Zakopane Krupówki i Pijalna wiśnia. potem pozbieram te zdjęcia w jeden post.
[godzina 3 nad ranem]
Wmawiano mi od dzieciństwa, że nie wolno niczego ze starego roku, zostawiać na nowy rok....zaległości. brudnego pokoju, niezałatwionych spraw, prac domowych.
ale już nie jestem dzieckiem więc ... mam to w dupie.
Podsumowania zrobię, bo to był bardzo ciekawy rok. i podoba mi się życie w podróży. ciekawość świata, przeżywanie i poznawanie. podoba mi się odrzucenie miałkości i parcie do przodu. bez balastu złych myśli. bez zamartwiania się na zapas. bo po co?
bez planów. tak zdecydowanie bez planów.
nie będę nimi rozśmieszać wiadomokogo.
Dzisiaja przełażę w piżamie, przebimbam i się wyśpię. poczytam. napiję likieru kawowego z Bratysławy. zobaczę ostatni odcinek "Jedynej. zjem ciasto figowe z serem od Kanionka. miły początek nowego, w kompletnym lenistwie. po długiej podróży.
bo podróżą weszłam w nowy rok. dziś też napiszę jeszcze posta o Bratysławie.
także się będzie toczyło nowe po staremu. nic nowego. żadne tam dla mnie przesilenie. gdyby nie robota i księgowość, to bym nie zauważyła. nadal nie mam jednej faktury.
W zasadzie od pewnego czasu nienawidzę nocy sylwestrowej...
*[godzina 8.30]
Tymczasem wstałam zbyt wcześnie, bo ta łajza Maniek drze ryja nad twarzą...chyba się stęsknił. i serfuje sobie po sklepach, Bennetonie (dzięki Innygłos, teraz pójdę z torbami)) oraz nowy adres: Bimba y Lola, z uprzejmości Barbarelli. 🙈ojakdobrze, że drogi wchuj.
i już odkryłam poważne braki w szafie. wełniane szetlandowe, cardiganowe i golfowe masthevy na czarno i kolorowo merynosowo ;-D
[plastiku nie noszę, plastik wraz z praniem ląduje wszędzie, zwłaszcza w wodzie i się odkłada wszędzie, zwłaszcza ludziom w muzgach, co to recyklingują butelki plastikowe, zamieniając je w polarki.]
kaszmirowe czy jedwabne swetry, cardigany mają ceny zaporowe, ale chyba czas coś nabyć. bo odrobina luksusu się należy. to delikatne, jak chmurka odzienie. którego się na sobie nie czuje. nie będę się przecież oszukiwać, że wolę plastikowy polarek. który nadomiar złego, po dwóch praniach, wygląda jak psu zdupy wyjęty. Zmieniam kolekcję. oddaję MJ kilka swetrów solarowych w kolorach. nabytych dawno dawno temu. robię więc miejsce.
i pierwsza kawa. z likierem czekoladowym ze Słowacji, gdzieś na granicy w potrawinach zakupionym, pychaa
ps
ten blogger to jakiś koszmar ostatnio. w ogóle się nie aktualizuje blogowo albo wybiórczo. noż po to mam blogi zaciągnięte, żeby nie uronić. a tymczasem dziad parszywy robi pod górkę.
ps
nie chcę być niemiła ale mam nadzieje, że tym chujom co napierdalali fajerwerkami łapy urwało przy samej dupie. nad wyraz chojowe społeczeństwo tutejsze. złamasy. popaprańcy i zwykłe ludzkie gnoje. Tak, zapewne się za chwilę jakiś anonim objawi z tekstem, że jestem wulgarna i nienawidzę ludzi.
a spierdalaj anonimie ci życzę na nowy rok.


Nie przejmujmy się drobiazgami, kawa i ciacho, to dobry początek dnia!
OdpowiedzUsuńbardzo dobry ale już musze sie zacząć spinać jedzeniowo. od dziś w zasadzie.
Usuńbo wiadomo, ze przegięłam
U mnie od kilku dni internet tak muli, ze strony otwieraja sie albo godzinami, albo dziad znika mi zupelnie. W takich okolicznosciach ogladanie Netflixa nie wchodzi w rachube, bo co chwile mi sie zatrzymuje albo znika calkiem. A w ogole to wszystko parszywieje i sie psuje.
OdpowiedzUsuńDobrego roku, duzo zdrowia i podrozy. I milosci, zeby nie bylo! ♥
podobno internet mulił i Netflix padł gdy w nowym roku czy po północy zaraz wrzucili stranger things :-))
Usuńno i widomo, że wspaniałego albo lepszego będzie lepiej i bezpieczniej , życzę tego roku.
UsuńZ PS nr 2 zgadzam się w całej rozciągłości, mam nadzieję, że paru strzelającym ch... łapy pourywało albo dobrze poparzyło przynajmniej. W tym roku walili tym dziadostwem prawie jak w pandemii (wtedy lokale były pozamykane to w każdym ogródku na naszym osiedlu domkowym durnie wyżywali się fajerwerkami, a ja siedziałam w piwnicy obłożona psami i kotami umierającymi z przerażenia). Wszystkim strzelającym życzę wszystkiego najgorszego, niech im ten rok odpłaci z nawiązką. Tym razem Sylwek u znajomych, ale przed północą i tak wróciliśmy do spłoszonego stada kotów i psa.
OdpowiedzUsuńW temacie garderoby łączę się w postanowieniach. Akryle i poliestry mam już w zaniku, ale obok bawełny, lnu i merino (tylko taką wełnę toleruję) jest jeszcze wakat dla jedwabiu :).
Pozdrawiam noworocznie, wszystkiego najlepszego!
i ja pozdrawiam. nie mam już chyba niczego z acrylu, no może jeden domowy sweter... ?? w którym już nie chadzam. poza tym żadnych polarków, wydałam, wyniosłam ...
Usuńzakupu nowego jeszcze nie zrobiłam w Bennetonie bo muszę zupełnie opaść z emocji...i kasa potrzebna . czekam na trzynastke numer jeden :-) Wszystkiego najlepszego.
O, soldy się zaczynają, też coś nabędę, UGGi nowe najchętniej
OdpowiedzUsuńco to UGGi nowe??
UsuńButy zimowe
UsuńUGG
Ale szybko się przemieszczasz! Myslalam o Tobie, gdy pokazywali Elbląg!( i te drogi zasypane- czy M.J.wyjedzie?🤔).Jeszcze raz- szczesliwego!🍀
OdpowiedzUsuńno szybko, bo w jakimś sensie musieliśmy konweniować z tą parszywą pogodą, właśnie.
UsuńElbląg był w krytycznym stanie, jak co roku w zasadzie. ale MJ w tej chwili spanikowana czy spokojnie dojedzie pkp.
Pijalnie wiśnia zaliczyłam kilka razy we Lwowie. Mnie Krupówki nie kręcą, za to starówkę we Lwowie uwielbiam…. Ale! Gdybym miała po latach w końcu pojechać do Zakopca, to właśnie zima, w tej scenerii świątecznej, bo to robi klimat.
OdpowiedzUsuńOch, też myślałam ostatnio o kaszmirowych sweterkach…ale na razie nie wchodzę, nie szukam, bo musk jeszcze mi na trzeźwo nie funkcjonuje😉
I dołączam się do bluzgów fajerwerkowych! W ŚM nawalali tak, że byłam w szoku. Tragedia. Zaczęli chyba od 20 ale to co się działo od 23do 1 w nocy to niedopisania…. Patola jest z tego miasta i mówiła, że czegoś takiego to jeszcze nie było….
Dobroci na ten rok i spełniaj się dalej tak jak lubisz i dziel tu się z nami swoimi przeżyciami❤️😘 dużo zdrowia i jak najmniej niepokojów i stresu! Baw się i odpoczywaj!
Hahaha, no wlasnie, Roxy masz rację, ja wczoraj (?) po poludniu chcialam sobie w końcu zamówić te trzy sweterki, com je oglądała od tygodnia, wchodzę na benettona a tu koszyk pusty... ki czort, wkurzyłam się i dawaj jeszcze raz, przeglądam i wrzucam do koszyka, trochę mi to zabrało, ale w koncu skompletowalam, już już mialam kupować, kiedy coś mnie rozproszyło, mąż prosił o sprawdzenie jakiegoś maila, wchodzę zatem na pocztę i co ja paczę... Sweterki juz kupione z samego rana już do mnie lecą🫣🤔 Z tą morfina jednak jest trzeba uwazac😂😂😂 lepiej robić na drutach!
UsuńInnyglos
:))))))) uwielbiam benettona za kolory, ale ostatnio kupiłam czarną puchową (cienką) kamizelkę i kremowe spodnie a'la dresowe, więc wolę nie ryzykować, bo w home&you wrzuciłam do koszyka pościel i szukałam coś jeszcze, by skorzystać z promocji druga rzecz za 10zł, zmęczyłam się tymi poszukiwaniami i stwierdziłam, że dokończę na drugi dzień- no i nie zdążyłam bo promocja była do 10 rano... a przecież wiedziałam, że muszę się pospieszyć ;p
Usuńech ale co moja Tuśka o mały włos... napiszę jako ostrzeżenie, jak nie zapomnę
Roxy, nigdy nie byłam we Lwowie...niestety, owszem wybieraliśmy sie właśnie, gdy wiadomoco. ale planujemy . może nawet latem tego roku.
Usuńpijana wiśnia bardzo przyjemna. :-) pierwszy raz mieliśmy w Krakowie zdaje sie.
Och ja przestane chyba mówić dzień dobry niektórym sasiadom, serio...co za ciule chuje i sukinsyny.
u Bennetona wrzuciłam do koszyka czarne dwa swetry, więc po zastanowieniu ...pomyślałam, że przemyśle. bo chyba jeszcze nie do końca doszłam do siebie...
Dobroci kochana a zawsze.
Innygłosie, no i ja tez sobie troszeczke poczekam może do dzisiaj, bo wczoraj zgodnie z tym, co już napisałam same czarne...mi sie omskły. jeden musi zostać jednakowoż.
UsuńDziś odpoczynek, choćby w sklepie online 😃
OdpowiedzUsuńo nie nie w sklepie byłam nie za długo i żaden to odpoczynek, w zasadzie. :-)
Usuńodpoczywac zaczynam dziś po południu tak do dna.
Paleta nastrojów w jednym poście od chilloutu aż po vkurva 😄
OdpowiedzUsuńBenettona też darzę miłością wielką 😍
U mnie też dzisiaj leżakowanie dzień cały, chociaż nie kac-morderca jest tego powodem, bo "szampan" miał aż 0%. Znaczy się, mam kaca po oranżadzie, wg Współlokatora 🤪
Na obiad dziś 🦆😋
Wczoraj skończyłam "Rok zmian" Miecia G. i już czekam na ciąg dalszy, bo zakończenie nie pozostawia wątpliwości, że c.d.n.
Zdrowia i zapału podróżniczego na ten Nowy 2026 życzę 😃🍾🥂
kaca to i ja nie mam bo po czym ? w zasadzie nic tej nocy podróżowej . kaca ma gdy nadciąga mróz...może masz taka samo?
Usuńja skończyłam Ostatni Świt, Gorzkiego. ale chyba musze jeszcze raz od pewnego momentu...bo podróż była stresująca i myśli uciekały...aktualnie Więzi, MM Perr. Polecam a kolejnego Gorzkiego Rok zmian owszem zaciągnęłam.
Zdrowia i dobra dla ciebie :-)
Szybko sie uwineliscie z tymi zimowymi wywczasami. Na Krupowkach caly rok tloczno, jak i w restauracjach-jadlodajniach. Zakopane lubie ale latem :)))). Zima mnie raczej ogranicza w Tatrach. Choc dzieki zimom w gorach moge sie tylko usmiechac przy mrozie minus 16. U nas bylo troche rakiet ale szybko poszlo bo zimno szczypalo po nosie i rekach. Nie zycze nikomu nic zlego, zastanawiam sie dlaczego ciagle sprzedaje sie te zimne ognie ( czyzby ten proceder sprzedazy mial na celu, zeby tych rak nie urywalo?). Swoja droga witanie nowego roku jest najlepszym przykladem jak dzialac "ekologicznie", kochac przyrode, cisze i czyste powietrze :))) Smutne. Swiat jest pelen sprzecznosci!
OdpowiedzUsuńpogoda nam nie pozwoliła na dłużej ...i sylwester.
Usuńa sylwester jest dodupy. pies i koty wiadomo i zjebani sasiedzi.
Ja byłam w szoku, bo u mnie pomruczało sobie z 2 minuty i cisza. Nie strzelali. I bardzo fajnie. Oraz też mam w doopie. I bardzo to lubię. Jak najwięcej przyjemności w tym roku, Teatru! <3
OdpowiedzUsuńjak najwięcej przyjemności, słodkiego lenistwa i duzo zdrowia.
Usuńkochana.
niestety u nas ludzi pojebało...
U mnie na tel. od pewnego czasu nie da.sie.Ciebie czytać - format rozjechany. Ale brnę:)
OdpowiedzUsuńNie podsumowuję, było minęło, nie planuje, ale mam marzenia.
Dobrego roku Pani życzę:)
Repo, ja w ogóle nie umiem czytać w telefonie żadnych formatów. a już pisać to odpada. same kulawe komentarze mi wychodzą :-) ale to tak ostatnio, czy zawsze?
Usuńbo faktycznie jakby ciebie mniej się zrobiło...
i ja dobrego roku życzę i samej dobroci w zasadzie.
Ano mniej, bo co mam smęcić:)
UsuńAle odbijam się!
ale to samoż życie , nie odbieram tego jako smęcenia...
UsuńNa Sylwestra miałam wyjątkowo w tym roku zaproszenie do znajomych od tańca, ale choróbsko mocno mnie trzyma od połowy grudnia, a głos dopiero zaczyna się objawiać dziś, więc spędziłam ten wieczór na kontynuacji serii o Jasonie Bournie.
OdpowiedzUsuńWczoraj ostatni odcinek.
Mozart spędziła go schowana w schowku na buty, bidulka.
Właczałam jej biały szum, ale nie wiem, czy to pomogło i uspokoiło.
Sama słyszałam wybuchy do 3 i dałam radę zasnąć dopiero przed 5, ostatnio to u mnie popularny problem, chociaż zaczęłam już zdrowiej spać, tak czuję.
Wszystkiego dla Ciebie dobrego w tym nowym roku i całej masy nowych miejsc, gdzie cię poniesie!
Uściski :)
Wzajemnie Iw, wszystkiego dobrego i dużo siły i zdrowia :-)
Usuńno i sobie życzę żebyś częściej pisała...
Niesamowicie energiczna i emocjonalna z Ciebie istota. I ... tak trzymaj:-))
OdpowiedzUsuńno wiesz Stokrotko z tymi emocjami, to jednak przesadzać nie powinnam...no krótki lont :-))
UsuńDołączam się ze szczerą nadzieją, że chujancom strzelającym łby pourywało przy samej dupie. Popieram każde Twoje słowo i podpisuję się pod nim rękami i nogami.
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci samych najlepszości, ja już na nic nie liczę. Jeśli coś dobrego mi się przytrafi, ogłoszę cud.
amen Frau amen i nadzieja, że ich coś strasznego spotkało.
Usuńa ciebie niech spotykają same fajne rzeczy w nowym roku tego ci życzę z całego serducha.
Rzeczywiście lista zaległości wyświetla mi jakoś bałaganiarsko czytanki, dziś ten wpis jest w miejscu innego, który czytałam wczorej, niezbadane są tajemnice wszechinternetu! niech nagminnym fajerwerczanom ciągle mryga żarówka w łazience! Znasz tę chińską torturę? ;D Też zostawiłam masę niedokończonego 2025 roku, ale ponieważ Ziemia (dalibóg) bedzie mijała te same miejsca na orbicie, przecz dokończę :D
OdpowiedzUsuń:-DD znam i podoba mi się. oby więcej takich tortur dla tych padalców, zwyrodnialców.
Usuńoch tyły mam że hoho. ale masz rację i w tym temacie :-)
Ta kawa z likierem czekoladowym brzmi bosko i pewnie tak smakuje:-)
OdpowiedzUsuńBlogerowi zdecydowanie coś jest. Nie pokazuje mi na bieżąco Twoich postów, a potem wskakuje po kilka na raz.
no i u mnie taka sama sytuacja, że już mnie to wkurza.
Usuńoraz kawa z likierem boska a likier zmieszany z wiśniówką naszą to już po prostu rozkosz.