matka Jadwiga wypełnia nam SZCZELNIE przestrzeń już piaty dzień.
piaty dzień zaledwie dotykam kompa
nie powiem są przyjemne strony bytności matki Jadwigi
-ogródek zasiany, chwaściory wyrwane, koszule dużego poprasowane,
aleeeee
gdy tylko siądę do kompa znów mam piętnaście lat
...
na biurku znienawidzona matematyka a pod biurkiem Łysiak,
i zadyma, że czytam zamiast wkuwać
a dziś odkurzam ... znaczy odkurzacz wyje a ja zaglądam cichcem na blogi
albo piszę posta...przyłapuje mnie egen, więc kończę posta
w teatrze, zadawszy dzieciakom robotę.
hmmm zdjęcia będą jak matka Jadwiga wybędzie.
No cóż, matki doglądają i ... nic nie ujdzie ich uwagi! :)))
OdpowiedzUsuńspróbuj powiedzieć, że jestes pełnoletnia
OdpowiedzUsuń)))))))))))))))))))))))hehehehe
Usuń:))))))))))))) skad ja to znam :)))) ile ja się nasłuchałam, mając ponad 40 lat.... teraz ze mną nie mieszka, więc mam spokój :))
OdpowiedzUsuńale odwiedza czasami??
UsuńPrzydałabym się się taka matka Jadwiga...na trzy dni;)
OdpowiedzUsuńDobrej niedzieli;)
:o) taki powrót do dzieciństwa :o) Koszul i innych takich zazdraszczam.
OdpowiedzUsuńno i popatrz, skuteczny sposób by się cofnąć w czasie:))
OdpowiedzUsuńa my tu kurcze jakieś kremy, szmery, bajery;-)
buźka!
mamy mają zawsze swoje prawa, stety, niestety;-) dasz radę;-) ps. bierz erne, lapka i w pola;-)
OdpowiedzUsuńWitaj, akurat mam podobny problem. Musze w końcu powiedzieć mojej, że nie chcę słyszeć więcej co mam na siebie ubrać, żeby nie zmarznąć, zagrzać się, itp. Ludzie ja mam 50 lat, a mamusia mówi mi "ubierz grube rajstopy, bo zmarzniesz"... O, jak mnie to dziś wkurza :(
OdpowiedzUsuńWitaj))no jakby temat znam doskonale
UsuńWypisz wymaluj moja matka!:-)))
OdpowiedzUsuń