środa, 3 czerwca 2026

Czerwcówka. pod szyldem Bizancjum.

Dzisiejszy poranek przyniósł podsumowania dnia wczorajszego w kwestii odpierdalania maniany przez blogera. Otóż dobrze wiem kto pisze i z jaką częstotliwością i będę ręcznie szukać. z Każdym jest kłopot. ci co codziennie, to będzie wskakiwał co trzeci post...a ci co nie za często to...niewiadomokiedy.

Natomiast ja uprzejmie donoszę, że dziś wylatujemy i będę pisała i wrzucała codziennie relacje ze Stambułu. no chyba żebym nie miała czasu. Ale takie jest moje założenie blogowe, pisać jak najczęściej... może nawet kilka postów dziennie. ze zdjęciami. skoro wskakuje co trzeci :-)) zobaczę. 

*

PISAŁAM WCZORAJ, WE WTOREK , że : ten chuj blogger nie aktualizuje mnie już w ogóle !!! Znikłam. innych też. więc jest odpychająco Nadwyraz. zaraz się obrażę i przeniosę gdzie indziej. na inną platformę.

a tak dobrze żarło...aż się zesrało. czy tak musi być? zawsze ? 

Postanowiłam tak długo publikować jeden post, aż się odwiesi. :-))) co godzinę ten sam post. cały dzień, tylko żebym nie zapomniała😅🫣

ale nie wiem czy to ma sens. (nie miało więc tego nie robiłam wczoraj czyli we wtorek)

 W każdym razie zaraz dojdę do wniosku, że nie będę się wkurzać, pierdolnę te pisaninę  i pójdę na spacer. i tak to się skończy.
[posta pisałam bardzo rano we wtorek, gdyż zapomniałam wziąć melatoniny i mnie zwlekło o piątej 🙈to go opublikuję w nocy? albo jutro? czyli dziś w środę.]

Wkurza mnie to. jednak. bo nie widomo jak tu pisać.




[ PISAŁAM O PONIEDZIAŁKU ] Obudzam się pierwszego czerwca w zielonościach i dniu urodzin MJ. Tak, matka ma urodziny w Dzień Dziecka. Życzenia były a dziś (wtorek) przyjeżdża więc kwiaty będą i słodkości. Nie mam pomysłu na prezent. a raczej mam ale sobie go pekapem nie zabierze. nic się Wczoraj(poniedziałek)ciekawego nie wydarzyło. Czas biegł od punktu do punktu. dosłownie. i biegł na czas, że dostałam zadyszki. Dziesięć godzin napierdalanki. Najbardziej potrzebny był masaż. po którym zrobiło się nieco lepiej. 

Czerwiec pod szyldem Bizancjum. jeszcze wczoraj (poniedziałek) ogarniamy różne sprawy. ubezpieczenie, przelewy na rewoluta. jakieścoś. MYŚLĘ intensywnie. żeby nie zapomnieć.
Zmęczenie. Rozdrażnienie. Padnięcie w okolicach dwudziestej, po powrocie do domu. I wreszcie zjedzeniu pomidorówki, która się przejechała ze mną autem w te i z powrotem. mam nadzieje, że sraczki z tego nie będzie.

ach kupiłam czapkę z daszkiem. czarną. 

**
ŚRODA, czyli dziś rano w dniu wyjazdu, pisze o wczoraju:
 
osiem godzin w oszalałej z powodu przyjazdu ministry placówce, i krótka wymiana  zdań prawie jak ognia, 😂 w samo serce: Ja przepraszam, że zostawiłam papier i uciekłam a ona, że przeprasza ale już kogoś znalazła na moje miejsce. kurtynka. także uff. chyba już rozmawiać nie musimy. wiadomo o co chodzi.

A dziś mnie tam nie ma. na SZCZĘŚCIE, ja dziś ląduje w Konstantynopolu. 
[bo w placówce, jak zwykle dzieci i nauczyciele dla których ministra przybyła z nowym, jak zwykle zajebistym pomysłem szkoły przyszłości 🤣🤣🤣🤣
otóż w tej placówce, w trakcie odbywania się prezentacji na sali gimnastycznej, kto przeszkadza? l kto jest niepotrzebny i tylko śmieci i psuje powietrze?? no macie jeden strzał.
🙈

Potem w ukropie wlekłam auto do mechanika, bo w czasie naszej nieobecności sobie ponaprawia. W domu drugie podejście do pakowania już na ostatnich nogach ze zmęczenia. i trudne decyzje w kwestii butów. znaczy ile par i czy tradycyjnie trzy. 

MJ dotarła na wieczór, 
dostała wielki bukiet kwiatków. zjadła kolacje, wypiła kieliszek białego wina za swoje zdrowie. 

Cały dzień kicham, oho dawno nie byłam chora, podziębiona i nie miałam Gila, myślę sobie. 
na wieczór dostałam gila...więc tablety, witaminy c i do wyra. 
Czytam Siembiedę zarzuconego "Miejsce i imię.
Dwa dni skorzystałam z zamrożenia w językach wszystkich trzech. dziś po kolei jeszcze odrobię lekcje.

Możliw, że polecę z gilem. bo obudzam się dziś w środę i nadal jest...
Za to na okoliczność gila nabrałam dystansu do wszystkiego innego. zwisa mi zarówno walizka z ciuchami, zabraknie, 😜 to sobie kupie markowe podrobione na tym ichnim big ryneczku. i już.
Odpalam tablecika i patrzę co tu ściągnąć na podróż, film, odcinki??

Przekopuję kosze z tabletkami, okazuje się, że furaginy i inne, których nie używam ale w domu warto mieć na wszelki wypadek i na wyjeździe zwłaszcza, są przeterminowane. po drodze musimy zajechać do apteki. mycie głowy, malowanie paznokci, dopakowanie walizki, elektroniki i apteki i ziuuuu

No to odezwę się z Konstantynopola :-)
tylko nie wiem kiedy się post wyświetli 😅
Powtarzam na wszelki wypadek, że zamiaruję pisać i wrzucać codziennie.
 tak mi dopomusz widomokto. 
 


42 komentarze:

  1. I dlatego w poniedziałek i wtorek nic nie komentowałam u Ciebie, bo wiedziałam, że się będzie dublować...
    A dziś piszę, bo dziwię się, że w ogóle bierzesz jakikolwiek przyodziewek, skoro ryneczki na liście 😜
    Widok na ogród bossski, ale że tak obca baba łóżko Ci okupuje?... 🤔🫣

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie jestem fascynatka podrobionej turczyzny 😃 ale wxrazie w biorw pod uwage. Ppza tym qidzoałam dzos takie cuda w sklepach art..ze poplyne fimansowo...

      Usuń
  2. Najważniejsze to zostawić wszystko i reset, może jak wrócisz to i blogger się naprawi 😉
    Wytrzymamy to, nas się dobrze 👍
    jotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być baw się dobrze, tak to się pisze z telefonu!

      Usuń
    2. Ni nie wiem Jotko czy ja to wytrzymam...troche mnie wkurza. Ale pewnie sie przyzwyczaję

      Usuń
  3. Bezpiecznego lotu i lądowania! Niech Bizancjum będzie dla Was magiczne, pyszne i miłosne;-)
    Wszystkiego najlepszego dla MJ:-) Ja też jestem czerwcowa.
    A teraz lecę czytać zaległości u Cię, bo blogger wrzucił mi wreszcie Twoje wcześniejsze posty.
    Łapcie kwiczoły;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesooo jakie jest magiczne na prawde jest bosko. Jutro meczety.

      Usuń
    2. Wzajemnie wszystkiego najlepszego🥰😍

      Usuń
  4. Ło matko, córko i wiewiórko.. ileż się tu działo u Ciebie :D Żebyś tylko porządnie wypoczęła na urlopie i pięknych zdjęć nam narobiła ;)) To będziesz musiała jeszcze wracać do pracy w szkole, czy masz jeszcze zaległy urlop do wykorzystania? Bo mi w poprzedniej pracy nie pozwolili wziąć urlopu i wypłacali ekwiwalent.. ehh. Ale co tam, dawno i nieprawda :D
    Miłego wypoczynku i pięknych widoków Wam życzę!:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Wreszcie udało mi się dodać się do Twoich obserwatorów xD Ale z poziomu mojego profilu bloggera; okazuje się, że mogę zwyczajnie wpisać adres Twojego bloga i zaznaczyć, że chcę obserwować... tyle lat używałam bloggera, a nie miałam o tym pojęcia... :D

      Usuń
    2. W szkole musze dygać do końca sierpinia. ...w tym dwa miechy wakacji😃 jemy własnie pyszne zarcie w Stambule.

      Usuń
  5. Miej przyjemność. Mnie bloger nie irytuje, jakoś tak na luzie to mam w sobie :P Zieleni się i zieleni, pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja chyba wyluzuje...finalnie. wlaśnie słuchamy hejnalisty w Stambule...poeknie jest. Dzis wrzucę pierwszy post

      Usuń
  6. I bardzo dobrze. Amen. Wypocznij, baw się dobrze i szalej, ile wlezie. To Twój czas.

    OdpowiedzUsuń
  7. A, właśnie. Przecież my w szkołach nie możemy brać urlopu. To jak Ty to zrobiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  8. Lec szczesliwie w obie strony!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdublowane posty wskoczyły wczoraj czyli we wtorek wieczorem. Ten jeszcze nie. Moje też pojawiają się z lekkim poślizgiem, raz mniejszym, raz większym, ale ja rzadziej piszę, więc to mniejszy problem. Ale trochę mnie to niepokoi, bo coraz gorzej temu bloggeru, więc żeby to agonia nie była...
    Pisz, wrzucaj, kiedyś się to pojawi, ja sobie codziennie sama wygrzebię. Zdrowia! (gilowi mówimy stanowcze nie!), wspaniałego wypoczynku i cudownych wrażeń oraz owocnych zakupów :).
    Dla MJ życzenia najlepszości! Ja też Bliźniak :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ciagu dnia ciezko. Wczorajszy caly w podrózy... padlismy a dzis spalisny do 13😃

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. No to Hagia Sofia ale już zmieniłam na Grand Bazaar

      Usuń
  11. Udanego lotu, fajnych przygód 😃

    OdpowiedzUsuń
  12. Niech się Wam Bizancjum spełni :))
    ŻM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spełnia się spełnia Żono i to jak. Spelnia oczekiwania.

      Usuń
  13. Ja tam na większośc blogów zaglądam regularnie żeby niczego nie przegapić i może dlatego nie zauważyłam, że blogger szwankuje, dla mnie jest wszystko bez zmian. A sama piszę zbyt rzadko żeby się tym przejmować.
    Niech Wam będzie najfajniej, najmilej i najprzyjemniej!

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolczyki!!! Jezusiemaryjo! Jakie cudne! Dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję!!! 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖 💖

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja bym siem tam jednak gapiła i zachwycała, a potem spała i znowu zachwycała. Pier… pisanie. Napiszesz później😉

    OdpowiedzUsuń
  16. Błękitny w zamierzeniu jego budowniczych miał przyćmić przewspaniałą Hagię Sophię, a wyszło... jak widać na wyżej załączonych winietach. [przedstawienie Hagii z wertykalnej perspektywy genialne!] Umieściłem go na krótkiej liście priorytetów do zaliczenia, ale nie zachwycił mnie proporcjonalnie do "allahwiczego", jakiego się po nim spodziewałem. Dzięki odwiedzeniu obu tych budowli dokonałem jednak ważnego (jak sądzę) spostrzeżenia (groźnego memento?), tego mianowicie, że jeśli nie Alleluja... to Allahu Akbar.
    mc2

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś wchodzimy do obu. Do muzeum. Wczoraj byliśmy nocą na dziedzińcu błekitnego jest wspaniały ale Hagia to Hagia. Koniecznie.

      Usuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....