czwartek, 2 maja 2013

377

we wtorek przebierałam nogami w szkole
potem w tyłek parzył mnie moj własny fotel w moim własnym gabinecie
a potem był już mocno niezobowiązujący wieczór relaksu
gdyż dłuuuuuuugi łikend się zaczął.
dziś zaplanowałam już dawno i mimo zaledwie dwunastu na plusie
czarne wesele się udało.
co prawda do gila dołączyło kichanie ale niech tam.

jutro dzień pracowity w ogrodzie i w domu.
wsadzamy pomidory do donic i  skrzyń i siup do foliowej szklarenki
wsadzamy bratki-kwiatki, begonki do donic i skrzyń i siup na parapety
a w międzyczasie planuję się alkoholizować winem
lub czymś mocniejszym, jeśli będzie mróz.
Postanowiłam wreszcie porządnie odgruzować chałupę, uporządkować papiery
i namalować obraz. odpocząć też postanowiłam ale nie wiem czy zdążę,
 tyle spraw odłożyłam na ten łikend, no naprawdę.

ps
a Duży jak nie dosłyszy albo coś
to do mnie ostatnio przemawia czule mówiąc
to Ty masz małego

15 komentarzy:

  1. To zamiast odpoczywać, leżeć kołami do góry i delektować się wolnym, zaplanowałaś sobie bardzo roboczy dłuuuugiii łikend. To chyba wszyscy tak mamy...
    Hihihi:) Duży niezły :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie siedzę w pracy numer jeden, po południu lecę do tej numer dwa. Wczoraj tylko numer dwa, ale za to całe popołudnie. Wykorzystuj to, co dał Ci los i obijaj się, aż dudni :o))) albo nie, jak chcesz ;o************

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obijam się w pracach, gdyż nie tknę żadnej palcem!!! tak mi dopomóż itepe

      Usuń
  3. ale, że co Ty masz małego?.. czy raczej Duży ma małego?... czy co?... bo ja coś ostatnio nie teges z kojarzeniem i nie rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frytko jest nas dwie w takim razie, tylko ja nie teges z kojarzeniem u teatralnej mam w większości. Ale co tam, słodka jest;-)))))

      Usuń
    2. a tu się z Tobą zgadzam, Zante, w całej rozciągłości... Ona słodka nawet jak nie je słodkiego(bo ma doopę za dużą czy cus :))

      Usuń
    3. no dobra)) tłumaczyć nie będę, bo się tylko pogrążę
      )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      słodkie moje))

      Usuń
  4. Oraz niby o pracy w weekend długi, tu kwiatuszki, a tam pomidorek, a tak naprawdę chciałaś nam uzmysłowić, że masz gabinet własny, prawda? ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ba, jasne jak słońce))) i nawet kiedyś zdjęcia pokazywałam))

      Usuń
    2. Dałabym głowę, że wówczas nie nazywałaś tego miejsca gabinetem. ;-))))))) Nie chce mi się jednak ryć po Twoim blogu, więc podejmuję ryzyko, że łeb mogę stracić.

      Usuń
  5. Podoba mi sie kolejenosc: chalupa, papiery i obraz:-)Czekam na foty Twoich poczynan.

    OdpowiedzUsuń
  6. robienie tego, co się lubi, to już odpoczynek :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo powiedzmy))))) a w kręgosłupie mi łupie)))

      Usuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....