czwartek, 4 sierpnia 2016

1-058. o byciu asertywnym.

leje....
le je
leeeeeeejeeeeeee

codziennie
z przerwami drobnymi
i akurat, gdy jestem w chałupie i szlajam się po ogrodzie, mam zamiar pielić,
chcę iść z psem na spacer...pomalować szafę na podwórku.
a przestaje, gdy wychodzę do pracy.
luuudzie.

***
nie mam czasu więc krótko, z przyzwyczajenia, z konieczności i nałogu.
muszę. chcę napisać, żeby nie zapomnieć, żeby.
**
Czasami życie robi nam przyjemne niespodzianki, zobaczymy swoją przeszłość
- a nieskonsumowaną przyszłość.
i ...zdębiejemy, będziemy w szoku, że stara, brzydka i nieprzyjemna....z przerośniętym ego
 i wybujałymi wszystkimi upierdliwymi cechami, które wtedy się zaledwie zarysowywały...
Że jednak dobrze zrobiliśmy kiedyś, uciekając z tego układu. albo, że nas ten układ porzucił.
Bo oto mamy teraz u boku fajną teraźniejszość, przystojną, kochającą, i oddaną.
i cudowne życie o które się baliśmy...przestajemy myśleć o tym, czego mieć nie będziemy
i doceniamy to życie.
I nagle kończy się żałoba i znikają wszystkie lęki.

Dlatego trzeba mieć odwagę być i żyć, jak się chce.
a nic nie musieć.


14 komentarzy:

  1. Ponoc do odwaznych swiat nalezy, ale ja jestem z gatunku bojacych, wiec do mnie nie bedzie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ano nalezy...ale czasem się można poślizgnąć więc...trzeba byc tez ostrożnym ))))

      Usuń
  2. Tak, zadano mi kiedyś pytanie 'co byś zrobiła, gdybyś się nie bała?'. W tamtej chwili zapadło kilka decyzji. Z perspektywy czasu okazały się dobre, mądre, we właściwej chwili. Strach- to on nas ogranicza, ale niektórych nie, i tego Ci gratuluję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ))) każdy się boi Dreamu każdy kto ma odrobinę wyobraźni ale... bardzo często podejmowałam decyzję pod wpływem chwili, emocjonalnie...zawsze byłam nademocjonalna... szalona i w tym szaleństwie jest metoda ;-)))))

      Usuń
  3. Wolność, przeplatana deszczem, śniegiem, wypalona słońcem, owiana i przenikniona wiatrem. Tak, miejmy odwagę żyć bez lęku, Tak trochę patetycznie wyszło, ale co tam. Uśmiechy posyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miejmy odwagę ... patetycznie czy nie, miejmy )) a ja uściski

      Usuń
  4. "Nic nie musieć" tak zupełnie wyeliminować się nie da. Zreszto po co."Coś musieć " - to też może być fajną przyprawą do życia. Właśnie skończyłam moje pierwsze siąt, więcnie zamierzam oglądać się za siebie, jeno patrzeć przed siebie i czerpać z zycia, ile się da.Czego i TobIe serdecznie życzę, BO URODZINKI ZAPEWNE WKRÓTCE.!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem dziękuję ))) ale Ty, to miałaś fajne urodzinki ))) uściski urodzinowe posyłam też i zazdraszczam oraz w przyszłym roku chyba bede naciskać na Florencję )))

      Usuń
  5. Skoro masz takie przemyślenia to wychodzi na to, że remont totalny, przy okazji, zadziałał terapeutycznie. Ściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ))))))) przemeblowanie na całego i w główce też oraz na poważnie rzucam fajki ...

      Usuń
    2. Tylko nie walnij kogoś w łeb (tymi rzucanymi fajkami). Jak rzucisz naprawdę to może i ja rzucę.

      Usuń
  6. ahhh... To "nic nie musiec" staram sie stosowac, nawet z coraz wiekszym powodzeniem w ciagu lat. Ale odwaga, taka prawdziwa, to nie ja. Tchórz jestem. W kącie siedze. Choc wiem, ze to zle. Bo potem czesto zaluje, ze czegos nie zrobilam ;)
    Dobrze, ze Tys kobieta odwazna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. )))no nie wiem co powiedzieć w tej sytuacji )) ale faktycznie tchórzem bym sie nie nazwałam, cmoki ))

      Usuń
    2. ale Ty się Diable tak nie samobiczuj, bo może asertywna nie jesteś tylko?? albo introwertyczna zwyczajnie ??

      Usuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....