Pobiegłam ściągać ślimory bez domów z drzew ale się nieco brzydzę.
dużo ich i co ja mam z nimi robić? łapać towarzystwo w rękawicach, wkładać do wiadra?
i na łąki okoliczne wynosić?, czy dobrze?
Otworzyłam oko zbyt wcześnie ale za to nie leje. Nawet słońce świeci srana ,
tylko bardzo rześko jest.
Robię kawę moim robotnikom, już niedługo będziemy jak rodzina. kartki świąteczne, prezenty,
pitu pitu ...imieninki.
Lucynka im towarzyszy w robocie, gdy nie zdołam jej zamknąć na czas, przed wyjazdem do teatru
i mi spierdoli koncertowo, że ja się później martwię cholera o gnojówę.
A martwię się, bo lata za samochodami. włazi pod i na. ogólnie zainteresowana jest,
ciekawska jest i ma niekontrolowane zachowania oraz bezczelna jest i myśli, że wszystko jej wolno.
Poza tym potrafi być miła a nawet urocza. Gdyby ją ktoś świsnął, to bym się nie zdziwiła.
Pamiętajcie ludzie, że koty to bardzo delikatne stworzenia i nieprawdą jest, że mają kolejne życia.
Za to istnieją gnoje, bezduszne ścierwa trujące myszy, szczury i ... koty.
Wczoraj umarł Pankot, piękny czarny kot mojej przyjaciółki, podtruty, przejechany?? wątroba rozwalona.
No rozpacz. wielka czarna rozpacz. Mówiłam beznadziejne to lato.
...
Lato to juz sie skonczylo, mam wrazenie...
OdpowiedzUsuńSa tez dobre ale niezbyt rozgarniete ludzie, co to na trawnik wyrzucaja resztki jedzenia dla kotków i piesków, np. resztke kielbasy, która sobie lezy i zielenieje, az ja jakis czworonóg zje i sie nakryje kopytkami. I nie wytlumaczysz takim. (tym ludziom znaczy)
Remont mam nadzieje nie przeciagnie sie az tak, ze bedziecie sobie z robotnikami wreczac swiateczne kartki w lazience albo na werandzie :))))
nooo ja mam takie podejrzenia z tym remontem,,,niestety. zaraz połowa sierpnia, a tu jesteśmy w połowie roboty...i wszystko się sprzysięga tak jakby... na drzwi se jeszcze poczekamy ... nie zrobili ścian. bo wełna drzewna dziś przyjechała czyli z powodu wełny z dwa tygodnie obsuwy...ale to akurat moja wina, bo się uparłam na te belki...drzwi od garderoby przyjechały niekompletne, a tu Pan Drewienko z pomiarami garderoby i robotą nie ruszy dopóty nie wstawią, bo bitwa o centymetry idzie ...i takie tam dyrdymały.
Usuńślimaje najlepiej łapać jakimiś szczypcami- ja mam takie drewniane, jak do ogórków, ręką się brzydzę- do pudełka , zamykam i wywożę jak najdalej!
OdpowiedzUsuńjesooo jak szczypcami to mi zejdzie, żeby ich nie uszkodzić, z pół dnia chyba )))
Usuńnie! takimi nieostrymi, nic nie uszkodzisz:)
Usuńmam tylko jedne drewniane do ogórków ... miałam trzy ale w czasie remontu się zapodziały
UsuńTe gole slimaki bez domkow sa obrzydliwe, ropucha przydalaby sie zeby je zjadac. Teresa
OdpowiedzUsuńbyły ropuchy w mojej wiosce ale się wyniosły, nie wiedzieć czemu i miałam nawet Halinkę, co sie pchała do chałupy telewizję oglądać ale jej też nie ma?? nie wiem co się dzieje, może dlatego tych ślimorów bez domów tyle się nalazło w tym roku? że Halinki zabrakło? a swoja drogą ropuchy sa to i znaczy że jest w miarę czyste środowisko, a nie ma to co to może znaczyć?
UsuńTaka pogoda kleszczowo-slimaczna, wiec sie bestie rozmnazaja bez opamietania. Ja bym tego do reki nie wziela, nawet w rekawiczkach. Basia ma dobry pomysl, poswiec jedne szczypce tylko na slimaki, albo spraw sobie kilka ropuch do ogrodka.
OdpowiedzUsuńUwazaj na Lucynke, bo takie ufne koty sa zawsze w wiekszym niebezpieczenstwie od tych nieufnych.
no i co ja mogę Pantero? w kwestii Lucyndy?? no nic nie mogę, ucieka, zapierdala po całej wiosce ino ogon do góry i heja w długą, szogun jeden. o ropuchach napisałam wyżej, wyniosły się z wioski...nie widziała przez całe lato ani jednej, czy to aby nie zły znak ?? cholera jasna
UsuńTak, to zapowiada rychly koniec swiata, kiedy ropuchy ze wsi sie wynoszo. Albo co najmniej jest to zapowiedz, ze Brocha pojdzie na szczaw, a Jaro premierem sie ostanie.
Usuń)))a weź przestań z tym wieszczeniem .. a jeśli już, to przynajmniej jakoś tak przyjaźniej, że na przykład ... jaro zjedzie po zbudowaniu pomnika czy co..
UsuńPaddy w tym roku przestał się bawić w humanitarkę, bo jak zaczęły podżerać lilie, to się wkurzył i posypuje je solą, ale napierw do wiaderka je, żeby żadne jajo nie przetrwało, pasożyty to są, jak innie nicienie i darmozjady. I wszystkie rośliny obsypujemy popiołem z kominka, bo trudno im się czołgać w popiele.
OdpowiedzUsuńhmmm nie mamy popiołu, bo w kominku nie palimy od jakiegoś czasu...
Usuńsolę nie będę sypać, aż mi ciarki ...to jednak cholera układ nerwowy ma jakiś.
Zrobi się zimno, wejdą w ziemię :)
Usuńacha ha zaraz po tym jak wszystko zeżrą )))
Usuńnooo z roku na rok jest ich coraz więcej. Jak to jest, że giną pszczoły i inne potrzebne do ekosystemu robalki, a pasożyty mnożą się na potęgę. I to one unicestwiają, a nie są unicestwiane.
Usuńa wszystko sie popieprzyło Margo na tej ziemi...największy pasożyt wszystko unicestwia i stwarza takie warunki...czyli my
UsuńMoja mama ma sposób na ślimaki dość zabawny: wystawia w miejscach ślimakowych płaską miseczkę z piwem. Ślimaki, jako miłośnicy browarnictwa, wpełzają do miseczki i potem razem z piwem są wynoszeni na odległe łąki. Bardzo proszę o niepytanie, dlaczego ślimaki lubią piwo i skąd moja mama to wie ;-)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
Usuńnasze omijały piwo :(
UsuńPolskie pragną piwa jak kania dżdżu ;-)
Usuńsolą nigdy w życiu, ani żadną chemią, ani piwem)))) no jeszcze czego, bedę wynosić
Usuńw pola jak sie przemogę a jak nie ja to Matkajadwiga)))) zaraz po tym jak mnie opierdoli, że mi plony zżarły...co nastąpi 4 września ;-)
Hmmmm...dobra jesteś. Ja ślimaki posypuję solą - bez komentarza.
OdpowiedzUsuńano bez.
Usuń