sobota, 5 września 2026

Nie straszcie.


szukam tego obrazu ...każdego dnia.



Ryby skończone definitywnie. wiszą w łazienkowym.


 Tak, zwiększyłam czcionki. nie żebym jakoś szczególnie oślepła...ale rozumiem, że niektórym lepiej, żeby literki były większe. a nie latają z lewa do prawa ekranu. 

Poza tym co? no gupio tak, sieporobiło, ludzie do siebie piszą różne rzeczy w postach, aż mi się chce od razu zagadać albo Zapytać ...a tu dupa blada. panki i pankowie. Odpowiadamy sobie na komenty w postach, nadmieniamy, a ja na przykład straciłam już rozeznanie, gdzie i co i komu miałam co ??

Szybkość reakcji nadaje dyskusji aktualny kształt i dynamikę.


[Sztuko w papilotach:-) artysta to człowiek, który tworzy swoje autorskie rzeczy, szuka swojej drogi, nie kopiuje. choćby nie wiem, jak dobrze to robił. Rozumiem definiowanie ale są tacy co się wymykają definicjom, patrz nieśmiertelny Nikifor. normalnym jest, że w naszych pracach przewijają się nasi ulubieńcy, Kantor, teatr ubogi, Grotowski. Kto z nas nie chlapał farbami po płótnie, kartonie(Pollock)) niech rzuci kamieniem.

Ja nazywam siebie artystką, bo nie podchodzę do tematu na kolanach. bo w teatrze robię od zawsze swoje autorskie rzeczy. techniki zgłębiałam dekadami, studiowałam latami. i żyję tym i kocham to.

Monika dzięki za Folkal Point, wzrusza mnie bardzo]

Teraz głównie czytam, notuję w głowie i tylko zamartwiam się, jak ja dam radę wrócić do tematów, zagadać...niechybnie ucieknie. szkoda. kontakt z drugim człowiekiem jest sensem blogowania również i poszerzanie horyzontów(dziubanie postów dla siebie only mnie nie interesuje. przyjdzie blogger zrobi pstryk i nie ma, pufff.)

Niektórzy prorokują koniec bloggera. 

nożeszkurwamać chyba sobie żartujecie? proszę natychmiast odpluć przez lewe ramie. już raz przeniosłam siedzibę i stary blog, dwa lata mojego życia, psu w dupę. nie tym razem, bo tym razem to lat 14 

😭😭😭

*

Nadal leje.

a przed chwilą dach patio zajęczał od ulewy. taras zalany. 

tymczasem u nas dożynki i koncerty...kurde. nie pojadę, gdy będzie pizgało, i lało. w aucie mam różne różności spakowane do zagrodowej chałupy, w tym obraz haftowany. prezent dla przyjaciółki.

(nie przepadam za haftem i z radością oddaje. no chyba, że to jest zwyczajnie profesjonalna robota i w dodatku miejscowy folklor)

Ten co zostaje ze mną, to jest moja Kraina w kratę :-) jeszcze nie oprawiłam ale on potrzebuje oddechu. jak każdy obraz, więc pewnie właśnie taka będzie oprawa, jaką widać na zdjęciu. tylko niebieskie passepartou wyeliminuje.


Wczoraj miałam kolejny pracowity dzień. wizyta w placówce, 🙈 i potwierdzenie słuszności decyzji 😂

Potem teatr i ciąg dalszy fizycznej roboty. przepracowywanie tematów w głowie. wróciłam znów bardzo zmęczona. fizycznie i psychicznie. ale zgodnie z postanowieniem, znalazłam czas na festen.
leżałam na kanapie w moim gabinecie i czytałam :-) oraz zapisywałam planowane zmiany, zmieniałam ustawienia...zawieszenia. meblowałam. opiłowywałam mebel któremu nadaje nowy wygląd i przeznaczenie.
Uwielbiam to. 


apdejt. gdy wrzuciłam post, to się okazało, że się naprawiło uff 😃ale już poszłooo i zmieniała nie będę. 

29 komentarzy:

  1. Obraz haftowany cudny, doceniam ogrom roboty i nadwerężony wzrok.
    No mój tez powinnam zmienić, ale trudno, niech ślad po katastrofie będzie.
    Oj, jak bym chciała umieć namalować sobie obraz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och i ja doceniam,
      jotko, powtórzę, to co wkładałam latami moim alumnom do głowy : Każdy potrafi rysować i zwłaszcza malować, weźże pędzel, karton i maluj co widzisz i co ci w duszy gra :-)
      jeśli masz taką potrzebę.
      a jeśli chcesz po bożemu, to sa na prawdę dostępne podręczniki do malowania ,rysowania...i filmy na Yt.

      Usuń
  2. Niesamowity, piękny,blog. Pasja, zachwyt ,działanie.
    Jeżeli pozwolisz , będę zaglądać z potrzeby duszy i rozumu.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matko ... matkocórko i wiewiórko :-) jakby to napisała Nieminimalna. Dziękuję, Pozwalam i zapraszam :-)

      Usuń
    2. Nieminimalna dziękuje za cytat z wiewiórką ;P
      A wiewiórki mnie lubią... Ostatnio w zoo jedna sobie do mnie podeszła jak gdyby nigdy nic, a mojemu mężowi chciała podarować w prezencie orzeszka xD

      Usuń
  3. No masz... ja właśnie się zastanawiałam, czemu nie mogę dodać komentarzy i u mnie pod ostatnim postem wieje pustkami... Myślałam, że już wszyscy mieli serdecznie dość oglądania filiżanek xD
    Ach, zupełnie przespałam ten cały problem z bloggerem, bo tak dużo się działo z życiu prywatnym, że nie wiem, jak się nazywam... Lekarze gonią badania i na odwrót. Heh. No ale co tam, żyjemy dalej!
    Sztuka przecudna, zwłaszcza ta na winiecie! Normalnie przepadłam jak to zobaczyłam :)) Dobrze, że poczułaś słuszność tej decyzji, to jest jednak wielka satysfakcja ;) Ja miałam tak samo po przeniesieniu się do innego miasta. A tymczasem w moim poprzednim miejscu pracy zamiast apteki jest... sklep z mrożonkami... :] Szkoły raczej na nic innego nie zamienią, ale i tak satysfakcja zostaje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to po prawdzie nie był żaden wielki problem, zwyczajnie nam komentowanie upierdolili znienacka 😂a że człowiek jest przyzwyczajony do możliwości, bo wiesz nawet gdybyś nie komentowała, to gdy uniemożliwią, to wtedy się właśnie chce. najbardziej. poza tym sa blogi, które polegają na rozmowie, kontaktach właśnie w komentarzach. a zwykłym świństwem jest się cieszyć, gdy komentowanie zostanie wyłączone.
      rozśmieszyłaś mnie tym sklepem z mrożonkami :-DD

      Usuń
  4. Cudne te ryby! I martwa z butelką bardzo mi się podoba, bardzo :). Hafcik śliczny i uroczy, fajnie że tematycznie pasuje do otoczenia. Co do sztuki i artyzmu... Teatru, Ty jesteś Sztuką, kwintesencją Sztuki. Ja się nawet nie próbuję porównywać, bo to nie ta liga. Kocham sztukę i próbuję się nią bawić, artystką to jestem tak trochę w środku i w głowie, ale zwyczajnie brakuje mi warsztatu. Kiedyś chciałam być malarką, życie wyrzuciło mnie na inne tory, zabrakło mi determinacji, wpasowałam się w to co się wydarzyło, ale jak widać to co się kocha zawsze jakoś wróci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sztuko, dawno nikt mnie tak nie zawstydził publicznie, że aż buraka spiekłam... 🫣nie no żartuje.
      DZIĘKUJĘ za te słowa, jestę wzruszona, bo nie myślę tak o sobie. i też tylko kocham sztukę i się bawię. więc jaki z tego morał?? że obie jesteśmy artystki :-) a technikę srał pies, przecież wiesz, jakie rzeczy gadali o impresjonistach, gdy się objawili czy o van Goszu, który nie sprzedał żadnego obrazu :-))) za życia. obuchacha
      ale się teraz niektórym w dupach zagotuje uuuch.
      no bo w tutejszym kraju powinnam się teraz wić jak piskorz, że gdzie tam i że ja to nie nie nie... i że ochochcoh no weź...
      ale mi przyjemnie, nie ukrywam i to bardzo, gdy sie ludziom podoba, to co pokazuję w końcu po to prowadzę tego bloga, żeby sie obnażać :-D artystycznie, ściskam i przyjemnej niedzielki.

      Usuń
  5. Ja się pocę od samego czytania o twoich działaniach. Dobrze, że nie jestę artystkom.

    Kiedyś odpowiem na niezadane;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. opowiedz opowiedz.
      no powiem ci, że to trudny fach, normalnie 😬w komentarzach objawia się frustrat za frustratem...

      Usuń
  6. Odpluwam przez lewe ramię razem z Tobą, niech tylko spróbują nam zamknąć bloggera, to do spółki z Tobą ich tam opiłuję;-) Wczoraj znalazłam w końcu chwilę, żeby nadrobić blogowe zaległości, a tu... kicha z komentarzami i tak mi się dziwnie i smutno zrobiło. Ryby w łazienkowym są genialne. I gratuluję potwierdzenia słuszności życiowych decyzji! U Ciebie leje. I u mnie też leje...się żar z nieba;-) Pozdrawiam z Kordoby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puszkowa nawet nie wiesz, jak ja się cieszę z tej Twojej Hiszpanii, CUDOWNIE.
      ciesz się ciepłem, jedzeniem, widokami, pozdrów magiczną Alhambre i Mezquitę koniecznie.
      Miesiąc samego szczęścia przed tobą. pisz i dawaj zdjęcia.
      no przecież nikt nikogo do komentowania nie zmusza. prawda? ludzie lubią sobie pogadać.

      Usuń
  7. Blog bez komentarzy to jak pies bez ogona, rozumiem motywację niektórych ch blogerów, rozumiem, że mają złe.doświadczenia społeczne, ale ja bym wtedy wolała pisać pamiętnik do szuflady. W sprawach interakcji blogowych zgadzam się z nieżyjąca Star.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jak dom bez kota i w ogóle bez sensu.
      Pianie zaczepnych postów, czy postów o jakimś problemie czy niedajbuk oceniających innych i odmawianie rozmowy, to jak odwracanie się dupą do rozmówcy. zwykłe chamstwo. Nawet pisarze pomimo diametralnie innej formy, jednak, konfrontują się ze swoimi czytelnikami... no ale cusz.
      Och Repo kochana, wywołałaś zapomnianego wilka z lasu :-) no ale mi emocje opadły, pamiętliwa nie jestem ani tym bardziej zapiekła w nienawiści 😂😂
      Star mi się czytać nie chciało za bardzo, na początku, kiedy mnie zaprosiła tak, z ciekawości ale generalnie, to była nudna stara baba . a już dyskusji, to nie miałam czasu. Za to pamiętam, bacik na plecach czyli zaganianie do czytania na siłę i rozliczanie, co było jakimś absurdem...i ograniczaniem mojej wolności. Noooo i te afery i aferki, i dramy, które sie ciągnęły jak smród z gaci przez blogownie. 😂I te listy otwarte imienne i tłumaczenia : że ja to byłam twoją najlepszą przyjaciółką, towarzyszyłam ci w niedoli a ty mnie teraz oczerniasz 🙈
      och i ach itepe oraz żenuła.
      fuj.

      Usuń
    2. No pacz, a ja myślałam, że Cię rozbawię wspomnieniem:) buuuu

      Usuń
    3. no i ROZBAWIŁAŚ 😂😂😂

      Usuń
    4. podobnie jak sterbaby obrończynie star.

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
  8. Czy ja Ci już pisałam że super z Ciebie Dziewczyna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stokrotko :-) nie wiem ale pisz tak często, to bardzo miłe kochana. bardzo.
      Serdecznie pozdrawiam i uściskuję.

      Usuń
  9. Miałam wcześniej napisać, że dupa fajna. A ti teraz rybki wpadły 🌷piekne wszystko. Jak to koniec bloggera. margo wciąż w drodze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Paniętaj, żeby zrobić kopię zapasową zatem! Na wypadek fali strachu kolejnej!

    OdpowiedzUsuń
  11. U nas tak lało w ub. tygodniu.
    Nie nadążam kto z kim i jak się komunikuje, więc to zostawiam.
    Wspaniale jest mieć taki talent, jak Ty i wieszać sobie potem te własne obrazy po domu!

    OdpowiedzUsuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....