niedziela, 5 maja 2013

379

upiorny wojtuś jednak powrócił
i dręczył nas nieco histerycznymi piskami, gdy siedzieliśmy na,
 obowiązkowym w takie dni, grillu
no bo przecież dłuuugi łikend. prawda? i trzeba odpalić ustrojstwo i upiec ścierwo.
Na szczęście po tym obżarstwie, zminimalizowanym brakiem słodkiego,
za to suto zakrapianym czerwonym wytrawnym pojechaliśmy do kina.
Istniała obawa, że mocno wyjęty z aktualnej rzeczywistości obraz - niepamięć-
nas rozśmieszy za bardzo. ale jednak daliśmy radę i film polecam.

Nocne wiadomości mnie za to rozśmieszyły do rozpuku, podobnie jak
śniadanie mistrzów z rana
z tą różnicą, że śniadanie przyjmowałam na trzeźwo a wiadomości po kilku głębszych
wypitych po kinie.
hmmmmmm różowa akcja z czekoladowym orłem w tle hmmmm
i hasłem, że on może .... !? ku pokrzepieniu serc
stała się przedmiotem drwin i wkurwa, że oto trza zaciskać pasa, bo ciężkie czasy idą
a tu lekką rączką wydaje się grube tysiące na coś tak absurdalnie głupiego i pozbawionego smaku
oraz gustu. fuuuuuuuj.
my to jednak jesteśmy narodkiem usianym wybitnymi politykami, którzy
potrafią przejść płynnie od patosu i bogonarodowej histerii do
do do do czegoś takiego.


5 komentarzy:

  1. czy istnieje możliwość rewanżu? tzn czy Wojtuś za parę lat zostanie Twoim uczniem? hehe życie jednak czasem jest sprawiedliwe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem tak choć w tym wypadku ...mam obiekcje))

      Usuń
  2. unikam oglądania tego typu programów, żeby potem tak się nie denerwować... w myśl zasady: czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal?
    Wojtusia zaknebluj, albo powiedz mu, że zjadacie takie dzieci z grilla

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      dobre z tym grillem

      Usuń
    2. skądinąd wiem, że grill jest bardzo skuteczny - Adam sprawdził :)))

      Usuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....