Padłam trupem(że się tak wyrażę) zgodnie z panującym wczoraj trendem,
przed drugą nad ranem (po takim dniu pełnym sensacji i emocji, to się nawet nie dziwię)
i nie zobaczyłam kaskady łez Wawrzyńca męczennika, wobec tego nie rzuciłam niebu w twarz
trzech życzeń:
żeby była piękna, słoneczna pogoda,
żeby remont się skończył już i pomyślnie
i żeby nie zabrakło kasy...
trudno i szkoda.
*
Wpadłam do OBI z zamiarem zakupienia 2 lamp industrialnych.
No i po kilku minutach "obsługi" poczułam się jak w ukrytej kamerze.
Pracownik działu z elektryką, żarówami i lampami wszelkiej maści, na oko lat 19/20
wzdychał, sapał, jęczał, przewracał gałami i miał focha, choć byłam uprzejma, spokojna
i generalnie mało upierdliwa, no co ja piszę, w ogóle nie byłam upierdliwa, tylko trochę ciekawa.
Pytałam konkretnie, rzeczowo i na temat.
Problem był w tym, że tam w ogóle byłam i śmiałam pysk otworzyć.
No i pomyślałam na koniec, kiedy trzy razy zmieniali ceny i ganiałam po jakieś karteczki...
w te i tamte, że następną razą przejadę się po gówniarzu, jak po burej suce(choć nie umiem) profilaktycznie chyba, zamiast go pytać, czy się dobrze czuje i hamować ataki śmiechu,
bo do śmiechu mi w końcowej fazie zakupów już nie było.
Owszem podjęłam rękawicę i na zaczepne pytanie:
- czy jeszcze czegoś pani CHCE, powiedziane głosem mało uprzejmym z charakterystycznym przydechem, odpowiedziałam:
- pół kilo sera ! poproszę
a na kolejne:
czy widzę kolor z dołu(chyba trochę złośliwe) padła odpowiedz, że słabo, bom niedowidząca
i poczęłam macać charakterystycznie ręcami po ścianach w ciemnych lenonówkach będąc...
jak się bawimy, to się bawimy, czemu nie?
Popadnięcie w otwarty konflikt ze sprzedawcą było raczej niemożliwe, gdyż człowiek ten
W OGÓLE NIE WIEDZIAŁ O CO KAMAN i nie rozumiał co ja do niego ...
był zwyczajnie nieuprzejmy, bezczelny, leniwy, i ledworozgarnięty (jak kupa liści w lesie).
A może ja zbyt wiele wymagam? od prostego chłopaka...a może byłam do kogoś podobna?
Zmarnowałam przez niego furę czasu i wychodzi na to, że w dodatku niczego się nie nauczył,
bo nie zwróciłam mu uwagi wprost, z cyklu kawa na ławę...
Moje pedagogiczne serce krwawi i Chyba to muszę sprawdzić i naprawić.
**
Czy wspominałam już, że od tygodnia chodzę w klapkach każdym innym,
bo drugich połówek zlokalizować nie umiem? nie wspomniałam? hmmmm
za to odnalazłam gumiaki i od wczoraj w nich ganiam i w skarpetach, to nie marznę.
DWANAŚCIE stopni w sierpniu!!!
balansuje na krawędzi deprechy.
Ty lepiej pokazuj te lampy!!! I postępy remontu... bom bardzo tych belek ciekawa, a może się zainspiruję do zmian! A co do pogody... To się ciesz, bo Ci oszczędziła widoków zacnych... wczorajszopostowych!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam z Wro!
Asetnol
))) jedną mogę, bo już wisi w pracowni plastycznej w teatrze to wrzucę ))) a resztę jak powieszę )) a zdjęcia z remontu jutro ))matko w związkuze związkiem zaprzestałam spacerów, biegania po polach!!!
Usuńpozdro
Nie zaimponujesz mi, u nas wczoraj rano bylo 6, a dzisiaj za to jest troche cieplej, ale caly dzien mzy (mrzy mrzafka), a mnie boli glowa. A depreche to mam juz dawno.
OdpowiedzUsuńA za taki numer z niekompetencja i arogancja sprzedawcy, poszlabym na skarge, chociaz nie wiem, czy cos by to dalo i wnioslo. Pewnie szczeniak i tak byl pociotkiem szefa sklepu - taki typowo pisowski grepsik.
no piękne i ciepłe mamy lato tego roku ((((
Usuńa Młodego jeszcze dorwę he he
Pan Ksiaze chyba pracowal tam za kare. Moze nawet i kawa ma lawe by nic nie dala (poza wiekszym fochem). Ale spróbowac nie zaszkodzi :)
OdpowiedzUsuńowszem owszem sprawdzę. może jest upośledzony ???
Usuńw sensie upośledzony społecznie, żeby nie było.
UsuńPraca pracą, moja znajoma ogłosiła, że ma takie lampy na zbyciu
OdpowiedzUsuńhttp://olx.pl/oferta/lampa-przemyslowa-bardzo-duza-60cm-sr-klub-loft-industrial-CID628-IDh0BOB.html
jakby co
nie daj się depresji, klapki i inne sprawy przeminą i będzie pięknie
))) się staram, za link pięknie dziękuje . cmok
UsuńWspółczuję sprzedawcy ... powinien udać się na kurs z kultury i sztuki ... żeby następnym razem jak napotka w miejscu pracy taką sztukę jak Ty, to potrafił lepiej zachować kulturę ... chociaż z Twojego opisu wynika, że pomiomo obiektywnych trudności chłopak trzymał się całkiem spoko ...
OdpowiedzUsuńSprzedawca ;)
))) a i owszem, wiesz ja sie starałam... ;)
UsuńChciałem pani pomóc, naprawdę! Ale pani zadawała tyle pytań, że wolałem udawać niedorozwiniętego. Skoro pani była wczoraj uprzejma, spokojna i mało upierdliwa, to ja jestem ciekaw co się dzieje jak pani jest nieuprzejma, całkiem niespokojna i upierdliwa na maksa. Nie zapraszamy ponownie. Nie pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńSprzedawca z OBI
nie jestem, nieuprzejma i nie jestem upierdliwa,staram się nie krzyczeć na ludzi i trzymam pysk w uśmiechu nawet, gdy już mam nerwy na postronkach, w tym rzecz, a raczej zaskoczona i uciekam...ale tym razem się uparłam, bo mi zależało na tej OSTATNIEJ lampie ))))
Usuńi taka nieuprzejmość mnie nie spotyka zbyt często...bo ja się staram być miła, żeby nie było niemiło...
Nie dziwię się. Lato gówniane. I remont! Jednak jeszcze troche wytrzymaj. Jeszcze tylko trochę. Może w końcu zaświeci, chociaż na koniec lata?
OdpowiedzUsuńmyślisz, że już nie wszystko wkurza ?? i jestem nieobiektywna w ocenie ;-))
UsuńDorota juz podobno po lecieeeee i dla mnie najgorsze wakacje....
Zawsze mnie dziwi, że sprzedawcy nie są uprzejmi z wyrachowania. Gdybym miała 8 godzin dziennie sprzedawać jakieś towary, to byłabym sympatyczna choćby tylko po to, żeby milej mi minął dzień pracy... A oni wolą się wkurzać do 15-ej... ;-)
OdpowiedzUsuńa się czepiam i Ty też, każdy ma prawo do słabego dnia ;-)
Usuńna czas urlopów zatrudnia się ludzi z łapanki, uczniów, studentów itd, za 7 zł/godz
OdpowiedzUsuńno to wiele wyjaśnia...ale nie upoważnia i nie zwalnia z wykonywania obowiązków rzetelnego, niech się zatrudnia w pracy, gdzie nie ma ludzi, skoro ma kłopoty komunikacyjne, z drugiej strony wyobraź sobie brudny szpital, niezmienioną pościel, bo salowy ma w dupie za 7 zł/h i na wakacje...
Usuń