Ernunia niunia jako sceniak
lubię się bać,
w piątkową noc zamówiłam horror w ipli- obecność.
zapłaciłam. wygodnie się usadowiliśmy całą rodziną na kanapie, koty na nas, a Erna pod kanapą.
Duży od momentu zakiełkowania tego pomysłu w mej głowie,
bardzo sceptycznie się zapatrywał i ... wykrakał.
mniej /więcej w momencie, gdy akcja powinna była się zagęszczać, film się zaczął zawieszać
i tak do samego, zasranego końca... zawieszał się co pięć, cztery, dwie ?? minuty?
matka Jadwiga zapytała dyplomatycznie, czy do rana damy radę z tym demonem się uporać?
i poszła piec ciasto, twierdząc, że jej to nie rusza jednak.
Duży dołożył ze swej strony, że to my powinniśmy dostać kasę za oglądanie czegoś takiego.
Ja zaś uparłam się, doobejrzałam, a następnie obiecałam sobie nigdy więcej z tej opcji nie skorzystać,
a horrory przyswajać wyłącznie w kinie.
Sam horror taki sobie. Wtórny raczej. i bez klimatu od połowy historii.
***
znam ludzi, którzy robią sobie krzywdę na własne życzenie
bo mają taką konstrukcję psychiczną,
bo nie potrafią się cieszyć tym co mają,
albo chcą za wszelką cenę więcej. i więcej.
sukienka jej się podobała dopóty, dopóki nie zobaczy koleżanki w ładniejszej,
wakacje spędzają cudne, dopóki znajomi nie opowiedzą im o swoich,
dom mają i samochód ...dopóki nie zobaczą ...
nigdy taka nie byłam
do teraz.
patrzę na domy moich koleżanek, przyjaciółek i nie umiem się cieszyć moją chałupą.
widzę ile tu jeszcze roboty mnie czeka,
widzę, że do końca życia będę w nią pakowała kasę, a już nie mam siły pracować więcej i więcej
widzę przestrzeń i skandynawski minimalizm
i chce tak.
wniosek - nowy dom potrzebny od zaraz.
Tymczasem minimalizm owszem stosuję. W teatrze.


Pomyśl tak: są ludzie, którzy mieszkają w bloku z upierdliwymi sąsiadami, gustującymi w disco polo i karaluchami zamiast psa i kotów. Masz dom, jak przyjdzie czas wypierd... z niego wszystko, palniesz go na biało i na środku pieprzniesz szarą sofę, a na ścianie moja Młoda zrobi Ci suchoryt black&white. Ja udziaram Ci szarą hustę, którą przerzucisz przez oparcie białego fotela i będzie minimalnie. A dzisiaj buduj maksymalne marzenia i ciesz się tym, co masz. Buziaki.
OdpowiedzUsuńjesoo, chustę miało być ;DDD
Usuń)))))))))))))))))) dotyczy drugiej polowy wypowiedzi))))))))))))))))))))))))))))))))))))
Usuńto taki masz stosunek do minimalizmu ?? ;-))
i pragnę dodać, ze nie chodzi mi o zwykłą, parszywa zazdrość!!!!!
W życiu nie posądzałabym Cię o parszywą zazdrość. Powiem Ci, że był taki czas, kiedy mnie też gniotło w dołku na widok... Dzisiaj, jak tylko mnie 'łapie' zaczynam ze sobą rozmawiać: powiedz dreamu, który z twoich znajomych spędził trzy kolejne Boże Narodzenia na Karaibach, kto z nich pomieszkiwał na Alasce, kogo w Puerto Rico, w sklepie muzycznym pan witał słowami 'dawno cię nie było'. O Grand Canyon i innych tego typu Las Vegasach nie wspomnę. Po trzeciej odpowiedzi NIKT przechodzi mi to w dołku ;D Znajdź swoje pytania, na które odpowiedzi NIKT gniotą w dołku tych od pięknych domów ;DDD
UsuńDreamu dla takiej alternatywy właśnie~!!!!! oddała bym chałupe i jeszcze dopłaciła.szarpie się, bo mamy zwierzęta ale od jakiegoś czasu myślę w taki właśnie sposób o moim życiu...ja tak żyłam przed wyprowadzką na wieś. zamykałam mieszkanie na klucz i ziuuuuuuuuuu na festiwale, w świat. mam naturę wagabundy)))
Usuńno patrz to samo miałam pisać :)))))))))))))) i jeszcze pomyśl ,że w stosunku do mnie i tak jesteś do przodu ...bo chałupę masz, a ja ściernisko narazie ..lepiej ci ????
OdpowiedzUsuńErnunia sunia do zjedzenia :)
lepsze ściernisko niż stara chałupa!!! wiesz mi!
Usuńno ja mieszkam w bloku, w mieszkaniu teściowej i ..... chrzanić to, kiedyś będę miała swój własny kąt, też minimalistyczny... i kocham horrory oraz niezmiennie pozdrawiam matkę Jadwigę.... i Ciebie oczywiście też :))))
OdpowiedzUsuńfrytka - wygrałaś, bo ja też miałam pisać, że mnie szlag trafia bo na tej wsi to w lecie dobrze ale teraz to nic tylko snuję się za kotami z kąta w kąt i marzę o mieszkaniu w bloku z fryzjerem na parterze i aqwa parkiem po drugiej stronie ulicy, nosz, ale żeby nie u teściowej jednak tu lepiej.
Usuńa Erna chuda jak szabla biedna no.
Frytka=> dziekuję w imieniu matki Jadwigi, która pojęcia nie ma )))))))
UsuńKlarka+> już Ci mówiłam, ze te zdjęcia są przekłamane))))
wstawię jutro jak ona wygląda...po świętach żarłok i grubas, jak nie przymierzając jej pani hehehe
T. - tak w sumie ile czasu mieszkasz w tej swojej, malowniczo nazywanej, chałupie?
OdpowiedzUsuńNie pierwszy raz czytam u Ciebie, że masz wątpliwości czy tego chciałaś. Tyle, że coraz wyraźniej to artykułujesz... Czy Duży lubi chałupę?
Duży lubi chałupę)) bardzo, a mieszkamy 5 rok!! i bloga zaczęłam pisać wyłącznie ze względu na chałupę)))
OdpowiedzUsuńa ja no cóż ... wsi sielska anielska ...urocze miejsce do pisania książki...lepienia z gliny...sadzenia kwiatków...malowania obrazów...renowacji mebli...nie marzyłam o mieszkaniu na wsi, choć lubiłam takie miejsca...latem zwłaszcza!!! w wakacje..ale ja pracuję ciężko od rana do nocy, wyjeżdżam na festiwale teatralne , w świat na wycieczki, prowadzę grupy teatralne mając kilkanaście godzin zajęć w tygodniu, do tego szkoły dwie ...przede wszystkim jestem szefem 2 klubów kulturalnych... sama rozumiesz doby mi nie starcza, żeby wszystko ogarnąć a tu jeszcze trzeba remontować, sprzątać... zwierzyniec ogarniać ekh ciężko i zaczynam myśleć o mieszkaniu w mieście. Ale to grubsza sprawa. I nie na teraz.
A ja obecnie bezdomna jestem..i marzy mi sie chociaz kawalek takiej chalupy jak Twoja;-)
OdpowiedzUsuń