poniedziałek, 10 czerwca 2013

... wstydzić się za cudze dzieci

jeden wieśniak MUSI KOSIĆ, drugi RŻNĄĆ DREWNO
od rana w poniedziałek, od poniedziałku już zapierdol bo, bo, bo kurwa nie wiem co,
ucieknie im ta robota chyba. a teraz kiedy już nie śpię to ..cisza, skończyli rżnięcie, cięcie, gięcie, koszenie.
a ja muszę spać, odespać, wyspać się i nie mogę z otwartym oknem zwłaszcza, choć ciepło i słonecznie.

Szaleństwo wyjazdowe mnie powaliło i rozłożyło, aż się boję ciśnienia
 po tych nocnych niespaniach, piciach całodobowych i żarciach do tego picia.
 Nie staję też na wadze.  po co.
samooszustwo kontrolowane. odstępstwo od diety też kontrolowane. a tiepier dupościsk.
Za to lektury zostały nadrobione w pekapach. nowe werandy, dobre wnętrza i witkowski zakończony.
Spektakl Berlin czwarta nad ranem w zasadzie możebyć,
krótkie spotkanie z Kacprem po występie,  mnie bardzo pozytywnie zaskoczył, bo zapierdala po tych dechach i się nie oszczędza, śpiewa zawodowo i rusza się też zawodowo.
Lubię klimat kabaretowego dwudziestolecia. Tylko reżysersko do bani ale....
Lubię też klimat Powiśla, zwłaszcza w letnie noce przy fontannach...

o wycieczce szkolnej litościwie nie wspomnę, wiadomo.
I tu konstatacja mianowicie taka, że więcej na wycieczkę szkolną nie pojadę .
Kiedy się spotkałyśmy z Mer na placu zamkowym aby następnie z moją fioletową walizką na  kółkach
zaleć w barze warszawskim(w miejscu ulubionego sklepu indyjskiego) i się zalkoholizować, się
powiedziałam na wstępie
- wiesz Mer, jeśli kiedykolwiek choćby wspomnę o zamiarze wycieczki z uczniami,
możesz mnie pierdolnąć pałą bez łeb.
- dobrze, odpowiedziała Mer.

a swoją drogą ci nauczyciele to nieźli popaprańcy są, jadą za darmo, bez nadgodzin,
z dwudziestoczterogodzinną odpowiedzialnością na bańce za tańce, hulanki, swawole
i marudzenia
tylko dlatego, żeby ...wstydzić się za cudze dzieci.
 .
.
.
.
.
koszmar.







6 komentarzy:

  1. ajajaj... to dzieciaki narozrabiały...
    odpoczywaj po szaleństwach T. i pamiętaj, że niedługo wakacje:))

    OdpowiedzUsuń
  2. bierz rodziców do pomocy, niech widzą, co za rogate się wychowało
    ja też strzelam do sąsiedzkich kosiarek

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio w mojej szkole dzieci uprawiały pisanie po stołach mazakami.
    - W domu też tak robicie?- pytam.
    - Przepraszam- mowi jedno.
    - Nieeee- szumi zrelaksowane drugie i pisze dalej.
    Z natury nie podnoszę głosu, ale tu nie wytrzymalam.
    - Hej, czy ja mam popisać ciebie!
    - Powiedz przepraszam- podpowiada to pierwsze, ale to drugie, tępe, nadal nie kuma.
    Gdyby tak zachowywalo się moje, zapadłabym się pod ziemię

    OdpowiedzUsuń
  4. ... aaaaaa- Jeżowska kiedyś śpiewała, ze wszystkie dzieci nasze so!:))))...

    OdpowiedzUsuń
  5. No nieee..jeszcze czego:0 Wsydzić się za cudze to już przeginka:)

    OdpowiedzUsuń
  6. napisz o wycieczce, napisz......:)))

    OdpowiedzUsuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....