czwartek, 17 września 2026

Przegrywy, przegrywki...i "Lalunia.

No i weszła długo oczekiwana "Lalka serial. wymyślona przez Maślonę.

Najpierw padłam po powrocie z teatru, taka aura. bo Maniek nie dał się wyspać. potem zasiedliśmy do serialu. Trzy odcinki sobie dawknęłam, żeby mieć od razu zdanie. i pomimo niskiej oceny [zaledwie 4, nooo ale to zawsze najpierw rzucają się do oceny frustraci. niezadowoleni, oburzeni, bogonarodowcy, znawcy wszelkiej maści, krytycy].

a ja się zgadzam z tym:

Twórcy nie silą się na lekcję historii. Nie tworzą pomocy dydaktycznej dla leniwych uczniów, którzy sięgną po ich dzieło zamiast po książkę podczas przygotowań do matury. Idą w zupełnie inną stronę. Podobnie jak Emily Brontë w Wichrowych Wzgórzach czy Magdalena Nieć w Psie, który jeździł koleją, postawili na swoją interpretację, zmieniając wydźwięk całego literackiego pierwowzoru.

ja będę oglądała nadal, choć mnie bardzo irytuje Sandra...bo serial zapowiada się bardzo ciekawie, bardzo. Emancypantka Łęcka, niezbyt szlachetny Wokulski, dziwny inspektor policji i tylko arystokracja ja zawsze obrzydliwa. Trochę romansu, sporo komedii, trochę dramatu, kostiumu w obecnie popularnym typie. krew, pot, łzy i rozcinanie brzucha.

Coś mi zgrzyta z muzyką. jedynie.

no i na bogato proszę państwa, jak ja lubię na bogato, że i kostium i scenografia i wnętrza i  każdy detal. Zachwyca.

a teraz z braku czasu się podepnę pod ocenę aktorską:

Aktorsko też jest bardzo dobrze. Tomasz Schuchardt świetnie pasuje do Wokulskiego, a Sandra Drzymalska idealnie wypada jako rozwydrzona Łęcka. Jednak to drugi plan staje się prawdziwą siłą napędową tej produkcji. Jacek Braciak jako Tomasz Łęcki jest genialny. Aktor idealnie uchwycił kreację człowieka, który potrafi wydawać pieniądze, ale nie umie ich zarabiać. Trwoni majątek na lewo i prawo. Gdy zostaje przyparty do muru, jest miły dla każdego, kto może go choć na chwilę wybawić z opresji. Jednak w momencie, gdy fortuna mu sprzyja, pokazuje prawdziwe oblicze – zadufanego w sobie szlachcica, który gardzi tymi, którzy są niżej sytuowani. Podobnie jest z granym przez Piotra Adamczyka baronem Krzeszowskim, typowym bufonem, który myśli tylko o sobie i karmi się tym, że publicznie poniża innych. Adamczyk świetnie go portretuje. Lalka obfituje w plugawych męskich bohaterów, na których patrzy się zarówno z obrzydzeniem, jak i z przyjemnością. Kolejnym jest Kazimierz Starski, zepsuty do szpiku kości bawidamek, szukający łatwych rubli do zgarnięcia. W tej roli idealnie odnalazł się Piotr Pacek.

Także jest dobrze. jest emancypancko :-) lewacko nawet :-DD z Eliszką Orzeszkową. ha.

ale czy ktoś w ogóle wątpił, że mnie sie podobać będzie? ja lubię gdy się dzieje nie do końca po literce...po literce zaraz do kin wejdzie i też bardzo dobrze. jak to dobrze, że są dwie Lalunie. każdy będzie zadowolony. chyba. 


Literacko mam też parę planów. poczytałam recenzje.

[ Praca nas nie definiuje, przecież.

ale zawsze miło jest mieć pieniążki, pieniążeczki i satysfakcję i najlepiej Wolność i sławność. i uniwersum podróży w zasięgu. 

Tak.

pracować tyle ile jest niezbędne. podoba mi się to radykalne podejście. i stosuję. choć oczywiście ja mam trochę inną sytuację, (bo ja nie pracuję :-)

 ja wykonuję moje ulubione działania. już tylko i jedynie. i więcej mi nie potrzeba. jeszcze z rozpędu kontynuuje, ale zaraz się zatrzymam. poniecham. zrewiduję. przewartościuję. ]

Zainteresowała mnie Dorota Kotas. "Cukry do zanabycia. i hotel Sudety. od Bator. koniecznie. w ogóle nowa literatura, żeby mieć jakieś spojrzenie.

*

Dziś się pakuję na wyjazd, krótki wypad do Warlikowskiego i na uczelnię. zapewne coś jeszcze wyprać muszę. poza tym zimno wszędzie. i sennie. pomieszane z atakami słońca ale wtedy ciepło tylko na zewnątrz.

W teatrze wczoraj rozchadzałam fizycznie gromadzące się zakwasy, przez trzy godziny... dziś boli więcej. i zmierzamy do końca ale jeszcze końca nie widać. 


40 komentarzy:

  1. Wszyscy piszą o tej Lalce
    Jak nic mus zobaczyć😂😂

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo czy klasyka musi pozostać klasyką?
    Pisałam maturę z Lalki, mam sentyment, ale ani nie oczekiwałam tego serialu, ani nie miałam zamiaru porównywać do oryginału, bo z góry założyłam, że to nie będzie żadna adaptacja tylko swoista interpretacja (wariactwo?), że albo przypadnie do gustu albo nie i trzeba oglądać bez tego zadęcia, że oto Prus w grobie się przewraca, bo brak zgodności z oryginałem 😂
    Ale! To że jednym się podoba ta adaptacja a innym nie, to nikt ze stron tu nie jest lepszy, bo abstrahując od głosów, że to profanacja klasyki to każdy ma prawo do subiektywnego odbiorów serialu.
    Śmieszy mnie to, bo jak zwykle powstaną dwie frakcje- jedna mądrzejsza od drugiej 😂
    Jakie to przewidywalne 😉 i męczące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki folklor tutejszy. 😃

      Usuń
    2. Przewidywalne i męczące, więc trzeba się nauczyć ignorowania pewnych rzeczy. Nie czytać opinii, skoro są denerwujące i to samo dotyczy innych rzeczy. Od iluś tam lat już potrafię się wyłączyć i przynajmniej o tyle jestem zdrowsza psychicznie. Polecam, bo człowiek czuje się lżejszym.

      Usuń
  3. Nie wiem czy to już faktycznie idzie ku lepszemu, ale blogger ruszył xD I nawet Twój najnowszy post mi wyświetla! :)
    Nie wiem czy obejrzę Lalkę w kinie, pomyślę. Ale zaciekawiłaś mnie wersją serialową :D
    Nie wiedziałam, że słynny hotel Sudety mający masę legend na koncie doczekał się swoich "5 minut" w książce p.Bator! Mijam go często po drodze, aż szkoda, że nikt się za to nie wziął.. Przecież to już zapadająca się ruina.. jak ta chatka z Twojego poprzedniego wpisu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś dzisiaj jestem strasznie na nie! xD

      Usuń
    2. o, to fajnie z tym hotelem, to znaczy szkoda, że się rozpada.
      nie wiem czy się naprawił czy nie, jakoś ostatnio nie śledzę...ja się wybieram do kina, chyba a jak nie, to wkrótce będzie na platformach.

      Usuń
  4. Nie zdążyłem jeszcze Lalki z Tyszkiewicz obejrzeć, więc ta nowa będzie musiała poczekać cierpliwie w kolejce.

    OdpowiedzUsuń
  5. O, aktualizowałaś sie u mnie, może reszta też z czasem?
    Obejrzeliśmy wczoraj 1 odcinek, podoba mi sie koncepcja, ale obsada do zmiany, jedynie Wokulski jako tako.
    Ogólnie nie jest źle, ale nie wiem czy mam ochotę na czwartą wersję...
    Udanego wyjazdu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to już ewidentnie dla koneserów. i tych którzy lubią.

      Usuń
  6. Obejrzę, bo gra tam Julia Wyszyńska, którą kocham. Sandra jest... intrygującą aktorką. Mam z nią jak z DiCaprio. Znaczy nie lubię, ale jak już oglądam z nią coś, to daje radę. Chociaż ona dla mnie jest taka, jakby to, kwadratowa. Kanciata taka. A. I przyznaję się bez bicia, jestem leniwym uczniem, tak bardzo, że jedyne do czego zmusiłam się w liceum to wypożyczenie książki i przetrzymanie jej przez maksymalny czas. Nie skaziłam się przeczytaniem ani jednego zdania. Tak, wiem, że to nie powód do dumy, ale nie poradzę. Z lektur czytałam tylko młodą polskę i tematy wojenne z II wś. A jednak nie przeszkodziło mi to w zdobyciu jako jedyna z klasy 8 oceny 5 na koniec roku z polaka. A pani nauczycielka powiedziała, że nie wyobraża sobie Polaka, który nie przeczytał Krzyżaków. No ups. Nie przeczytałam, ale wypracowanie dało mi piąteczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julia jest świetna w tej Lalce, w ogóle jest świetna, widziałam ją w teatrze "Klątwa.
      ja chyba czytałam wszystkie lektury.

      Usuń
    2. Ktoś musiał czytać, żeby nie czytał ktoś. No trudno, taki ze mnie cienias, ale dobrze mi z tym. Przeczytałam setki innych książek, więc nie czuję się z tym źle. No i dawałam radę na polaku. Hłe hłe

      Usuń
  7. A ja chciałam zostawić sobie ma weekend, ale z ciekawości odpaliłam wczoraj i... już wiem, że pierwszy odcinek jest zarazem ostatnim 😄 Nie porwał mnie ten serial zupełnie. Szkoda mi czasu na brnięcie dalej, może wersja kinowa podejdzie mi bardziej? I nie podchodzę do serialu z rezerwą, bo odbiega od książki czy cos w ten deseń. Szczerze mówiąc to nawet nie pamiętam czy czytałam "Lalkę"!? 🫣 Wiem jedno - z dzieł Prusa podobają mi się jedynie "Emancypantki", więc do serialu podeszłam niejako bez uprzedzeń, bo nawet te dwie dotychczasowe "Lalki" widziałam chyba ze sto lat temu 😉 Ot, nie moja bajka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja podeszłam bez uprzedzeń. ot robią się dwie lalki i tyle. ciekawa byłam jednak. ale kopii kruszyć nie będę.

      Usuń

  8. Chcę obejrzeć 'Lalkę', serial i wersję kinową. Jestem otwarta na te adaptacje i postanowiłam nie czytać żadnych recenzji, żeby się nie sugerować.
    Ach te koty! Pusz dostarcza mocnych wrażeń mojej siostrze, aż musiała z nim jechać do weta, na szczęście skończyło się na strachu.
    Zdaje się, że bloger dochodzi do siebie. Oby już na dobre i na stałe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czy na dobre...czy na złe.
      nie ufam. do końca.
      Takie podejście nierecenzalne jest bardzo dobre. tak chyba najlepiej, żeby się nie sugerować.

      Usuń
  9. Wycieczka - tylko z zakwasami? 😑

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak jak napisałam u siebie, oglądane będzie z całą pewnością, na "Lalkę" kinową też pójdę jeśli będzie okazja :) Lubię poprzednie dwie adaptacje i w związku z tym śmieszy mnie trochę dzielenie się na frakcje "tylko Kamas", "tylko Dmochowski" (po prawdzie rzadko słyszę to drugie, ale wiesz o co cho).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i mnie, choć rozumiem, że się ludzie przywiązują.
      do starego.

      Usuń
  11. Lalka to moja ulubiona lektura. Bardzo bardzo nam Prus sprzedał tego Wokulskiego, taki dzielny, taki zaradny, taki zakochany. Tylko troche nieokrzesany. Fajnie, że ludzie biorą się za klasykę, zawsze ciekawie:) ale nie wiem czy obejrze😅 jest tyle ciekawych rzeczy, nie mam czasu😂😂😂
    Innyglos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy dysponentem własnego czasu:-)

      Usuń
    2. No oczywiście! Cała reszta to tylko wymówki;D
      Innygłos

      Usuń
  12. Właśnie się zbieram do obejrzenia serialu, tylko muszę mieć trochę więcej czasu, bo ja kocham maratony, nie lubię cykać po odcineczku ;)) Twój opis spowodował, że jeszcze bardziej mnie ,,podpieka,, do szybkiego obejrzenia ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za dużo sie dzieje w moim życiu, żebym jednym haustem. Ale po powrocie łyknę

      Usuń
  13. No nie mam mozliwosci ogladac tych Lalek. Moze kiedys. Mnie chyba nie zachwycaja nowe wersje filmowe klasyki. :)) Nie mowie jednak nie. Moge ogladac ale dla siebie, nie dla dyskusji.

    OdpowiedzUsuń
  14. "bo ja nie pracuję :-) ja wykonuję moje ulubione działania."
    A ja wykonywałabym moje ulubione działania, gdybym nie musiała pracować. Praca to zło i na dodatek zabiera nam większość życia. To bardzo ***jowe urządzenie świata.
    Jeżeli zaś chodzi o arystokrację, nie czuję do niej obrzydzenia 😉.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby jeszcze ulubione zajecia dawaly kase na godne życie

      Usuń
  15. Ciekawam tej Lalki, obejrzę, gdy się pojawi gdzieś tam 😁 Nie nastawiam się z góry na "nie", bo pamiętam, jak za pierwszym oglądaniem nie spodobał mi się serial "Mistrz i Małgorzata" (jak to, taki stary Woland?), a potem zaczęłam go uwielbiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak to bywa często...ja tak miałam z musicalem MulęRóż

      Usuń
  16. Dla mnie serial super, obejrzałam prawie ciurkiem wszystkie odcinki ;) jak weszłam na filweb do sekcji komentarzy, tak wyszłam od razu ;) czyli nic nowego w państwie polskim :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię wersję pierwotną Lalki, czyli książkę, czytałam cztery czy pięć razy. Oglądałam obie wcześniejsze wersje filmowe, pierwszej nie pamiętam szczegółowo, chyba nie wywarła na mnie specjalnego wrażenia (co do aktorów - w tych rolach wolę Kamasa niż Dmochowskiego, i wolę Tyszkiewicz niż Braunek), a druga też przecież nie była idealnym odwzorowaniem treści książki, więc chętnie obejrzę każdą kolejną adaptację, interpretację, a nawet wariację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypomniała mi się "Balladyna" w odważnej reżyserii Hanuszkiewicza, którą jako licealistka (czyli w czasie zbliżonym do przerabiania tytułu na lekcjach polskiego) miałam okazję oglądać na żywo pół wieku temu. Wstrząsnęło to przedstawienie trochę narodem, ale dla mnie było tylko ciekawostką, zupełnie świeżym spojrzeniem na zakurzoną lekturę. Po czymś takim nie sądzę, żeby mnie ta nowoczesna Lalka mogła czymś zaskoczyć.

      Usuń
    2. Też wiwlbie Lalkę.
      Ale jestem otwarta. No.i przykład z Balladyną w punkt.

      Usuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....