do trzynastu razy sztuka
..
cmokam Hanię w mokry karczek i mówię co Ci Hanulu??? czemu deprecha i foch??
a ciotka Hani mówi, bo mama w szpitalu...i Hania jest już zmęczona.,
***
Biorę ich ze wszystkim
z całym dobrodziejstwem inwentarza albo dziejstwem, bez dobrego
mama Hani trzynaście lat temu została zdiagnozowana
rek piersi wyleczony, częściowo wycięty i lampy, naświetlania. Po tym wszystkim ciąża i Hania
z zespołem dałna, potem drugie dziecko już zdrowe. szczęście dozowane każdego dnia, wysmakowane.
Szczęście życia i bycia z Hanią, która cudna jest i już.
Po trzynastu latach powtórka , dwa tygodnie temu guzek mały w tej samej piersi,
dziś mama Hani już po usunięciu i piersi i węzłów. czekamy na wyniki wycinka. lekarze mówią, że złośliwy.
och jak ja to dobrze znam. moja Cerbera walczy i coraz więcej szczegółów. fatalnych.
ale jestem dobrej myśli, że one dadzą radę.
pisze tak bezosobowo, takimi nieokrągłymi zdaniami tak mało wysmakowanymi literacko
ale nie umiem inaczej, nie mogę sie pochylać nad formą
treść mnie dominuje i przeraża.
Trzymam kciuki i modle sie by bylo dobrze..Zycze Im i nam wszystkim zdrowia. Trzymaj sie dzielnie*
OdpowiedzUsuńNie ma odpowiedniej formy żeby przekazać TAKIE treści. Moja Bi walczy z radio już trzeci tydzień. Jaszcze cztery. Kuźwa.
OdpowiedzUsuńcoraz więcej i coraz częściej. Marzę, żeby już nie napływały takie treści znikąd.... żeby w końcu znalazł się na to ratunek, żeby można było traktować to jak katar....
OdpowiedzUsuńDreamu ma rację, nie ma dobrych słów na to...
OdpowiedzUsuńI tak jak Ewka, marzę i czekam...
Trzymaj się Kochana!
czasami wydaje mi się że im kto silniejszy duchem tym bardziej mu życie w kość daje....taki sprawdzian czy co ???? buziaki
OdpowiedzUsuń