poniedziałek, 16 czerwca 2025

Letnie przesilenie spędzimy w Szwecji.

 

Spektale plenerowe Nocy Kupały reżyserowane przez moją przyjaciółkę.


Nazbierało się różnych wydarzeń we wiosce i okolicy więc drogi usteckie stały w gigantycznym korku a wsiowe były zapchane. Ustka również już zapchana po brzegi a jeszcze przecież nie zaczął się sezon. i przypomniałam sobie dlaczego latem nie bywam nad Bałtykiem. 

W każdym razie na koncert Joe Bonamassy przybyło sporo miłośników, rockmenów w każdym wieku i okupowali wszystko, gdzie można postawić auto. (Gdyby wśród naszych znajomych był ktoś taki, też byśmy mieli auta i gości na garbie :-) rozdzwoniły się telefony do naszych sąsiadów tym razem. Dokładnie wtedy, gdy my będziemy w Sztokholmie, w nadchodzący piątek przybędzie tu do nas dwadzieścia tysięcy ludzi... bo przed nami koncert J.- M.Jearre. Wioskę nam rozdepczą, karamba. 

Nie lubię takich spędów osobiście. już nie. choć na koncerty chadzam. 


druga nad ranem a ja całkiem nabzdryngolona w Noc Kupały


A więc nie będzie nas. ufff

będziemy w Szwecji zwiedzać miasto Sztokholm i świętować pogańskie obyczaje.

bo okazało się, nie całkiem przypadkiem, widocznie tak głęboko i silnie chciało nam się to przeżyć, że jedziemy oczywiście w czasie największego szwedzkiego pogańskiego święta :-))))   Midsummer  cudownie !

Będziemy tańczyć "Małe żabki" dokoła słupa 🤣🤣🤣

Achacha marzę o tym, Serio. i będziemy robić wianki i jeść śledzia i truskawki i pić ziołową wódkę Skåne Akvavit ze Szwedami. 

Będzie cudownie.

[gdy o tym opowiadam, to moi znajomi kojarzą to święto jedynie z horrorem "Midsommar" no jest różnica : Czytaj więcej: https://histmag.org/Midsommar-cy-rzeczywiscie-jest-tak-straszny-jak-go-przedstawiaja-19039]

Sami zobaczcie co nas czeka



dla zainteresowanych pozostawiam link: Midsommardagen

Czytaj więcej: https://histmag.org/Midsommar-czy-rzeczywiscie-jest-tak-straszny-jak-go-przedstawiaja-19039

Dokładnie rok temu 21 cze. wyjeżdżaliśmy na wakacje kamperem do Norwegii przez Szwecję, i przybyliśmy tam dokładnie w czasie (posty z wyprawy) letniego przesilenia ale nie mieliśmy możliwości z nimi pobrykać. Teraz żałuję,  że na fińskim promie nie zrobiłam żadnego zdjęcia obsłudze, przebranej stosownie we wianki i zielsko :- )

Gnaliśmy do Norwegii, goniliśmy się z czasem, bo nasi przyjaciele przylatywali w konkretne miejsce: Oslo Torp, dokładnie 24 cze. z samego rana,  i musieliśmy ich odebrać. 

I wtedy sobie obiecałam, że polecimy osobno specjalnie na to święto i udało się :-)

No czytam teraz u siebie, że było wtedy w Szwecji zaledwie 12 stopni, kurka wodna. Naczelnik sprawdza i sprawdza prognozy. w czwartek, gdy przybędziemy srana, ma padać ..kurewa tradycja jest tradycja, widzę. Potem już ładnie, w okolicach 20 stopni, i to jest dobra aura do zwiedzania. choć wiać będzie z pewnością. 

Pakowanie mam więc utrudnione. trzeba się zmieścić w jednej dużej walizce. i jednej małej. kurtka przeciwdeszczowa, i kurtka sportowa ciepła, sweter, bluza, sukienki, koszulki, bielizna termiczna, spodnie lniane i spodnie bojówki. buty sportowe, klapki, sandały. Nie wiem jak dam radę. 

dziś sporo roboty. najpierw odbiór dowodu, potem wyjątkowo szkoła i nagrywanie, potem teatr...masaż. a jutro wiadomo wtorek i dzień zapchany po brzegi. w środę fryzjer i sprawy służbowe oraz rada pedagogiczna...