zimno mi coraz bardziej
zimno i straszno. Nie bawmy się w pisanie konkretów, nie.
nie przywołujmy cytatów, nie linkujmy, nie oceniajmy,
kodujmy tylko suche fakty, dociskajmy tylko szczęki, które w zwisie.
uspakajajmy bicie serca. tyle. bo afera, aferą pogania jakby..
i róbmy swoje.
*
wielkie szare łachy, łachmyty, łachmany..
znikają powoli i ukazują piękności ogrodowe w rozkwicie swym
gównianym.
jest brzydko. jest zimno i brzydko i tylko trochę czuć w zmrożonym powietrzu
tę zdzirę. tylko trochę. za mało. ciągle za mało.
**
wczoraj przeszłam śpiewająco test wysiłkowy!!!
(ekhmmmmm nie wiem jak to napisać, bez pisków radości),
CO TO DLA MNIE jest pięć kilometrów pod górę, marszem szybkim
wygarnąć? no przecież dzień w dzień tak zapierdalam, tak.
Kardiolog zaznaczył uprzejmie, że w moim przypadku mowy byc nie może
o żadnej chorobie wieńcowej i zawale.
poza tym ekhmmmmm
no ciśnienie mi opadło... jakby poniżej oczekiwanego poziomu
60/100 było na starcie a po wysiłku wzrosło do 140/80
tabletki spadły do 2,5 mg, czyli połowę dawki - było 5mg, niby najniższa dawka))
a tu proszę. jeszcze sprawdzę cholesterol w przyszłym tygodniu,
bo też mam wrażenie, że tablety niepotrzebne.
ale spokojnie
ludzieeeee to jest pierwsza pozytywna informacja od stycznia,
że są efekty, nawet nieoczkiwane)))) ale są! tego zapierdalania i zaparcia.
A ja mówiłam, że jak się zawezmę to i ozdrowieję.
ps
- od października nie palę, od stycznia nie palę!! wcale!
- od stycznia biegam, marszuję i truchtam dzień w dzień!
- od stycznia pływam raz, dwa a teraz i trzy razy w tygodniu
- diety oczyszczające od poświetach!
- ocet jabłkowy dzień w dzień na obniżenie cholesterolu
- garść suplementów od stycznia na obniżenie wszystkiego
- regularne badania, wizyty i wyniki.
a przede mną tylko schudnąć 9 kilogramów. hehehe.
ho, ho jestem pełen podziwu dla osiągnięć... ale nie chudnij krągłe jest piękne
OdpowiedzUsuńo hessosss Adam, Ty to byś mnie normalnie wykończył))))))
Usuńoraz rozmiękczył))))))))))))i by mi się nawet podobało
aleeeeeeeeeeeeeee w kiecki nie wchodzę hehehe
jak Ci się udało rzucić fajki ?
OdpowiedzUsuńja mam z tym problem
a sukcesów gratuluję !
:*
Viki jestem miszczem ))w rzucaniu palenia! wiele razy to robiłam i z plastrami i z tabletami i bez. I solo i w grupie. tylko sobie niczego nie wszczepiałam.
UsuńNo więc trzeba...dojrzeć jak pomidor! nie chciałam już palić. Dopóki mi sie podobało))) nie było rady. Poza tym się wystraszyłam nadciśnieniem. Mój ojciec zszedł był z tego świata w wieku 45 lat! na dwa wylewy.Jestem genetycznie obciążona jak się okazało - cholesterol, dlatego tak zaciskam zęby i mówię - genetyko a ty mnie w dupę!!!!
także wiesz, no nie wiem jak Ci pomóc )) ja musiałam się wystraszyć.
ale powiem ci nie sadziłam, że mam jaja. bylam pewna, że nigdy nie rzucę.
Ty też masz jaja!!! więc do roboty...
pozdrawiam ciepło
wooow, ja na wysiłkowe nie idę, bo mi szkoda lekarza, jeszcze by szoku dostał, 5km to ja przechodzę w sumie w ciągu roku;-) , diety zero, ale mam zamiar, cóż lepszego do mobilizacji jak TAAAAAAAAAAAKIE WYNIKI;-) dzięęęęęęęęęeki
OdpowiedzUsuńJazzuuu ))))))))))))))))))))))
Usuńnormalnie jesteś mój hirołłłłłłłłłł
no to jak już jestem hiroł, to czy jest sens się przemęczać? ;-) no ale jednak wstyd sapać na 10stopniu;-)
Usuńuściski i gratulacje, najbardziej się cieszę z tego porzucenia palenia. A kto Ci powiedział, że masz 9 kg za dużo? Tak czy siak, powodzenia! Po trzech miesiącach waga się stabilizuje, a poza tym - pamiętasz, jak katowali nas z "Przedwiośnia"? Po paskudnym ponurym czasie przychodzą lepsze dni i trzeba wierzyć i mieć nadzieję a jak nie wiesz tego to pała!!!
OdpowiedzUsuńpo trzech miesiącach co się robi??????
Usuńmatko do lipca mam już nie mieć tych 9 kilogramów)))))))))
rewelacja! strasznie się cieszę z takich wyników!:))
OdpowiedzUsuńzapracowałaś na nie, to i są;))
podziwiam Cię za samozaparcie, widać warto było:))
dziekuje bardzo )) warto ale to nie koniec, niestety
Usuńtrzeba przewartościować to i owo ))
Gratuluję i podziwiam. A wiosna przyjdzie, już ją widać!!!
OdpowiedzUsuńAksamitka
mówisz?
Usuńno to czekam cierpliwie)))
:))) gratuluję tych papierosów i konsekwencji w ruszaniu się :)))
OdpowiedzUsuńTy mnie nie znasz Ewa))) ja sobie też gratuluję)))
Usuńchoć to jeszcze nie koniec)
Wow!
OdpowiedzUsuńpodziwiam Cię !!
Ja po dzisiejszej męczarni w galeriach załamałam się - lustra prawdę mówią;((
lustra w galeriach kłamią!!!!
UsuńNienawidzę Cię! Pani Konsekwencja mi się znalazła!
OdpowiedzUsuń;-)))))))))))))))
Oraz jak widać na horyzoncie niedługo będę mogła powiedzieć:"a nie mówiłam, że to nie serce?" , bo to masz jak dzwon
prawda i jeszcze dziękuję Zante, boś mnie spionizowała!!!!
UsuńGratulacje kochana! Tak trzymac! ps. Wiedzialam, ze z Twoim serduchem zle byc nie moze:-)_ A te 9 kg to nadawaga czy raczej kosmetyczna "przeszkadzajka"?
OdpowiedzUsuńnadwaga!!!! mówię poważnie!!
UsuńSkoro rzuciłaś palenie, to z i z kilogramami sobie poradzisz śpiewająco ;-)
OdpowiedzUsuńWierzę w Ciebie!
no nie wiem Aqular, nie wiem powiem Ci wszystkiego na raz rzucić nie można..... niestety
Usuńw sprawie zdrowia nie dyskutuje i robię!!
ale zmęczona jestem już tymi wszystkimi remontami i wyrzeczeniami(((
Dla mnie4 jesteś miSzCzóWA!!!!!!..i namber łan!!!!
OdpowiedzUsuń