piątek, 10 czerwca 2016

1-028. Idealistka, nie piczka zasadniczka.

czyli "nie wyjdziemy stąd, dopóki nie znajdziemy idei" witkacy

No trzeba się jakoś realizować w życiu. jakoś tak kochać to piękno i mówić o tym malując teatrem, piórem, obrazem, dźwiękiem.  i żeby nie było tak różowo, to też zauważać to całe gówno
ale nie tylko się wyzłośliwiać.
A tu nikt nie rozumie i nie kocha idealistów.
Nikt nie kocha i nie rozumie idealistów a wręcz patrzą podejrzliwie, że jak to??
Dlaczego ty będąc tak uzdolnioną,  mając to coś, ten dar i jeszcze wiedzę i wykształcenie,
dlaczego nie pójdziesz w to zawodowo, dlaczego nie reżyserujesz w zawodowym teatrze? dlaczego? dlaczego? dlaczego...
pyta mój aktualny szef. mając na myśli dlaczego się marnujesz? czyli dlaczego nie robisz kasy
na tym talencie? kasy i kariery. Bo ja nie umiem, brzmi odpowiedz, bo urodziłam się frajerem?
he he i teraz ja się dziwię, że ludzie dla kasy są w stanie się zaprzeć wyprzeć wybebeszyć.
Bo ja jestem wolnym człowiekiem, brzmi odpowiedz i z gruntu nienawidzę szefów i wszelkiej władzy i grania i tańczenia jak zagrają i uwaga najważniejsze
NIE MAM PARCIA NA SZKŁO. nie wiem dlaczego?
Czasami zdarza się cud i można pogodzić idealizm z odpowiedzialnym dorosłym życiem.
***
Nigdy, przenigdy ever never  bym nie pomyślała, że Matkajadwiga się przyda tak bardzo.
I, że wytrzymie z nią dłużej niż tydzień i że (ozgrozo) zostanie w chałupie prawie miesiąc,
i jest szansa na przeżycie. choć, gdy czasami uda nam się spotkać w przelocie, od razu słyszę
utyskiwania na mnogość uzależnień, które posiadam.

Niemniej od kilku dni, w zasadzie od przyjazdu z Szamocina, coś zaśmiarduje w kuchni,
nabraliśmy z Naczelnikiem dystansu do domowych zapachów i nam się udało wyłapać ten ciekawy zapaszek piwnicznych kartofli. Od poniedziałku się rozglądamy i dyskretnie wąchamy, żeby
zauważyć trochę zgniłych jabłek w koszu, kilka marchewek i wreszcie dziś srana właściwą winowajczynię, czyli dynię, która wygląda owszem ale gdy tylko się człowiek odwróci, to zapierdala
po kredensie.... no cóż kosze się piorą w wannie, a marchewki, jabłka i dynie wylądowały w kompoście i myślę, że jeśli Luśka nie przytarga obgryzionej z wszystkich kończyn jaszczurki, kot Maniek kreta i nie porzucą ich za kredensem, to czas przykrych zapachów się skończy.
wreszcie nareszcie, chyba.


ps
rano siedlecka się wywnętrzała w Trójce mówiąc o esbeckich pisarzach, że byli wspaniali i były kanalie, że system ich niszczył, że uciekali... no i jakże analogicznie dziś się dzieje.
ps
Owsiak poszedł sobie z Trójki... to jest człowiek idei właśnie
no niech się ktoś zaśmieje.

10 komentarzy:

  1. No. Owsiak jest przykladem zdrowego umyslu wsród tych na swieczniku. Jak to tak pomagac innym, a nic na kosciólek nie dac. To cos jak bialy kruk, albo dwuglowy cielak, w sensie ze nieczesto sie zdarza. Dlatego tak go szczuja pewnie.

    A dynie ostatnio zuzylam na curry ;) Na 2 rózne sposoby. Bo dynia ma to do siebie, ze niestety jest duza. I sie potem wezmie kawalek i nie wiadomo, co z reszta. A do curry bdb.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja dynia była w stanie totalnego, czytaj T O T A L N E G O rozkładu...teraz muszę
      remontować kredens !! serio (( jakaś masakra, w remoncie, w kartonowie, w tym totalnym sajgonie sie zawieruszyła bidulka...krwa jej mać

      Usuń
    2. ej Diablico a podaj przepis na to curry, proszę))

      Usuń
  2. Ja też jestem frajerem i nie potrafię się pchać. Do bycia kapitalistą pchnęła mnie kalkulacja... nie moja ofkors, nawet nie Tedowa, bo ten idealistą jest nadal, zapierdala na etacie i dostaje po dupie, żeby pielęgnować swoje ideały. Uwielbiam i podziwiam tę jego konsekwencję, co więcej, gdzieś po drodze, pod jego wpływem, ja wrócę do swoich, tak przeczuwam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. )))) ech Dreamu my mamy nierówno pod sufitem , wiesz ;-/
      a poza tym też bym tak chciała(choć źle nie mam))
      masz swój interes, po swojemu, masz spokój, który jest dla mnie podstawą normalnego funkcjonowania ))) nikt Ci nie mówi co masz robić, nikt nie naciska, nie masz stresa i sraczki.... to jest luksus!!

      Usuń
  3. Bardzo jestem ciekawa Twoich uzaleznien. Mozesz wymienic? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ekhm alko, tyto i skręto :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

      Usuń
    2. obosze o seksie zapomniałam...no to jeszcze sekso ))))))))))))))))

      Usuń
  4. :))))))))) wiesz co ??uwielbiam twój cykl przyrodniczy :)))))od czasu biegów Erny za sarnami :)))))

    OdpowiedzUsuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....