dwie wersje jego śmierci. Do papieża inna, do króla Francji inna. Podobnie jak z tym krzyżem w koszu. Tu są nawet trzy wersje. Może wymyślą kolejne? Dla jednych nauczycielka od krzywego, plastikowego krzyża z nad chomika zostanie męczennicą, dla drugich dzieciaki staną się jak te we Wrześni obrońcami polskości, katolicyzmu i patriotyzmu. Jedni zaczną symbole plugawić, niszczyć drudzy bronić z narażeniem życia i honorem. i o to chodzi. A kobiety umierają przy porodach, są gwałcone przez przełożonych i w dodatku jest mróz i pada śnieg.
      anonimowy

      Usuń
    5. zapomniałeś Wolandzie o szubienicach...to szubienica powinna być herbem.

      Usuń
    6. anonimie, atoś mnie ubawił porównaniem do Wrześni, no na prawdę 😂😂😂
      oraz sam sobie powiedz, ze to blog nie na dyskusje historyczne, ...

      Usuń
    7. a co Ciebie nie bawi teatralna?
      to nie moje porównanie do buntu dzieci we Wrześni i być może buntu dzieci w Kielnie. Tym zajmują się politykierzy różnej maści, aby coś ugrać. Ja w obu przypadkach patrzę na rolę nauczyciela. Nauczyciela. Dzieci podobno się sprzeciwiły poleceniom swoim nauczycielom. Zamiast edukować zajmują się ideologią i tym co ma wisieć na ścianie. Powinnaś umieć czytać ze zrozumieniem proste teksty-twój blog nie jest na dyskusje historyczne. Tu jest miejsce na zwykłą wymianę zdań, nawet nie poglądów bo się zgadzacie co do podmiotu gaworzeń. To mi nie przeszkadza, bo niby dlaczego? Może jakbym napisał, jak dzieci we wrześniu, albo sierpniu, w W-wie, Łodzi, czy Lwowie to by było bardziej zrozumiale? Uczysz historii w podstawówce, czy jest tam w podręczniku coś o Wrześni?
      anonimowy

      Usuń
    8. Anonimie, tylko kto plugawi symbole religijne, ten kto je usunie z przestrzeni na nie nieprzewidzianej, czy ten, co wiesza parodię krzyża nad klatką chomika? "Bronić z narażeniem życia" - tylko w omawianym wypadku, życia nie swojego, akurat ta szczuta tłuszcza bardzo się starała, by ich życie nie zostało zagrożone - może życie zaszczuwanej nauczycielki, ale nie ich. Zrobili to wyjątkowo honorowo: Banda na jedną bezbronną kobietę. To taki honor Polaków z okolic kruchty najwidoczniej. Proporcje jak u husarii z Jedwabnego, Radziłowa, Suchowoli, Lwowa (rok 1941).
      W jakim celu otwierasz wątek umierania kobiet na porodówkach? Chcesz odwrócić uwagę od nienawiści religijnej?

      Usuń
    9. najbardziej mnie bawią tutejsi katole i folozofy z bożejłaski.

      Usuń
    10. oraz bełkot...już mnie nie bawi tylko cholernie nudzi.

      Usuń
    11. Wolandzie, przedstawiasz wersję niejakiego Betlejewskiego, który "zasłyszał w regionie" o historii pani nauczycielki angielskiego i stajesz w jednym szeregu z obrońcami nauczycielki. Taka właśnie będzie linia obrony. Ale nic to możesz być i adwokatem. Sprawdź inne źródła, zapoznaj się z faktami, które przedstawili inni prawnicy. To nie rada, ani sprawdzian-uczciwa ciekawość. Byli tacy i spotkali się z rodzicami, dziećmi, władzami szkoły i miasta. Ta pani zdejmowała krzyż na każdej swojej lekcji, aż w końcu wyparował. No to dzieciaki przyniosły swój z plastiku i go powiesiły, bo tak chciały. Ona zdjęła i tym razem wrzuciła do kosza na ich oczach. To było ważne dla tych dzieci, skoro tego nie rozumiesz, to koniec wymiany zdań. Jesteś znawcą prawa kanonicznego? Bo pewnie rozkręcą to zdarzenie dla korzyści, jakich? Zobaczymy. Ubolewam, że nazywasz ludzi tłuszczą, bandą i zastanawiam się, czy warto cię traktować jako poważnego badacza prawdy, a tym samym wiarygodnego znawcy historii. Jak już wspomniałem, to nie jest blog do..., i coraz bardziej mnie przekonujecie, że się nie mylę, a co do ostatniej wypowiedzi tolerancyjnej tetralnej z godz. 17:45 o konsultacjach na temat krzyża, to odsyłam do głośnego wyroku Sądu w Strasburgu w tym temacie z panią L. z Włoch, czy sobie można zdejmować, czy wieszać takie symbole religijne jak krzyż. Prawo europejskie mówi wyraźnie co jest chronione, ale np. o świecach liturgicznych niestety nie wspomina.
      Sprawa krzyża rozdmuchana, ale potrzebna dla katolików. Dlaczego o kobietach umierających i gwałconych, bo na tym blogu są prawie same kobiety doświadczone przez życie i mnie zdziwiło, że taka cisza, a miałam nadzieję na ciekawe spostrzeżenia.
      Proporcje jak u ..., niestety, ale w tym temacie nie czytałem książki Wasersztejna Szmula wydanej po hiszpańsku w Costa Rica. Przykro mi, wymienione miejscowości nic mi nowego nie mówią. Łomży zabrakło?
      Wątpię, czy moja odpowiedź trafi do wiadomości Wolanda, ale mogę się rozczarować z miłą satysfakcją.
      anonimowy

      Usuń
  7. Gdybyś miała jeszcze miejsce "na nowe" oszalałabym! Z zazdrości! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) ano nie mam...ale chyba sobie zrobię :-)) powolo podejmuje decyzję. gnieździ sie i układa w głowie.

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zajmujesz się pracą w weekend???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak ,często, wypalam ceramike, mam zajęcia teatralne, warsztaty...
      chodze, jeżdżę do teatru, kina...i czytam zawodowo.
      :-)
      wiesz nie chodzi o nauczycielkę ... tylko o skrzyżowania
      bo za chwilę w kraju tutejszym będą same ronda.

      Usuń
    2. Tak mi się właśnie wydaje. Ciekawe, czy zakażą leżenia krzyżem w kościołach...

      Usuń
    3. :-) oni swoim niczego nie zakazuja...

      Usuń
  10. Katoliby używają krzyża, jak pies swoich szczyn: Co oszcza, to zaznacza jego teren. To dlatego oszczywają krzyżami szkoły, urzędy państwowe, centralne miejsca miast, a nawet szczyty górskie, bo chcą zawłaszczyć sobie te miejsca na wyłączność. Jeśli użyję monety w charakterze podkładki pod nakrętkę, moneta przestaje być monetą, a staje się podkładką. Jeżeli użyję kubka jako pojemnika na przybory biurowe, kubek przestaje być kubkiem, staje się pojemnikiem na kredki i długopisy. Jeśli krzyża użyjemy do zaznaczenia terenu, przestaje być krzyżem, staje się szczyną i to robią z krzyża katoliby.
    Pobawię się teraz w proroka: Uczniowie bardzo szybko uczą się manipulacji. Jeżeli ich koledzy od dowcipu z wieszaniem krzyża nad klatką chomika stali się sławni i jeszcze zostali przez władze uznaniu za poszkodowanych przez anglistkę, która w trybie pilnym i bez śledztwa została zawieszona, natychmiast znajdą się naśladowcy wieszający różnorakie krzyże w dziwnych miejscach, by czekać na ich usunięcie, a potem zgłosić to jako obrazę uczuć religijnych.
    Sprawa jest bardzo prosta: Uczniowie, rodzice, biskupi, ktokolwiek inny, jeśli ma ochotę coś powiesić w szkole, powinien się skonsultować z władzami szkoły w celu otrzymania odpowiedzi (pozytywnej, bądź negatywnej). Orkowie robiący zadymę pod szkołą nie dopilnowali warunku, chcą wymusić zmiany w miejscu, którego nie są właścicielem. Niech spierdalają, albo wypierdalają (do wyboru).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem pełna zgoda, miejsce publiczne, jakim jest szkoła wymaga konsultacji i zgody na ozdabianie ścian wieszanie rekwizytów etcera ...a prosba o zdjęcie samowolki powinna być uwzględniona przez uczniów.

      Usuń
    2. Absolutna zgoda .Najbardziej wkurzajace jest to,jalk kolejne rzady uginaja sie pod naciskiem kleru,religii..ciemnoty mowiac wprost.

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och i jeszcze chce dodać, że to ja byłam pierwsza w mojej klasie...a nie krzyżyk, że go zawieszono wbrew mojej woli...i ja nie poszłam uczyć do katolickiej szkoły. znam też dobre rozwiązania, że się jedna klasę przeznacza na lekcje religii, która nadal niestety jest. i tam sie wiesza dewocjonalia. a inne klasy pozostają nietknięte.

      Usuń
  12. Zdjęliby ten krzyż z miejsc świeckich i pozostałby w kościele, gdzie jego miejsce. Poza tym, wciąż mam wątpliwości, co do tych wszystkich symboli. Lanie wody do plastikowej maryjki i wmawianie ludzom cudu, no i woda, że święta. Trzymaj się pięknoto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja to już nawet nie mam wątpliwości tylko pewność...
      tak, szkoła świecka, bo są dla odmiany szkoły katolickie .

      Usuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....