czwartek, 11 kwietnia 2013

366

kawa o poranku na jeszcze chłodnym tarasie
w ogrodzie. marzenie.
marzę teraz o tym, tylko o tym
aktualnie nie mam żadnych bzików, żadnych popapranych pomysłów.
zwyczajnie chcę ciepła.

w temacie nadciśnienia
mam otóż normalne klasyczne książkowe i ...
żle się czuję, jakoś mi słabo,
może ja wolę lekko podwyższone??
w każdym razie jestem lekko zwiędła.

ale biegać idę
odkryłyśmy z suką nowe pola, mniej błotniste
zwieńczone pięknym lasem z przestrzenią, którą lubię.

Pola właśnie przeskibowane,
widok kojący, czekoladowy
ziemia pachnie i przelewa się brązami.

a jednak wiosna.

ps
ptactwo wielkie i wszelkie zajęło pozycje, nasze żurawie, zurawiny, żurawli
dumnie się przechadzają pośród fal czekoladowych
a ponieważ się znamy to i nie straszna im Erna
hehe
i boćki od tygodnia na gnieździe.

przyjdzie nam w sobotę porządki ogrodowe robić jak nic.




20 komentarzy:

  1. kawa to u mnie w pracy ale za oknem też wiosna nieśmiało zagląda, co prawda bez pól czekoladowych i lasów ale za to z darciem ptasich dziobów :) miłego dzionka

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko mogę sobie wyobrazić, ale tego zapachu Ci zwyczajnie zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja mam teraz offisa w parku, więc wsio się drze, biega (to baśki) i zielono mi;-) a pola wieczorową porą, od jutra;-) a ciśnienie jak linie papilarne, każdemu służy jego własne;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. linie papilarne mi się bardzo spodobały, świetne porównanie)))

      Usuń
    2. bo sie kiedyś dowiedzialam, że organizm to takie cós, że do wszytskiego się przyzywczai.. kol nieźle funkcjonowała z ciśnieniem 200 sądząc , że ma migrene, na pokazówce w szkole, no też boryka się z dzieciarnią, pokazywały maluchom jak pracuje pani pielęgniarka, i kol jako przykład dała się przebadać, pani pielęgniarka po: 1 obstawiała wyczerpanie baterii, później awarie aparatu, a następnie nieśmiało zasugerowała, że może by jednak gdzieś to jeszcze skonsultować? 3 razy odbyło się to samo, prawie powodując zejście jednej z pielęgniarek.. i szok lekarza, i zdziwienie pacjentki, że to nie migrena;-) teraz bierze prochy i też funkcjonuje;-) tyle, że tabletki na migrenę brała raz w miesiącu a na ciśnienie stale;-)

      Usuń
    3. podobną historię opowiedział mi mój lekarz)))

      Usuń
  4. Kiedy opisujesz te Wasze okolice, pola, to aż mi się tam serce wyrywa! :))

    OdpowiedzUsuń
  5. p.s. mam niskie ciśnienie, też miałam ostatnio taki stan, że się wystraszyłam, ale przeszło, Twoje też przejdzie!

    OdpowiedzUsuń
  6. "Przelewanie sie brazow"- jak pieknie to ujelas. Dzis badalam cisnienie- jest tak niskie, ze az lekarka zdziwila sie, ze zyje..:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie masz z tymi polami... powtarzam się, wiem:)
    łykaj wiosnę, a ciśnienie się wyrówna:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja rozumiem popatrzeć, no jeszcze powąchać... rzucić kamieniem w żurawia...ale tak ciągle biegać i w dodatku psa męczyć ?????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      już Ci mówiłam, nikt mnie tak nie rozśmiesza)))))))))))))))))))))))00

      Usuń
  9. podziwiam za regularność :))) i silną wolę...

    OdpowiedzUsuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....