czwartek, 16 maja 2013

384


spierniczyła się donica ze szczypiorem w szklarence
nie sama zapewne, winowajca dziś szarpał poły drzwiowe
pazurami w euforii. wywalając grube dupsko w słońcu.
Donica jebnęła na inną donicę, połamała pomidora, begonie,
 potłukła moją ulubioną michę ceramiczną i na końcu sama się zbiła.
jak ja nie lubię takich złośliwych donic.
***

Dziś gramy "Ogarnij się"z ósemkami,
jutro rano gramy plener w mieście,
dziś też telefon, żebyśmy grali w lipcu w świnoujściu
nie zamierzam.
luuuudzie lipiec to wakacje. odczepcie się.
***
Odkąd wiosna wybuchła logistyka mi szwankuje.
ale nadrobię, odpiszę, zadzwonię, zaglądnę, uzupełnię...

ps
zapomniałam dodać, że od trzech dni jestem na sokach z warzyw, owoców i z rana
na kefirze z otrębami i siemieniem lnianym
 oraz czasami występują warzywa ąnaturel.
Przedwczoraj tylko piłam. wczoraj z warzyw o stałej konsystencji zjadłam dwie gotowane marchewki z chudym jogurtem
i dwa pomidory z kroplą oliwy. pije hektolitry z głodu. najobrzydliwsze są
soki z buraków i potem sikam na czerwono.
jestem głodna
jestem wkurwiona
jeszcze się nie słaniam
a waga ..... nic. może choć taki pożytek, że się wyczyszczę.
a i zero alko ofkors, nawet winka, to też pożytek hehehe
... chyba nadchodzi koniec.

ps
endzi jesteś wielka!!
nie jesteśmy tylko cyckami - tę konkluzję dedykuję wszystkim seksistowskim
dupkom.






28 komentarzy:

  1. Plynna dieta?- chyle czola! Do takiej perfekcji jeszcze mi daleko..;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ameli o tej diecie oczyszczającej, bo w takich kategoriach ja należy odbierać, dowiedziałam się juz jakis czas temu i nie wierzyłam, że można być tak zdesperowanym... hmmmm a jednak))
      Powiem tak, podobno po trzech dniach człowiek już nie czuje głodu hmmm ja nie jestem jeszcze tak rygorystyczna pijam soki owocowe i podjadam owoce-jabłka a dzis tez się skuszę na jakiś owoc i warzywo, no i nie robię lewatywy hehe
      zobaczymy czy waga spanie i ile))
      buziol

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. buchachacha Klarka )))))))))))))))))
      jestem za wielkim samolubem ))) nie ma opcji)))

      Usuń
  3. wagę można przeskalować ...powinien być taki cypideuszek do regulacji. ustaw ją 5 kg na minusie i masz dietę z głowy

    OdpowiedzUsuń
  4. aha gotowana marchewka ma wysoki indeks glikemiczny to ona (one dwie) Cię utuczyły

    OdpowiedzUsuń
  5. hmmm a surowa marchewka??bo nie ukrywam, ze kubie i piję dużo))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście lubię bardzo soki z marchwi!!

      Usuń
    2. po konsultacji z moją dietetyczką, marchwi możesz wpieprzać ile wlezie... nie ma otyłych zajęcy

      Usuń
  6. Ale, że co? Jesteś granitowo przekonana, że musisz się odchudzać? I chodzić wkur...zirytowana, miast cieszyć się życiem?
    Tak czy siak, szacun, bo ja na samych płynach nie dałabym rady. Ja muszę(wręcz imperatyw czuję) coś gryźć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ekh jestem zdesperowana jak diabli jednak

      t.

      Usuń
  7. Ja też walczę, ale u mnie nie ma szans na stały efekt. Tydzień dieta, dwa obżarstwo i w efekcie wciąż do przodu... Stara a głupia...

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesoo, chyba napiszę Ci maila, bo ta Twoja dieta mnie osłabia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekam)))

      t.

      Usuń
    2. Bardzo chętnie, adres poproszę gdyz nigdzie nie widzę;o)))

      Usuń
  9. moja droga....rano jajko, wasa lub ziarniste, zamiennie ser biały, zamiennie płatki z jogurtem i suszone coś(najlepiej sliwki) dla ruszenia jelita, za 4 godziny owoc, za 4 godziny mięcho(Ty ryby, bo wiem iż Ty nie zwierzęca), warzywa ale bez białego znaczy jogurtu i za 4 godziny ponownie białe z warzywami....mało soli, dużo wody, co dwa dni ruch _minimum 50 minut i efekt murowany....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja droga))) tę warzywną sokowa dietę zawdzięczam Tobie pamietam doskomale, że rok temu albo dwa?? byłaś na niej))
      jeszcze trochę pocierpię z trzy dni może cztery i zacznę jak piszesz. dzięki

      t.

      Usuń
  10. właśnie chodzi o to cierpienie......jak ono się uruchamia to marne skutki, chodzi o to aby czerpać radość, tak się oszukać, żeby uważać dietę za przywilej..no bo kto bogatemu zabroni nie jeść;)
    Poza tym ja jak się zafiksuję to i soków nie potrzebuję(spytaj Ani cińskiej) ona wie(traumę ma jeszcze pewnie po moich relacjach) nawet mnie alkohol nie "biere" wtedy.
    A tak poza tym całym draństwem to Cię pozdrawiam serdecznie:))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agu właśnie pamiętam, żeś o wodzie jeno była swego czasu)))
      też mi się wydawało, ze masakra ale teraz poważnie myślę o jednym, dwóch dniach o wodzie w celu wyczyszczenia.
      Cierpię, bo nie mogę schudnąć i sie wcisnąć w kiece i jestem w stanie aktualnie zrobić wszystko....
      Pozdrawiam bardziej serdecznie)))

      t.

      Usuń
  11. w pierwszej chwili przeczytałem "marne sutki" i się zastanowiłem co mają sutki do diety warzywnej, ale jak się zastanowiłem drugi raz to doszedłem do wniosku, że skutki dla sutek (sutków??) też mogą być marne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no masz....a ja myślałam, że to efekt grawitacji, że one jakoś w dół patrzą:)

      Usuń
    2. ))))))))) a ja myślę, że oboje macie racje

      t.

      Usuń
  12. trzymam kciuki za osiągnięcie upragnionych efektów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba długo potrzymasz hehehe

      t.

      Usuń
  13. poczytaj o tym indeksie glikemicznym, bo jeśli jest wysoki (gotowana marchewka właśnie), to uwalnia insulinę, która magazynuje tłuszczyk :))
    A soki mam nadzieję pijesz naturalne, bo te z kartonu mają dużo cukru. Poza tym wiele owocow też ma dużo węglowodanów... no i niejedzenie spowalnia przemianę materii, a organizm przestawia się na oszczędzanie i magazynowanie, co w efekcie szybko prowadzi do efektu jojo,
    nie katuj się, jedz po prostu racjonalnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naturalne piję warzywne i jem warzywa i owoce surowe, o indeksie poczytałam, dziękuję dostosuję się))

      t.

      Usuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....