sobota, 26 października 2019

Chłupa jesienią 2019.

Na stole lniany obrus i kwiaty ususzone w tym samym bladoróżowym kolorze.
Zmrok zapada szybko.



 Światło na drugim planie tworzy zupełnie inny obraz.
Pokazuje przestrzeń.

 Obraz"Skrzypek jesienny" stare zdezelowane płótno postawione na kominku, pasuje do klimatu.




 Bardzo ciekawy linoryt oprawiony w drewniane niebieskie, jak kafle, ramy z rybami wypływającymi z budynku. Nowy nabytek zawisł w łazience.
 **
Pozwoliłam sobie dziś pospać dziesięć godzin cięgiem, choć różne Typki próbowały zakłócać mi sen
od 6.45 ale ja telefon zostawiłam przezornie na dole a kota Mańka, który darł się pode drzwiami, ordynarnie olałam.
I taki mamy dziś piękny, swobodny, ciepłojesienny dzień, na odstres w sam raz. Wszystko mnie boli
po tym szalonym tygodniu. A tu czeka ogarnianie chałupy, pranie, kiszonki, gotowanki.
Dzień w dzień robimy soki warzywno-owocowe. Zakisiłam już buraki  na zakwas, który pić zamierzam. A dziś zakiszam brukselkę i inne warzywa. Kiszonki stały się modne i jadamy je we wszystkich knajpkach.
Co mam zrobić jutro, zrobię dziś, żeby jutro iść wreszcie do kina i na dekatlonowe zakupy,
[ buty do chodzenia i odblaski koniecznie, bo mi ktoś wjedzie w tyłek i kijki nie pomogą].

PS
Dowiedziałam się wreszcie  po co mi druty w staniku z serialu Designated survivor, odcinek 19
pierwszej serii.




14 komentarzy:

  1. No zdradz, po co te druty, bo ja nie ogladam, ani odcinka 19, ani zadnego innego, ani nawet calego serialu.
    I wyobraz sobie, ze mnie tez jakos bardzo spik ogarnia i jak nie ja, spalam do 8.00, a dzien spedzilam niezwykle aktywnie, bo pogoda byla przecudna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyobraź sobie, że agentka FBI wywlekła druta ze stanika i otworzyła nim kajdanki, ha.

      Usuń
    2. dokładnie ))))))))pobiegłam dzis i kupiłam dwa staniki z drutami ))))))))))))))))))

      Usuń
  2. Druty ze stanika służą do identyfikacji denata/tki po całkowitym spaleniu zwłok ( serial kryminalny "Silent witness").

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. achacha Agniecha, to masz jeszcze bardziej hardokorową wersję )))))))

      Usuń
  3. Jak kisisz brukselke, tak jak ogorki czy jak kiszona kapuste?
    Napisalam komenta do poprzedniego postu i chyba go wcielo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bym chciala dobMatkijadwigi... kolorowyblog@gmail.com

      Usuń
    2. nie wcięło zaraz go znajdę tego komenta.
      na razie tę brukselkę zalałam octem jabłkowym a kisić będę później ale ci napiszę jak doczytam ;-)

      Usuń
  4. Nie musisz, myslalam ze brukselke w soli robisz, octu nie lubie
    I znowu komentar wcielo, musialam powtarzac, na szczescie krotki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale mam też przepis na kiszenie warzyw w tym brukselkę, to ci napiszę

      Usuń
  5. Fajne sztuki :) dobrze ustawione ``;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda, a na śmietnik wywalone wyobraź sobie.

      Usuń
    2. czasami dobrze jest odzyskać takie pięknoty :)

      Usuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....