no i jakoś przeżyłam FUJA
ale ciężko było
co mi zrobiło dobrze? lepiej?
na radę ped nie poszłam do ulubionej placówki "poboru wiedzy".
tymczasem słońce, a jak słońce to spacer z biegiem.
no to zaczynam tydzień i biorę się za bary z życiem-byciem.
Nie taki FUJ straszny, jak go malują. Trzymaj się, ja ciągne ostatnie dwa tygodnie, a potem praca w na pół gwizdka, co już jest piekne ;D
OdpowiedzUsuńTy masz zdrowie kobieto))))))
Usuńt.
hahaha widzę, że fuj został FUJEM;ppp
OdpowiedzUsuńmój też minął w miarę bezboleśnie
:***
no faktycznie nie takie FUJE straszne ))
Usuńt.
słońce i coraz dłuższe dni. Wiosna niedługo :)
OdpowiedzUsuńfakt. wczoraj już coś takiego poczułam w powietrzu....
Usuńsłońca coraz więcej
t.
jestem z Ciebie dumna :))) ja zamierzyłam przejść Łódź na piechotę z moim dzieckiem ...dziś przeszliśmy pół .....nie wiem czy go jeszcze kiedyś zdołam namówić :)))))zwiedzaliśmy kominy EC2 ....i rudery na Wróblewskiego :)))) buziaki
OdpowiedzUsuń)))) dałaś mu popalić widzę))))))))))
Usuńt.