leje....
le je
leeeeeeejeeeeeee
codziennie
z przerwami drobnymi
i akurat, gdy jestem w chałupie i szlajam się po ogrodzie, mam zamiar pielić,
chcę iść z psem na spacer...pomalować szafę na podwórku.
a przestaje, gdy wychodzę do pracy.
luuudzie.
***
nie mam czasu więc krótko, z przyzwyczajenia, z konieczności i nałogu.
muszę. chcę napisać, żeby nie zapomnieć, żeby.
**
Czasami życie robi nam przyjemne niespodzianki, zobaczymy swoją przeszłość
- a nieskonsumowaną przyszłość.
i ...zdębiejemy, będziemy w szoku, że stara, brzydka i nieprzyjemna....z przerośniętym ego
i wybujałymi wszystkimi upierdliwymi cechami, które wtedy się zaledwie zarysowywały...
Że jednak dobrze zrobiliśmy kiedyś, uciekając z tego układu. albo, że nas ten układ porzucił.
Bo oto mamy teraz u boku fajną teraźniejszość, przystojną, kochającą, i oddaną.
i cudowne życie o które się baliśmy...przestajemy myśleć o tym, czego mieć nie będziemy
i doceniamy to życie.
I nagle kończy się żałoba i znikają wszystkie lęki.
Dlatego trzeba mieć odwagę być i żyć, jak się chce.
a nic nie musieć.
Ponoc do odwaznych swiat nalezy, ale ja jestem z gatunku bojacych, wiec do mnie nie bedzie. :)
OdpowiedzUsuńano nalezy...ale czasem się można poślizgnąć więc...trzeba byc tez ostrożnym ))))
UsuńTak, zadano mi kiedyś pytanie 'co byś zrobiła, gdybyś się nie bała?'. W tamtej chwili zapadło kilka decyzji. Z perspektywy czasu okazały się dobre, mądre, we właściwej chwili. Strach- to on nas ogranicza, ale niektórych nie, i tego Ci gratuluję :*
OdpowiedzUsuń))) każdy się boi Dreamu każdy kto ma odrobinę wyobraźni ale... bardzo często podejmowałam decyzję pod wpływem chwili, emocjonalnie...zawsze byłam nademocjonalna... szalona i w tym szaleństwie jest metoda ;-)))))
UsuńWolność, przeplatana deszczem, śniegiem, wypalona słońcem, owiana i przenikniona wiatrem. Tak, miejmy odwagę żyć bez lęku, Tak trochę patetycznie wyszło, ale co tam. Uśmiechy posyłam
OdpowiedzUsuńmiejmy odwagę ... patetycznie czy nie, miejmy )) a ja uściski
Usuń"Nic nie musieć" tak zupełnie wyeliminować się nie da. Zreszto po co."Coś musieć " - to też może być fajną przyprawą do życia. Właśnie skończyłam moje pierwsze siąt, więcnie zamierzam oglądać się za siebie, jeno patrzeć przed siebie i czerpać z zycia, ile się da.Czego i TobIe serdecznie życzę, BO URODZINKI ZAPEWNE WKRÓTCE.!
OdpowiedzUsuńowszem dziękuję ))) ale Ty, to miałaś fajne urodzinki ))) uściski urodzinowe posyłam też i zazdraszczam oraz w przyszłym roku chyba bede naciskać na Florencję )))
UsuńSkoro masz takie przemyślenia to wychodzi na to, że remont totalny, przy okazji, zadziałał terapeutycznie. Ściski
OdpowiedzUsuń))))))) przemeblowanie na całego i w główce też oraz na poważnie rzucam fajki ...
UsuńTylko nie walnij kogoś w łeb (tymi rzucanymi fajkami). Jak rzucisz naprawdę to może i ja rzucę.
Usuńahhh... To "nic nie musiec" staram sie stosowac, nawet z coraz wiekszym powodzeniem w ciagu lat. Ale odwaga, taka prawdziwa, to nie ja. Tchórz jestem. W kącie siedze. Choc wiem, ze to zle. Bo potem czesto zaluje, ze czegos nie zrobilam ;)
OdpowiedzUsuńDobrze, ze Tys kobieta odwazna!
)))no nie wiem co powiedzieć w tej sytuacji )) ale faktycznie tchórzem bym sie nie nazwałam, cmoki ))
Usuńale Ty się Diable tak nie samobiczuj, bo może asertywna nie jesteś tylko?? albo introwertyczna zwyczajnie ??
Usuń