czwartek, 28 maja 2015

858. czasami robota bywa trudna.

nie chce mi się dziś iść na zakład,
gdyż, ponieważ zawsze się musi coś spierdolić

od wczoraj o tym myślę
jak ja uwielbiam takie matki co to ich pociechy zawsze  mają rację,
 po mamusi ofkorss.

Na plastyce dzieciaki grają we własne gry, grupowo nad nimi pracowali
nad planszami i zasadami, wykonywali je samodzielnie
aż przyszedł czas na ich wypróbowanie.
Harmider, ekscytacja, krzyki, przysiady, rozpierducha...
i kłótnie a jakże..i przepychanki o krzesło i szast prast krzesłem koleżankę
w palucha u nogi NIECHCĄCY
a Ona na to, że morderca i specjalnie to zrobił,
 On, że nie specjalnie
 i faktycznie Ona rykoszetem oberwała, bo Ony z inną się przepychał.
więc ja  ją do pielęgniarki.
poszła, wróciła, usiadła i nic. ni słowem się nie odezwała.
i po sprawie. tak mi się wydawało. tymczasem po 2 godzinach zabrała ją babcia
 i wylądowały na sorze, gdzie nogę w szynę wsadzili...bo obita czy coś,
dokładnie nie wiem.
Mamuśka przyszła do wychowawcy, nawrzucała, że co ze mnie za nauczyciel,
że nie zareagowałam. ???
No fakt Onemu łba nie odgryzłam, chłosty i klęczenia na grochu nie zaordynowałam
oraz nawet nie pacnęłam lenijką po łapach.
Bo w relacji córeczki Ony rzucił w nią krzesłem !?

No przepraszam bardzo, bomby bym w tym szale nie usłyszała to fakt
ale na oczy mi nie padło i żadnego rzucania krzesłem nie zarejestrowałam.
A pielęgniarka w szkole jest od ustalania procedur co w takiej sytuacji robić należy,
ja miałam w klasie rozszalałych jedenastolatków w liczbie 25 do opanowania.
może dlatego córki gabarytowo większej ode mnie, na plecach własnych
do pielęgniarki nie zaniosłam. porzucając inne dzieci.
A dzieci owe dzieciątki, dziatki kochane niu niu ...
zlinczowały Onego na fejsie, nawrzucały mu od cytuję
"skurwysynów, ciot i popaprańców"
bijących małe dziewczynki .....

no i takie buty.


a tymczasem nasze kuratorium oszalało.
Od koleżanek z technikum wczoraj się dowiedziałam, że odbyło sie spotkanie
rzeczonego z młodzieżą szkolną i poszły konie po betonie.
Młodzież została zachęcona do napierdalania na swoich nauczycieli.dosłownie.
ja się zastanawiam co z tego wyniknie ??
oraz co kuratorium nasze zrobiło w sprawie rozpieprzenia systemu, który napierdala
po wszystkich, głównie dzieciakach i młodzieży.

Nauczyciel jest na końcu systemu pokarmowego,
jak z przeproszeniem kakaowe oczko zwieńczające układ pokarmowy.
Wszystkie gówniane pomysły systemu musi wykonywać bez piardnięcia.