| KONIEC MORZA ŚRÓDZIEMNEGO, WYPŁYW DO OCEANU |
napisałam, - bosą nogą po piasku w okolicach morza śródziemnego?
no napisałam ......... głupia ...... głupia jakniewiemco
poparzenie trzeciegostopnia gotowe.
**
napisałam, że żyć mogę w hiszapnii, bo mi tam wszystko odpowiada,
a zwłaszcza język, jedyny obcy, którym swobodnie dysponuję i gadam.
To bardzo przyjemne uczucie.
Z rozbawieniem podglądałam niektóre poliglotki z naszej wycieczki,
jak przepędzały japońskich turystów mówiąc NO, NO i machając rękami
zamiast PROSZĘ... wszak to jest magiczne słowo rozumiane we wszystkich kulturach na ziemi.
Japońscy turyści byli mocno zdziwieni i zniesmaczeni jako i ja.
Prawdę mówiąc bardzo mi przykro, że się nie mogą nauczyć kilku podstawowych zwrotów
nauczyciele, ludzie wykształceni. I wchodzą do hotelu i ani be ani me
i jeżdżą windą i ani be ani me, a hiszpanie lubią sobie pogadać...
i wchodzą trzy razy dziennie do stołówki
i ani be ani me, choć obsługa się stara i uśmiecha i pląsa wokół i komplementuje
ekhhh
Angielskiego nigdy się nie uczyłam ale rozumiem i jak trzeba też sobie radzę,
na skale gibraltarskiej na przykład, przeskakując przez barierki, żeby dotrzeć do kolejki,
wykrzykiwałam do zdumionych pracowników, że nie mam biletu, że mamy bilet grupowy
i ja muszę wejść do tej windy, bo na piechtę nie zlezę.
Wrażenie na mnie robią miejsca mityczne, na przykład zdjęcie na górze
to widziany z Gibraltaru koniec Morza Śródziemnego, czyli wypływ do oceanu.
Po lewej Afryka po prawej Hiszpania, a po środku wąski wypływ
czyli czarny ląd na wyciągnięcie ręki.
Zdjęcia na dole to SŁUPY HERAKLESA, MELKARTA,
koniec starożytnego świata. NIESAMOWITE.
Słupy Herkulesa to dwie góry nazwane z arabska
jeden to góra Dżabal Tariq czyli Gibraltar
drugi to Dżabal Musa w Maroku
pisowni arabskiej nie przytoczę litościwie.
na górze Dżabal Tariq rządzą Makaki
Magoty-makaki są niesamowite i można godzinami się na nie gapić,
a one normalnie pozują do zdjęć i generalnie, odkąd zabroniono dokarmiania, mają na ludzi wywalone,
choć dwukrotnie szarpały naszego bogusia raz próbując mu wyrwać mapę, drugi raz plecak.
Obcinka w ich wykonaniu powala na kolana i wywala rumieniec na twarzy każdego twardziela, he.
Tak serwowanej pogardy dawno nie widziałam, no w zasadzie nigdy.
Na koniec widok od którego nie mogłam oderwać wzroku,
dla którego wjechałam na tę skałę, czyli Afryka (no dobra dla Makaków też wjechałam))
bo ja marzę o wyprawie tam właśnie.
***
dziś znów upały,
przed chałupą stos drewna, które Duży układa od dwóch dni.
Ja ogarniam nieco chałupę, ogród i piorę wszystko i wywalam dywany na trawę
i kanapy piorę, gdyż w taki ukrop schnie jak w Espniolu.
Czy Ty aby nie wczasowałaś z Rodzynkową... ( http://mamofyen.ownlog.com/7,2013,archiwum.html )
OdpowiedzUsuńwszak ona też nauczycielka! Pozdrawiam z upalnego Wro...
Asetnol
owszem tak! pracujemy w tej samej szkole i jeździmy na te same wycieczki))
Usuńpięknie ..... a mnie się proponuje termy w Uniejowie... a co ja, emerytka jestem, żeby kości wygrzewać?... i to w lecie? ...
OdpowiedzUsuńtermy w Uniejowie też pewnie niesamowicie relaksujące )))
Usuńjedz koniecznie!!
byłam, widziałam, zdobyłam, starczy... :)))))
Usuńto kraj moich marzeń:)
OdpowiedzUsuńchyba se jakiegoś Espaniolca w końcu muszę przygruchać, i będzie jak znalazł;)
cudne widoki, aż dech zapiera
:*
Viki se przygruchaj kochana)))) koniecznie!!
Usuńpięknie..... echhh.... jak pięknie.......
OdpowiedzUsuńano pięknie))))) racja!! i normalnie pięknie!
UsuńHiszpańskim posługuje się najsłabiej z tych, w których działam. Ale to nadrobię... Kiedyś ;o)
OdpowiedzUsuńno ja nadrabia podczas każdej hiszpańskiej wyprawy hehehe
OdpowiedzUsuńpowiem szczerze, że z językami u mnie słabo oj słabo
boli, normalnie fizycznie mnie boli za mostkiem....
OdpowiedzUsuń