franca się jakaś przyplątała właśnie gdy się zacieszam wiosną
walczę z nią od wczoraj ale efekty marne.
***
być nauczycielem, czyli ciosy z prawa i lewa
od wszystkich zwanych rodzicami, uczniami, ministrami, dyrektorami, koleżankami po fachu etcetera. dopierdalanie rodziców, którzy uważają,
że mogą nas mieszać z błotem, pouczać, pisać zaczepne maile, donosić, straszyć
a my
powinniśmy zwiesić łeb, posypać go popiołem i jeszcze pocałować w dupę w ramach przeprosin.
noż kurwa niby wiem, że świat durnieje w zastraszającym tempie
niby wiem, że rodzice prezentują postawy roszczeniowe
a im durniejsi i mniej wykształceni a jednocześnie z kasą
tym bardziej roszczeniowi i bezczelni.
niby to wszystko wiem.
Wiem też, że dzieci kłamią, kombinują, sprawdzają granice i grają do własnej bramki oraz
manipulują nami dorosłymi, zwłaszcza rodzicami.
I właśnie dlatego, stanowczo mówię, nie.
oraz nazywam rzeczy po imieniu, ku ogólnemu zbulwersowaniu,
no trudno.
Jeśli ktoś donosi na inne dzieci cichcem w mailu, podkurwia mnie i nastawia przeciw,
proponuje karanie ... naciskając jednocześnie na stawianie plusików własnemu dziecku....
(no buchachacha) a po upublicznieniu sprawy w klasie, leci z pismem do dyrekcji,
to ten ktoś musi się doczekać mojej pogardy oraz niedoczekać
przeprosin i wyjaśnień.
Gnid i podpierdalaczy przepraszać nie zamierzam ale kontestować zamierzam.
I dlatego, gdyby taka sytuacja powtórzyła się egen, zrobię to samo.
Nawet za cenę wywalenia z pracy.
Przepraszam cię Dyrekcjo za przykrości obcowania z takimi rodzicielami ale
następnym razem...zrobię to samo.
Dyrekcja obdarzyła mnie uśmiechem sfinksa.
i jak dzieci mają być normalne??? ja również gnidom i podpierdalaczom mówię stanowcze NIE!!! ps. się kuruj;-)
OdpowiedzUsuńNo wiesz co, gnid i podpierdalaczy też bym nie kryła!
OdpowiedzUsuńA co to za metody "tłumaczenia", o których piszesz?
Może rozwiniesz u mnie temat, bo ciekawa jestem? :)
Brawo! Brawo!- gnidy trzeba unicestwiac..:-)
OdpowiedzUsuńOhyda!!! Znaczy takie postępowanie dorosłych, co to przykładem dla własnej dziatwy mają być!
OdpowiedzUsuńnienawidzę działania jakiegokolwiek za plecami zainteresowanych. Donoszenia, skarżenia i udowadniania, że inni są beznadziejni.
OdpowiedzUsuńSama się wściekam na rodziców na wywiadówkach.... choć nie jestem nauczycielem.
Ale rozumiem żal, kiedy piszesz o roszczeniowych ludziach... pełnych pretensji i wymagań....
wszystko zależy od człowieka. Wszędzie są ludzie dobrzy, pracowici i prawomocni, także wszędzie są kombinatorzy, lenie i obiboki
I co się dziwić,że dzieci źle wychowane, skoro rodzice głupi?
OdpowiedzUsuńŚciskam serdecznie i ..nie zmieniaj się!;)
trzymaj swój poziom, bo jest najlepszy :)
OdpowiedzUsuńdonosy, podpuszczanie, knucie za plecami... jakie to wszystko smutne i mętne:( jakby samo wychowywanie gromadki cudzych dzieci nie było wystarczająco trudnym zadaniem, to jeszcze rodzice dokładają swoje pięć groszy...
OdpowiedzUsuńkuruj się Kochana, zbyt pięknie by chorować:))