czwartek, 25 lipca 2013

352/powroty z miejsc luksusowych i siermiężnych

piję słodką MALAGĘ VIRGEN z rocznika narodzin Witkacego
 na własnym tarasie, nareszcie.

 Dwie butelczyny przywlokłam z Malagi - wytrawna zasmakowała Dużemu.
Powroty z miejsc luksusowych i siermiężnych.
Pamięć zapełniły nowe zdjęcia, twarz nowe zagięcia, których prasowaniem zajmę się później,
pod koniec wakacji. Trzy tygodnie nie dotykania kompa!! pełen sukces.
Jedyne bez czego nie da się, dla mnie, nie da się być, to muzyka.
No dobrze, przyznam się, że jeszcze film dobry mi się marzy. "Miłość" cierpliwie czeka na półce.
a wczoraj zaliczyłam kolejny stopień awansu zawodowego,

a teraz
robotnicy w oborze montują piec na wszystko,
w teatrze rekwizyty czekają na Gutka, glina czeka na mnie, klepki parkietu czekają na kogokolwiek,
... od dziś mamy próby przed festiwalem w Szczecinie.
Erna czeka cierpliwie na spacer.

przede mną dziesięć dni w domu.
 






22 komentarze:

  1. dobrze Cię widzieć z powrotem, czekałam cierpliwie ale brakowało mi Was

    OdpowiedzUsuń
  2. Relaksem powiało i... zapachniało dobrym trunkiem ;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. )) szkoda, że już po trunku))i po relaksie na razie))

      Usuń
  3. wytrawna Malaga? to mnie zaskoczyłaś, dobrze Cie widzieć.
    Klepki nie zając...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wytrawna malaga Adamie jest do dupy!! ;-))
      oraz bardzo mnie rozczuliliście tym martwieniem.
      dzięki

      Usuń
  4. No nareszcie:)
    Trzy tygodnie - kawał czasu:) Coś więcej, jakieś fotki?
    Ściskam i miłego relaksu na własnym kawałku podłogi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fotki muszę wrzucić i przerzucić i obrobić i ....
      będą, będą )))))))))))))
      akurat relaksu to nie będzie fcale ale i tak fajnie, że w domu))

      Usuń
  5. no! jesteś wreszcie;)
    Za chwile wyjeżdżam, ale tylko na tydzień:)
    Za to całkiem samiusieńka - :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. baw się dobrze)) czytałam u Ciebie o szalaństwach spotkań

      Usuń
  6. Egosistycznie cieszę się, że wróciłaś ;-)
    A za parę dni i ja wybywam na swoje, w pełni zasłużone wakacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to i ja zazdroszczę wakacji po troszę)) we Włoszch))))

      Usuń
  7. Noszszsz, już myślałam, że z tej Hiszpanii nie wrócisz FCALE i że poprosisz tam o azyl, bo Cię w Polsce ministerstwo kultury i dziedzictwa narodowego prześladuje.
    A jednak wiernułas. I witaj nam tu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe Zante ))) bym została z dzika rozkoszą, bym została na poważnie!!!!!coraz częściej myslę, że Hiszpania mi się podoba najbardziej!! nie Italia i nawet nie Grecja ale właśnie Espania!!

      Usuń
    2. Mnie tam jednak jedzonko nie podchodzi. No może miałam dwukrotnie pecha, a tak się składało, że za pierwszym razem z kasą było bardzo krucho, więc tylko to, co hotel oferował, a za drugim razem byłam z matką i ona jakoś niespecjalnie chciała jeść gdzieś, więc tylko ze dwa razy coś tam tubylczego i to było dla mnie takie se... A jedzenie to ważne jest i waga 50,5 kg nie ma tu nic do rzeczy

      Usuń
    3. waga 50, 5 ma do rzeczy, oj ma)))))))))))))

      jedzenie w Hiszpanii dla mnie rewelacja!!!! zwłaszcza buła maczana w oliwie, pomidory i wino, mnie więcej nie trzeba)))

      Usuń
  8. :))) dobrze, ze wróciłaś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. )))) no i jeszcze Mazury przede mną)))) właściwie przed nami z Dużym

      Usuń
  9. no poproszę o relację, ja pozbawionam siermiężnych powrotów;-)

    OdpowiedzUsuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....