poniedziałek, 8 kwietnia 2013

364

malutki domeczek z malutką oborą
w której garaż i kotłownia i klamociarnia.
za chwilę wiosna. teraz zamarzam.
w nocy znów posypało.
Panikuję ogrodowo, kiedy mam siać i sadzić??
przecież ziemia kamień.

kupujemy z Dużym małą szklarenkę, na pomidory i inne
czekamy
czekamy
i czekamy.

wczoraj nie udało nam się dopchać do kina
układ zamknięty innym razem.

wiosna nie może być wierutnym kłamstwem??
zaczynam wątpić.





11 komentarzy:

  1. U mnie już topnieje. Świeci. Zaczynam wierzyć, że chyba przyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe, czy bedzie czas na lato..?

    OdpowiedzUsuń
  3. kłamstwem nie, ale bliżej nieokreślonym terminowo zjawiskiem, już tak;-) DAMY RADĘ;-) ps. już rysuje co mam w ogrodzie poprzestawiać.. i wszystko czeka.. czeka... czeka.. dzisiaj słońce, niewiarygodne...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jest kłamstwem, wiem to z autopsji ;-))) Więcej wiary Valyo!

    OdpowiedzUsuń
  5. ona po prostu w tym roku w roli kokietki:)
    długo nas przetrzymała, ale już jest:)

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas ziemia pod wielkimi zwałami zamarzniętego na lód śniegu. Póki co wiosnę tylko w kościach czuć, dzięki słonku co stare kości grzeje:)

    OdpowiedzUsuń
  7. jest słońce, jest cieplo, wczorajszego śniegu prawie nie ma :))) Idzie ta wiosna i do Was też przyjdzie :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiosna przyszła - wraz z nią uczulenie;/
    Uściski słoneczne;)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie dawkuje, słońce z zimnem jednocześnie. Będzie. Przylezie w końcu.

    OdpowiedzUsuń
  10. "nie chcem ale muszem" - jak mawiał klasyk nasz wielki - to powiedzieć: może być kłamstwem... obym się myliła...

    OdpowiedzUsuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....