Wstyd się przyznać,
ale całkiem mi dobrze w tych niesprzyjających okolicznościach przyrody.
mało ludzi dokoła, zero w teatrze, nie ma szkoły, mogę oddawać się głównie ulubionym czynnościom, uprawiać art w ilościach hurtowych, nadrabiam lektury obowiązkowe, właśnie zrobiłam niespiesznie pyszne śniadanie i wróciłam do łóżka z kolejną kawą, gotujemy w domu, razem będziemy spędzać wszystkie popołudnia, nigdzie nie muszę chodzić służbowo a nawet nie mogę, platformy netfiksowe i inne działają bez zarzutu, nastał czas na książki, (bez wyrzutów i nie na zmęczeniu, zasypiając przy lekturze), gdybym chciała cały dzień bym piła wino, czytała i malowała,
[i jeśli ten koszmar potrwa dłużej, to właśnie tak to się skończy].
Jedyne czego mi brakuje, to dobrej aury pogodowej, żeby dygać z kijkami, skoro ani na jogę, ani na sauny, ani na masaże i spacerów nad morzem z Naczelnikiem mi brakuje, no i po prawdzie dobrych knajp również i to bardzo i za chwile będę wyć do WOLNOŚCI ...
No ale przecież nie można wybrzydzać.
Tak, dostałam jakiegoś monotematu. mało tego, wczoraj wieczorem się z Naczelnikiem straszyliśmy filmami o wirusach. i zawsze jest tak samo. niewinnie się zaczyna, normalny dzień, normalne śniadanie i wyjazd do pracy a tu nagle ... zombi, zety, krwotoki, osłabnięcia i zejście.
Staram się myśleć pozytywnie, co w moim przypadku jest raczej nie możliwe. więc staram się nie myśleć. wokół mnie zbyt dużo się nie zmieniło, wioska wygląda jak zwykle, może na drodze nieco luźniej i tyle.
Tak, chodzę do pracy ale przynajmniej mam pracę, mam na chleb. postanowiłam nie zachorować - wzmacniam swoją odporność od miesięcy, żrąc, chlając i chrupiąc witaminę D.
Trzymaj się ciepło;**
OdpowiedzUsuńi Ty się trzymaj
UsuńU nas tak samo, tylko bez morza ;-)
OdpowiedzUsuńmorza też nie widzę, Naczelnik dziś ma ściągane szwy i nie może przeciążać tej nogi.
UsuńU nas jest aura, więc wczoraj na nielegalu, nad morzem zakończyliśmy zakupy. Po tym, co tam zobaczyłam, już nigdy tego nie zrobię. Dbajcie o siebie❤
OdpowiedzUsuńmówisz o zakupach? co się stało?
UsuńNie, o łażeniu po plaży. O stadzie baranów poczytałaś u mnie.
UsuńTeraz w ogole o niczym innym sie nie mowi, ON wywrocil caly swiat i nasze zycie do gory nogami.
OdpowiedzUsuńPogoda Wam sie poprawi, u nas przez caly weekend bylo przepieknie, idzie do Was.
czekam na te poprawe, zeby chodzić w pole
UsuńTylko pozytywnie, ucalowania ~:)
OdpowiedzUsuńucałowania
Usuń