Zwykłe codzienne utraty, jedne na chwilkę, drugie na zawsze
zmienia się wokół szybciej niz powinno, niż bym chciała
nie zawsze na lepsze.
W zasadzie modlę się o status quo. Modlę się, choć nie umiem.
A ludzie mówią, że jedyna stała, to ta zmienna.
A ja nie lubię, gdy bańka mydlana pęka. Gdy czar pryska, gdy budzę się ze snu, który mi pasuje.
a przecież od pewnego czasu głównie rozczarowania. PRZYJAŹNIĄ. bliskością. miłością. ludźmi.
fryzjerem....
czasami myślę, że już nic dobrego, pięknego się nie wydarzy, nic mnie nie zachwyci,
nic nie wstrząśnie. tylko utraty... utraty.
wczytam się kiedyś mocniej ..może zrozumiem ?????bo to nie o TYM ??????
OdpowiedzUsuńo tym niestety))
Usuńhej.... co z Tobą? jakie rozczarowania? jakie mijanie? Przed Tobą sam dobry czas
OdpowiedzUsuńjeśli chcesz pogadać, to wiesz .... ja zawsze
ej Ewcia Ty teraz patrzysz na Giewont a ja mam lekkiego doła.. przejdzie, jeszcze kilka dni i lecę a potem wracam i jadę popatrzeć na Giewont ))))
Usuń... stała zmienna, to mi się podoba.
OdpowiedzUsuńchwilo trwaj, ale nie licz, że trwać będzie wiecznie. że zmiennosć czasem rozczarowuje? trudno, może prawie na pewno. ale jest szansa to co nadejdzie będzie ciekawsze, lepsze... i też za czas jakis się zmieni
usciski
jest szansa tylko trzeba w to wierzyć ))
Usuńuścisakm ciepło
życie jest piękne, świat cudowny, to tylko ludzie..... a z tym można sobie poradzić... wystarczy małe ka-bum;-);-);-)
OdpowiedzUsuń)))) Jazz mam nadzieję u Ciebie ok ??
Usuńno ba, ok;-) ale jak nie będę mieć urlopu to ka-bum będzie mi na bank potrzebne;-)
Usuń