noż wafankulo z tym blogspotem. wszystko się wyjebało do dna. nie ma aktualizacji a teraz nie mogę komentować na własnym blogu, nie mogę komentować u innych. nie zgadzam się z tym.
Nie ma sensu blogowanie bez kontaktu i wymiany. ???
[ tylko frustraci blogują bez komentarzy i zagonione w kozi róg sztuczne inteligencje]
Poza tym leje.
muszę też przemyśleć kilka spraw w teatrze. jak już pisałam przetasowania i pretensje w dodatku, chyba po części słuszne. wczorajszy dzień mnie jednak trochę zmielił emocjonalnie. razem z pogodą.
kilka spraw porządkowych ruszyło, teatr sprzątany do dna. wywalamy nadmiar. czyścimy przestrzeń i okadzamy szałwią.
Wentylator wrócił z reklamacji po ... dwóch miesiącach.
(nie, no ten kraj upadnie, niechybnie upadnie) więc dziś wypał sie wreszcie doczeka.
Wróciłam więc, ugotowałam makaron, gdyż też mogę jeść każdego dnia, sos już był. zjadłam i padłam. ale nie na długo. zadzwonili w sprawie wyjazdu zimowego na narty w Dolomity. czy jedziemy z firmą autokarem? 14 godzin?
jesooo przeraża mnie to, trzeba będzie podejmować decyzje już już .
czy sami wszystko organizujemy ale za to mamy auto do dyspozycji, żeby trochę pozwiedzać, nie tylko przewracać się na stokach.
Podobno jeżdżąc w polszcze i Słowacji gówno widziałam, nie stok. tak twierdzi Naczelnik. porównując osobiście Sellarodne, alpejskie i włoskie autostrady.
*
Do Innego głosu i Moniki zdążyłam tylko napisać komentarz pod poprzednim postem, zanim się zorientowłam, że chujnia z patatajnią.
więc sobie tu wklejam, żeby mi nie uciekło:
"Liczyłam na to, że się odezwiecie :-) i dziękuje Wam za info i historie. bo ja nadal uważam, że historie rodzinne najwięcej opowiadają nam o historii :-) i własne przeżycia subiektywne, są bezcennym źródłem. i rozmowy ze starymi ciotkami są bezcennym źródłem...
Taaak, po polskich klimatach nawet Irlandia nie jest straszna ale w dalszym ciągu mnie to śmieszy 😂 W sumie były dwa państwa katolickie Watykan i Irlandia. ..
Tak wiem. coś tam czytałam o transformacji i sekularyzacji, i wiem co się stało i oglądałam przerażające dokumenty Dlatego dziwi mnie jednak, że po takich przejściach nadal około 70 procent( w 2022 i pewnie spada) deklaruje się katolikami w Irlandii i chodzą słuchy, że młode pokolenie wraca do duchowości katolickiej, oby to była tylko watykańska plota. ekhm.
Czekam na, aż tak głębokie zmiany w kraju tutejszym. Bez odkrywania masowych grobów dzieci ...bo widocznie pedofilia nie wystarczy."
Resztę komentarzy napiszę gdy jaśniepanicz blogspot pozwoli. chyba młodzi ludzie przejęli pałeczkę w tej firmie i dlatego tak się krzaczy
🙈
ciekawe czy nowy post puści???
ps
przyszedł do nas Wielki komar, czyli dron. na grubo z możliwością oświetlania terenu, sygnałem głosowym, że podlatujesz do gościa i mówisz:spierdalaj z mojego ogródka.
i w ogóle do poszukiwań. Teraz tylko Naczelnik musi zrobić kolejne uprawnienia. 🙄
Podobno blogger się naprawił, zobaczymy na jak długo... i co się w zamian tam schrzaniło... Co do stoków, to też uważam, że najbliższe godne uwagi są w Alpach. Inna bajka, a jakie widoki na tych zaśnieżonych przestrzeniach! Ale 14 godzin w autokarze? masakra...
OdpowiedzUsuńa nawet nie będę ryła w tych fabrykatach, co będzie to będzie, nie mam czasu.
Usuńale masz rację, ze zawsze musi być cos w zamian. fuck.
boje sie zarówno jazdy, MASKRA,
wczoraj zarezerwowaliśmy wstępnie, podobno jazda nocą...
ja bym jechała autem z noclegiem nawet w jakimś pięknym miejscu. no i boję się trochę tych tras w Dolomitach, choć wyglądają pięknie i bezpiecznie.
Ja tylko tak sprobuje, czy komentarz przejdzie :)))) u Kury opublioowal sie, chyba Pantera zadzialala :)
OdpowiedzUsuńdziała, zaraz wejdę na inne blogi...japrd. ile to wkurwa i stresu niepotrzebnego.
UsuńZaczęli pracować nad rozwiązaniem problemów technicznych dopiero w połowie piątku, gdy Ameryka na dobre się obudziła, ale już jest, moge komentować :) W międzyczasie u siebie nawiązałam do Twojego wpisu. Przeżycia (subiektywne mniej lub bardziej) lepiej odzwierciedlają rzeczywistość, niż tekst w gazecie, słowa w statucie. W końcu Hitler głosił, że robi wszystko dla dobra społeczeństwa, a skoro tak twierdził i tak było napisane w statucie, tzn. że w Rzeszy było dobrze, prawda? Czy jednak nie? A może chodzi o to, komu było dobrze? Z drugiej strony musimy też brać pod uwagę, że indywidualne przeżycia i narracje są pod wpływem stanu psychicznego. Jeśli ktoś ciągle odczuwa zagrożenie, ponieważ jest w jakiś sposób zaburzony, czy jego opowieść o miejscu zamieszkania będzie opowieścią o otoczeniu, czy o krajobrazie stanu psychicznego? Wieczna niepewność :D Dlatego podczas słuchania historii zawsze musimy myśleć, nic nie zwalnia nas z analizowania.
OdpowiedzUsuńtak czytałam ale się odnieść nie mogłam 🤭
Usuńbierzemy wiele czynników pod uwagę dochodząc do prawdy, wiadomo. Żeby mieć jakotaki obraz musimy korzystać z wielu źródeł a i tak nie mamy takiego obrazu. i jeszcze wszystko zawsze mielimy przez siebie. bardzo niewdzięczna i mało obiektywna ta nauka, Historia. Niestety. no ale porozmawiać, wymieć doświadczenia/poglądy/oglądy można zawsze a w obliczu różnych przekłamań, jeśli mamy świadomość, to nawet należy. Wiesz mnie się te rozkminy nie biorą znikąd. ale nie zawsze z blogów ;-) to podkreślam. stanowczo. (za dużo było nieporozumień w blogowni)
A Wy tam mieszkacie wszystkie trzy, które znam. i czytam. nam już trochę warunki brzegowe. i dlatego lubię z pierwszej ręki usłyszeć. zresztą ja w ogóle lubię czytać blogerki z poza. kiedy piszą o swoim życiu tam. gdzieś.
ciekawa jest jednak ta różnorodność odbioru, nawet czasem skrajna. i w sumie nie ma o czym dyskutować, bo nie odbierzesz nikomu jego widzenia wynikającego z różnych przyczyn czy to jego doświadczeń, czy poglądów, czy stanu psychicznego. Pięknie się różnimy, powiem teraz:-)
Usuńcyt. "Z drugiej strony musimy też brać pod uwagę, że indywidualne przeżycia i narracje są pod wpływem stanu psychicznego. Jeśli ktoś ciągle odczuwa zagrożenie, ponieważ jest w jakiś sposób zaburzony, czy jego opowieść o miejscu zamieszkania będzie opowieścią o otoczeniu, czy o krajobrazie stanu psychicznego?
Zawsze każda opowieść jest o krajobrazie naszego stanu psychicznego, trudno taka prawda, według mnie. bo nikt z nas nie jest normalny 🤭
i chyba nie ma sensu stawiać diagnoz, które tylko mogą doprowadzić do wrzenia, zerwania stosunków i w ogóle ;-)
Bo co ja na przykład mogę, że ktoś zawsze wszystko odczytuje w kontekście swojej osoby. ???
nie kopie się już z koniem. nawet jeśli przypadkiem ma racje. zostawiam, to jego walka o życie, nie moja.
Ja nie liczę na zmiany u nas, mieszkam obok kościoła, słucham z konieczności megafonów z mszy i procesji, a tłumy walą jak na pochód. A napisz protest, że za głośne dzwony lub megafony, to prześladujesz katolików!
OdpowiedzUsuńjak to? przecież oficjalnie sie podaje, że w polskim kk wszystko statystycznie spada, fakt że to idzie, jak krew z nosa.
Usuńi fakt, że te spadki to z 95 proc na 91 proc 🙈😂no ale gołym okiem widać, że i powołań dużo mniej, seminaria lamentują. zmniejsza sie liczba chrztów, udział w mszach spadł z 36 proc na 29 proc...no ale to tylko statystyka.
Ja bym na twoim miejscu pisała skargi. i protesty, to ci zycie utrudnia.
No, przed takim mosquito grande żaden szerszeń się nie schowa;-) Makarony też uwielbiam, ale szybko idą mi w boczki więc tylko raz na jakiś czas sobie pozwalam. Narty i zima to nie moja bajka. Dlatego cieszę się, że przedłużyłam sobie lato, bo tu gorąc niemiłosierny, chociaż dziś "chłodniej" i 34 stopnie;-) I super, że bloger się naprawił, oby już na dobre, bo blog bez komentatorów jest jak...dom bez kota;-)
OdpowiedzUsuńZauważyłam te problemy bloggera, u niektórych się poddałam z komentowaniem po kilku próbach... U innych w ogóle nie próbowałam.
OdpowiedzUsuńJak nie będzie bloggera, to zawsze jest Wordpress, też można zakładać bezpłatne blogi, ja się tym już od dłuższego czasu zajmuję.
Uściski!