środa, 2 października 2019

telegraficznie.

Ostatnio wolę czytać niż pisać. Chodzę w pole, gdy nie pada. Staram się nie palić. każdego dnia
mniej. dwa, trzy... nie kupuję od kilku dni. [ostatnio pożerałam fajki w stresie].
Jutro idę na badania z krwi. w sobotę mamy całodniowe warsztaty teatralne z młodymi. zakwalifikowaliśmy się na festiwal do Krakowa pod koniec października. nie wiadomo czy pojedziemy,[ jedna taka ma pracę, studia i parszywych rodziców]. a taki piękny Kraków jesienią.
i kilka dni odsapu, by się przydało. szkoda, że teatr, to nie film i nie żyje własnym życiem z dala od aktorów i ich jebniętych rodziców. i właśnie w ucieczce od tych ograniczeń jestem aktualnie i podejmuje decyzje, że już nie mam ochoty na znoszenie i daremności. kropka.
Za dziesięć minut będzie telefon, że nie pada i idziemy w pole. .. dokładnie 6.40.

ps
 Pięć kilometrów częściowo w deszczu. ale całkiem przyjemnie.
i telefon z pracy, który mnie osłabił. normalnie, że ludzie mogą być tak głupi. to ja nie wiem...
i dostaje takie informacje zwrotne, które mnie rozpierdlają na kawałki. boż nic tak nie wkurwia jak głupota i brak pomyślunku.







12 komentarzy:

  1. Wiesz, przytulam. Nic nie mogę poradzić na tych ludzi. Ale gdybym mogła..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taak wiem.
      ciebie pewnie też wkurwia bezmyslość i głupota...oraz bezczelność i lenistwo.

      Usuń
  2. Mam kłopot z piszącymi maile rodzicami. Z piszącymi do mnie. Może w regulaminie szkoły powinno być, że rodzic może pisać maila do nauczyciela tylko w przypadku trzęsienia ziemi, tornado i zagrożenia upadkiem meteorytu...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalina oni pisz do ciebie w edziennkiu tak? nie nie musisz odpowiadać, na wszystkie i po godzinach w szkole.i teraz, zaraz, już. ja w tym roku otwieram tylko w szkole, w przerwach czasami na lekcjach ale rzadko, po strajku przestałam być dyspozycyjna...

      Usuń
    2. Dziś pomyślałam to samo. Powinnam odpowiadać tylko wtedy, gdy mam czas w szkole. Rozumiem, że rodzice są rodzicami całodobowo, ale ja jestem nauczycielką tylko w czasie pracy. :-)

      Usuń
    3. BRAWO TY!!!! szybko się uczysz, będą z ciebie ludzie.

      Usuń
  3. Ja mam kuźwa odwrotnie. Piszę uprzejmie i empatycznie do wychowawczyni mojego syna, pytam o coś albo grzecznie proszę, zawsze wyważę każde słowo żeby nie było, że jakaś roszczeniowa maDka albo coś... a ona mi zawsze tak zapoda wyższością, albo głupotą, okraszoną jeszcze błędami (ort, styl, itp) że ręce opadają. Fakt,że statystycznie głupich rodziców więcej jednak, sama ich widzę, słyszę na zebraniach czy w różnych kuluarach. Nie zazdroszczę oraz odsapu szczerze życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alutka ))))))))))))))))))))))))))ja mam dwa w jednym głupich rodziców-nauczycieli a nawet dyrektorów szkół. to jest hicior. pani strajkuje, jest przeciwna dyspozycyjności , zarabia na korkach!!1 a jako matka to ostatnia pizda jest, która życzy sobie mojej dyspozycyjności i nauczania dziecka na za darmo !!!

      Usuń
  4. U nas weszło, że służbowo można się kontaktować z daną osobą tylko w trakcie jej pracy. Wychodzisz z pracy, kończysz, a żaden szef, rodzić i ogólnie petent, nie może do Ciebie dryndać w czasie Twoim wolnym. Tak powinno być wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem szefem i w praktyce jestem dyspozycyjna...oraz nauczycielem i w praktyce wiadomoco. ale sie ogarnęłam.

      Usuń
    2. Dyspozycyjna w czasie pracy, tez musisz odpoczywać...

      Usuń
    3. i dlatego ja sobie sama w tym roku reguluje ten swój czas pracy z naciskiem na prywatny czas i odpoczynek. tylko mój szef nie dojrzał jeszcze do pewnych przemyśleń. nie odbieram telefonów w środy. odbieram wolne za nadprogramowe zapierniczanie...już nie ustalam.

      Usuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....