Wczoraj widziałam występ standapera Niemca w Izraelu. który cisnął bez cenzury teksty w stylu, Wy Żydzi nie możecie nas przegonić w eksterminacji czy okupacji, choć bardzo się staracie...przecież wiadomo, że to my Niemcy jesteśmy mistrzami. i żarty z holocaustu opowiadał owszem inteligentnie, w Izraelu !!! a Żydzi się pokładali ze śmiechu.
Obrażał i Niemców i Żydów. o lojte, co za czasy nastali. nieprawdopodobne.
proszę bardzo oto Mario, który piecze Żydów w Izraelu. jak brzmi nagłówek.
Podobno na tych właśnie tematach tabu, zrobił karierę.
no.
*
Kolejny dzień z zimnem i deszczem. wczoraj i dziś to samo. Zimny maj.
Czerwiec tymczasem jest już zapełniony po brzegi. w wyjazdy, imprezy, wizyty, koncerty, spektakle i już niczego nie wcisnę. do końca roku. plus szykujemy jednocześnie kolejny wyjazd nasz wakacyjny. kamperowy powoli.
Poza tym co? no czytam i siedzę godzinami w językach. wzięłam wersję próbną, bo szykuję się do płatnej subskrypcji Duolingo. i ucieszyłam się nawet, że nie ma tureckiego ... bo już byłam gotowa wskoczyć w czwarty język, na okoliczność wyjazdu. no sama sobie nie ufam.
Odkryłam świetny serial : "Widow's Bay, to amerykański serial komediowo-horrorowy stworzony przez Katie Dippold dla Apple TV, z Matthew Rhysem, Kate O'Flynn i Kevinem Carrollem w rolach głównych.
Polecam.
A Poszłam sobie na dobre ciasto gruszkowe i kawę do tchibo. w celu poprawienia nastroju. między robotami.
A co tam.
Tematy tabu robią się modne i mam wrażenie że powoli przestają być tabu. Żydzi, imigranci...
OdpowiedzUsuńFajnie mieć kalendarz tak zapełniony, zwłaszcza miłymi wydarzeniami. Ja ostatnio boję sie coś planować, bo co zaplanuję, to wyskoczy coś innego i trzeba odkładać, przekładać, rezygnować. W tym tygodniu w planie dwie wystawy przy okazji nocy muzeów, może chociaż to się uda zaliczyć. I mam nadzieję, że po fali deszczów i zimna w końcu weekend da szansę na jakieś prace ogrodowe, bo spóźniona tam jestem ze wszystkim. Wczoraj wyciągnęłam znowu zimową grubą kurtkę i ciepłe buty i zastanawiałam się nad czapką. No ludzie, maj przecież! Chociaż tak mi się dzisiaj przypomniało, że mój teść mawiał przysłowiem "maj, maj, krowom daj, a sam na piec uciekaj" - czyli że dawno temu też maj bywał zimny, a mnie się co roku wydaje, że to jakaś anomalia.
też mi sie tak wydaje, że z wiosnami to różnie bywało...i owszem bywały maje ze śniegiem i to niekoniecznie na święto pracy...ale poniewaz zima było zimna i dłuuuga to tej wiosny i ciepła wyczekujemy ... bardzo, bardziej. przynajmniej ja.
Usuńnoce muzeum wystawy...ech lubię.
Mój kalendarz jest prawie całkiem pusty, w tym roku to nie wiem czy coś w ogóle zaplanujemy. Piec w mieszkaniu padł i czeka nas wymiana... ale nic to, kiedyś tam gdzieś pojedziemy xD A tymczasem zadowolimy się jakimiś małymi wypadami na miejscu, jest gdzie połazić.
OdpowiedzUsuńJa nadal jestem pełna podziwu dla Ciebie, że ty ogarniasz 3 języki na raz.. wow :D
Zimno i brzydko u nas, tęsknię za słońcem!
na raz bywa ciężko :-))) i śmieszno. bo sie mieszają czasem. chyba znalazłam metode, ktora mnie bawi ...jeszcze i pozwala utrzymywać kontakt. rozwijać, przypominać, odgruzowywać i uczyć nowego, przynajmniej na początku;-)
UsuńDla mnie tegoroczna pogoda majowa jest idealna. Potem już będzie za gorąco.
OdpowiedzUsuńno ta, każdy lubi inaczej. Ja marznę, już mam małego gila, ,płacę za grzanie, co mnie wkurwia najbardziej i spędzam wieczory na kanapie pod kocem zamiast w ogrodzie, na tarasie, hamaku...
UsuńNo, gdybym miała ogród, taras i hamak, też bym się wkurzała...
UsuńTechnicznie, żarty na temat masowych morderstw na tle nacjonalistycznym, czy też szowinistycznym, to normalizacja ludobójstwa i ocieplanie tej zbrodni. Musi być bardzo źle z etyką w Izraelu, że facet mówiący tego typu żarty ma publiczność. Zrozumiałbym dzieci i młodzież, ale dorośli? Ja bym na tego Maria po prostu nie poszedł. W ogóle jestem bardzo ostrożny w oglądaniu stand-upów, czy kabaretów. Jest to dość niska rozrywka, wywodząca się wprost ze slapsticku, na którym publiczność rechoce z tego, że ktoś dostał w łeb drabiną, ktoś inny z niej spadł wylewając trzymane w ręku wiadro z farbą na łeb wytwornie ubranej kobiecie, a reszta wieczorowo ubranych ludzi rzuca się tortami. Ta forma rozrywki ma potencjał, można ją wynieść od poziomy rozrywki do poziomu kultury, ale wymaga ponadprzeciętnej inteligencji i wyczucia oraz dyscypliny, że przypomnę genialne monologi Gajosa, czy skecze Dudka, a z bardziej współczesnych, nieodżałowaną Kołaczkowską, Poniedzielskiego, Andrusa. Niestety, z żartem jest jak z owocami. Nie wiemy dokładnie, kiedy gniją, ale gdy dostaniemy owoc zgniły do ręki, wiemy że powinien wylądować w śmietniku.
OdpowiedzUsuń