739/9 wtorek
Przestraszyłam się swoich mocy nadprzyrodzonych, no owszem standardowo życzyłam pewnej piździe, żeby ta kasa, którą trzepie na dzieciach się w gówno obróciła, ALE EEE, że przy okazji pokręci wszystkich przedsiębiorczych skurczybyków w kraju tutejszym oraz wszystkich przedsiębiorców?
oraz wszystkie biura podróży. No doprawdy tego się nie spodziewałam.
[No i teraz co? co tam wybierze rzondzik tutejszy? ciekawe, czy emerytów, rencistów, 500plusów, czy przedsiębiorców. czy artystów. entliczek-pentliczek].
środa 927/13
dobrze, że nie pracuję w środy w placówce poboru wiedzy.
serwery nie wytrzymały tego ministerialnego pierdolenia i system pokazał faka.
oczywiście cała masa papierologii do zrobienia i ciekawe kto to i czy? będzie czytał.
połowy instrukcji nie rozumiem, już wiem jak czują się moi uczniowie, gdy pisze do nich za dużo...
zastanawiam się nad kompletnym pierdolnięciem tego i robieniem po swojemu.
Czwartek 1085/15
mniej więcej o tej samej porze sprawdzam stan zachorowań,
i coś mi się nie zgadza. zaczynają kombinować z danymi?
Dlaczego wszystkich nie usadzą na dupach, pytam się?
ps
Chyba zrobię plakat pt Wojsko do roboty,
w końcu za co wam płacimy kupę kasy każdego dnia?
już zapierdalać do szpitali, pomagać, odkażać ulice, pilnować ludzi, żeby z domów nie wyłazili na kwarantannie... od tego jesteście. koniec zabawy w strzelaniny na poligonach, koniec zabawy w gry terenowe.
Jestem za poważnym uszczupleniem kasy na sprzęt i na zbrojenia, nasz wróg jest taki malutki,
że go bombą a nawet giwerą nie ustrzelicie, cwaniaczki.
A Ty myslisz, ze tylko u Was takie bezholowie? Tu wprawdzie widac golym okiem, ze policjanty i Ordnungsamty jezdza w te i nazad jak koty ze spyrka i bardzo pilnuja, zeby grupy ludzi nie zawieraly wiecej niz przydzialowe dwie osoby (albo rodziny). Preza muskuly i sprawdzaja do momentu az natkna sie na gromade albo bardziej opalonych, albo calkiem hebanowych, ktorzy nie przemieszczaja sie inaczej jak w wieloosobowych gromadach, bo maja w dupie tutejsze prawo i stoja ponad nim. Tak wiec sluzby stoja przed nimi na bacznosc i PROSZA, zeby wrocili do domow (widzialam na wlasne oczy!). W przeciwnym razie te sluzby beda oskarzone o rasizm albo i zaatakowane czynnie.
OdpowiedzUsuńno kurka wodna nie wierze.
Usuńw takim razie niech wprowadzą stan wyjatkowy i maja z głowy idiotów.inaczej się nie da. chyba.
To bylby stan wyjatkowy nur für Deutsche.
UsuńJak czytam, że jedna debilka przed udaniem się na kwarantannę, spotkała się ze znajomymi, a relację wstawiła na insta, to zaczynam kibicować wirusowi. Poza tym TAK, wojsko do roboty. W stanie wojennym wiedzieli, co mają robić, niech se odkopią instrukcie.
OdpowiedzUsuńMasz frustrację? Ja też. Jestem nauczycielką. Ten bełkot z góry jest nie do ogarnięcia. Mam to w doopie. Będę pracować tak na spokojnie. Podstawa programowa? Niech ją ogarnie p. pIontkowski. Kolejny minister pis oderwany od życia. Zdrowia życzę i spokoju. Ola
OdpowiedzUsuńotóż to.
OdpowiedzUsuńwiem jak to zabrzmi Dreamu ale i ja mu kibicuję w kilku przypadkach w kraju tutejszym i nie tylko.
Naprawde zyjemy w innych swiatach. Ja co prawda jestem uziemiona, znaczy mam taras, na ktorym moge wysiadywac do wypeku oraz wychodze na krotkie spacery inaczej bym zwariowala.
OdpowiedzUsuńAle nawet na tych spacerach nie widze zywego czlowieka, owszem siedzac na tarasie widze sasiadke bawiaca sie z dziecmi na podworku obok, no bo przeciez dzieci ciezko utrzymac w domach przy takiej pogodzie.
Nasza sasiadka z gory tez zapytala nas czy moze pozwolic swoim dziewczynkom na zabawy na "naszym" podworku, bo utrzymac je w domu ciezko. Oczywiscie zgodzilismy sie, bo dla nas to i tak nie "nasze" podworko, ot mieszkajac na parterze domu mamy do niego bezposredni dostep co nie znaczy, ze ona mieszkajac nad nami bez dostepu nie moze z niego korzystac.
Wspanialy robi zakupy biezace (dwa razy w tygodniu) wczoraj mi zamledowal, ze u naszego Wlocha (wloski sklep spozywczy) wpuszczaja do sklepu tylko 4 osoby jednorazowo. Pytalam czy byla kolejka przed sklepem, na co odpowiedz brzmiala "nie". W lokalnych supermarketach sa wymalowane na podlodze miejsca gdzie ludzie powinni stac w kolejce do kasy zeby nie stac za blisko siebie. I to dziala, czyli przynajmniej w mojej dzielnicy nie widze problemu.
Wczoraj tez Wspanialy byl u dentysty. Nawet sie spodziewal, ze moga mu te wizyte odwolac, ale nasz dentysta ma osobisty prywatny gabinet gdzie przyjmuje sam. Podobno wczoraj mial przez caly dzien tylko 6 pacjentow i obslugiwal ich w towarzystwie jednej pielegniarki, ktora rowniez odbierala telefon. Czyli facet przyjmuje przypadki naglace i ograniczyl pomoc do jednej osoby zamiast jak zwykle mial trzy.
Ja naprawde nie widze tu problemu, mimo ze ciagle osobiscie twierdze, ze najgorszym zachowaniem jest panika. Moj Junior kontaktuje sie z nami przynajmniej narazie telefonicznie, bo nie ma potrzeby zeby tu przyjezdzal. Nie jest nam do niczego potrzebny.
Dla mnie to nic nowego, zwsze w okresie "grypowym" stosowalismy te same zasady. Mycie rak i generalnie osobista higiena nie sa mi obce na codzien a co dopiero w takim okresie.
Star, Twój i nasz świat są takie same. U Was pewnie też są idioci, którzy łamią zadady ogólne (patrz kretyn koszykarz NBA, który mackał mikrofony reporterów łapami, i śmiał się z wirusa, a potem sam zachorował). Dzisiaj Ted był w sklepie. Kasjerzy za ekranami, w sklepie 10 osób. Cisza, spokój, nikt nie histeryzuje, nikt na nikogo wilkiem nie patrzy. Ludzie się organizują, robią zakupy starszym sąsiadom, ludziom na kwarantannie. Wirus nie zabił ludzkich odruchów i zdrowego rozsądku, a jak nie oglądasz tv jest całkiem miło.
UsuńDreamu ja oczywiscie ze zrozumialych wzgledow pisze o mojej dzielnicy, bo poza nia nie bywam. Co do amerykanskich "sportowcow" to zawsze uwazalam, ze nie grzesza rozumem i to co piszesz potwierdza. Podobne zdanie mam o celebrytach, no ale ludzie uwielbiaja... ;)
UsuńSamo hasło celebryta budzi we mnie niesmak. Jak ktoś jest znany z tego, źe jest znany, to już mi smutno�� No niech uwielbiajo... ich prawo��
UsuńJa tez dostaje sraczki z padaczka jak slucham/widze np. Jane Fonda na rzekomych protestach:))) Filmy z nia moge ogladac, ale te wszystkie pokazowki to juz nie.
UsuńShow tylko w kinie, jak chce robić coś dobrego w życiu, to tylko po cichu.
UsuńOni biora udzial w tzw. kontrolowanej opozycji i to jest zalosne. Prawdziwa opozycja nie potrzebuje ani politykow ani celebrytow.
UsuńStar tak czy siak Proszę uważaj na siebie, w liczbach bezwzględnych stany przegoniły chiny. najgorsza sytuacja w stanie nowy york.
Usuńtak ja wiem że w zasadzie nic nie możemy zrobić poza trzymaniem sie procedur.
i nie panikowaniem.
Straszne jest, gdy jeden domownik zachoruje. A reszta patrzy na niego i zastanawia się, czy życie naprawdę stanęło w miejscu, czy jednak toczy się dalej. I co zrobić: dzwonić, informować, siedzieć cicho, jechać, iść, ofoliować mieszkanie, wyprowadzić szybko resztę domowników, zabrać dzieci, owinąć się szalikiem, wylać wódkę na sedes, spalić chałupę...
OdpowiedzUsuń... straszne to Kalino.
Usuńod początku mówiłam, że samo podejrzenie zachorowania jest już dramatyczne.
nie mogę wytrzymać z własną wyobraźnią...
Bardzo trudny czas dla wszystkich. Mnie tam wszystko smuci, no oprócz komedii .
OdpowiedzUsuń