W zasadzie prowadzę dziennik zarazy. od 12 marca.
przestałam nadawać tytuły, nadaje liczby. i choć są one wstrząsająco nieprawdziwe, to jednak ważne, pokazują jak zaraza postępuje, zwyżkuje, podwaja się, czy potraja a potrajanie podobno oznacza zbliżanie do pikowania albo nawet i i samo pikowanie??? szczytujemy?? to jest ten moment w którym nie powinniśmy WSZYSCY wychodzić z domu przez tydzień, dwa.
Uważam, że powinien być wdrożony NATYCHMIAST !!! STAN klęski i wszyscy powinni siedzieć na dupach.
Za chwilę będzie miesiąc siedzenia wirusa na moich plecach. w mojej głowie. napędzania mojego stresa i moich wszystkich fobii i strachów.
Czytam, że początkowo bardzo ostrożnie szacowałam zagrożenie. z niedowierzaniem przyglądałam się statystykom wzrostu, procentom śmiertelności i wszelkim porównaniom z ebolami, hiszpankami... nadal porównania w liczbach nie powalają.
Aktualnie już tylko idioci nie wiedzą jakiego rodzaju jest to zagrożenie.
Tylko idioci je ignorują.
Czytam historię epidemii i zaraz na świecie. Jestem sparaliżowana mając świadomość. a nade wszystko wiedzę. Nawroty, odbicia zarazy, brak leków, brak szczepionki.
a
Jeszcze przed nami potężny kryzys gospodarczy.
oraz
Same znaki zapytania w kwestii życia poza wirusem w kraju tutejszym:
-Jeżeli my nie wiemy, co będzie za tydzień, to jak możemy decydować, co będzie za 5 lat?
-Tylko wariat i morderca podejmuje teraz decyzje o wyborach.
-Pisiory nie chcą przekładać wyborów, bo na jesieni czeka nas druga fala zachorowań.
-Jarosław Kaczyński jest pewien, że wie co będzie pod koniec kwietnia i wybory się odbędą.
(ciekawe czy ktoś mu powiedział, że francuscy lekarze pozwali premiera i ministrę zdrowia za ignorancję, lekceważenie i narażanie narodu, za wybory)
-Przeprowadzenie wyborów, to ogromne koszty, może po zarazie nie będzie nas na to stać.
-za chwilę będzie taki skok zachorowań i taki burdel oraz kryzys gospodarczy, że rządzący tego nie ogarną...
mnożą się spekulacje.
Po ostatnich 48 godzinach, pocieszania, że umierają tylko osoby starsze z chorobami dodatkowymi możemy sobie miedzy bajki włożyć. Paczka papierosów, na niej wirus utrzymuje się do kilku godzin. japierdole.
W Nowym Jorku, pomimo nakazów, zakazów w ciągu doby zachorowało 5000 osób.
już brakuje łóżek, sprzętu ... brawo amerykanie i hiszpanie i francuzi.
[prawdę mówiąc mam was w dupie(poza Panterą), tylko nie przybywajcie do nas. nie badzie dobrymi polskimi obywatelami, córkami, matkami, darujcie sobie, zostańcie tam, gdzie jesteście].
A TO MIAŁ BYĆ LEPSZY ROK.
26 159/106, a i to nie jest liczba do konca wiarygodna, choc tu przeprowadza sie jednak wiecej testow, na zyczenie chociazby. Nosicieli jest na pewno znacznie wiecej. Oraz gwoli formalnosci: "...brawo amerykanie i hiszpanie i francuzi.
OdpowiedzUsuń[prawdę mówiąc mam was w dupie(poza Panterą)"
No dzie! Przecie ja w Niemcach :))) Za to we Francji, po wymuszonych wyborach, jeden po drugim melduja sie czlonkowie komisji wyborczych jako nosiciele wirusa. Ciekawe ilu ich zejdzie po kaprysie Makarona, ktoremu nie chcialo sie odlozyc wyborow na lepsze czasy.
A w ogole to u nas jest fajnie i skandalicznie, o czym w jutrzejszym poscie, na ktory zapraszam juz o polnocy.
a tak na wszelki wypadek napisałam, bo wiesz... blisko jesteś mamę masz tutaj...
Usuńza wybory to makaron powinien beknąć jak nic.
ech a tak po prawdzie, to żal mi tej otwartej, starej Europy...
juz po niej.
Jak przeczytałam o czarterowych lotach do domu, pomyślałam, że jak już ustabilizuje się wirus, to ci powracający rozpętają go do gigantycznych rozmiarów. I tak się dzieje w każdym kraju, w Chinach nie było nowych zarażeń, a teraz już są, bo przybywający do kraju na nowo zarażają ludzi, także te kilometrowe korki samochodów na granicach wloką wirusa, nie tylko do Polski, tutaj też to samo, bo każdy ma potrzebę powortu do domu, chociaż od lat jest w innym miejscu. To nagłe uczucie, że trzeba wrócić, zarazić najbliżyszych i dlaszych, a co. A weź pod uwagę, że są tacy, co w trakcie trwania epidemii wyjechali z kraju, bo nie mogły im przecież przepaść wycieczki i za chwilę masowo zaczną powracać... przestałam już wierzyć w poprawę, ignorancja bierze górę w tym wszystkim. Turystyka trwa.
OdpowiedzUsuńTu nie ma dobrych rozwiązań.
UsuńZ jednej strony - zostańmy tam, gdzie jesteśmy. Poddajmy się biegowi historii. Nie bądźmy wektorami.
Z drugiej strony - są takie sytuacja jak nasza: córka mieszka daleko. Zastanawia się, czy wracać. Myślimy o wynajęciu mieszkania w naszym mieście, na jej kwarantannę. Ale przecież nie ma jak wrócić. Autokar odpada - to inkubator dla wirusa. Samoloty nie latają. Trzeba do niej pojechać i ją przywieźć. Ryzyko ogromne. Chorowanie samotnie, w akademiku - brzmi tragicznie. Ale to moja córka. Zrobię wszystko, żeby jej pomóc, ale skąd mam wiedzieć, co jej teraz pomoże? Jeśli po nią pojadę, spędzimy dobę na granicy. Nie szkodzi. Jeśli po nią pojadę, spędzimy dwa tygodnie w wynajętym mieszkaniu na kwarantannie, żeby chronić naszych domowników. Nie szkodzi.
Podjęła decyzję: zostaje. A moje serce pęka i jedna część upada 1000 km od Polski...
Wiesz Kalina, moja córka i wnuczka też podjęły decyzję, że zostają tam gdzie są, by nie narażać siebie i innych, a mąż był skłonny jechać samochodem po dziewczyny, serio, jakieś 2600 km, w tym prom. Zapdała decyzja, że zostają tam gdzie są. Zwyczajnie trudne ale mądre decyzje, by nie narażać siebie i innych.
Usuńzapadła* moje serce jest rozdarte, nie mogę skupić się na projektach, na niczym.
UsuńKalina bardzo ci współczuję, bardzo...właściwie obu Wam.
UsuńStudenci, to inna sprawa, Kalino. ja pisze o całych rodzinach wracających do ojczyzny na CZAS ZARAZY !!! no i Margo ma rację w tymi turystami...
Czy mozesz podac zrodlo tych wiesci z Nowego Yorku i dobrze byloby gdyby zrodlo podalo czy to stan czy miasto Nowy York, bo to jednak dwie odrebne powierzchnie ziemi w Stanach.
OdpowiedzUsuńI zapewniam Cie, ze ja nie przylece do Polski chocby to bylo jedyne miejsce na ziemi bez wirusa:))))
Rany chyba powinnam napisac Star zamiast Pantera ale ja Cię dobrze znam Star i wiem, że Ty byś nie przyjechala. A usłyszałam w tutejszych wiadomościach srana o NY i że burmistrz ogłosił stan wyjatkowy
UsuńMnie nie chodzi o to czy napisalas Star czy Pantera, bo mnie tam wszystko jedno:) Nawet jak napiszesz ze masz mnie w dupie to nie pierwsza dupa w ktorej zamieszkuje:)))))
UsuńNatomiast wiesc, ze z dnia na dzien zachorowalo 5000 osob dziwnie mi pachnie jesli to mozna nazwac zapachem. No i jak wyzej jak w Polsce mowia o Nowym Yorku to nigdy nie wiadomo czy chodzi im o miasto czy stan. W tej kwestii nic sie nie zmienilo od co najmniej 30 lat:)
W Nowym Yorku jest stan wyjatkowy? OK mozna go tak nazwac, sa zamkniete szkoly, restauracje, puby, kina, teatry itp. w dalszym ciagu nie ma zadnych zaostrze do podrozy miedzy stanami wiec jakby w przeciwienstwie do Europy gdzie wiekszosc granic jest juz zamknieta.
Klamstewm natomiast jest, ze brakuje lozek w szpitalach, bo wiekszosc podejrzanych nawet nie trafia do szpitali. Istnieje tzw. telekomunikacyjna pomoc czyli laczysz sie z doktorami za pomoca Skype tudziez innego komunikatora.
Burmistrz miasta NY nie moze dojsc do porozumienia z gubernatorem stanu NY i mimo roznych zdan nic sie nie zmienilo od tygodnia czyli ograniczenia sa takie jak byly tydzien temu.
Moim zdaniem wystarczajace, ale podkreslam to moje zdanie.
Ja patrze na to co sie dzieje pod katem polityczno-ekonomicznym i globalnie nie wroze nam dobrej przyszlosci. Z tej izolacji na zyczenie wejdziemy w taki krach ekonomiczny, ze wychodzic z niego beda pololenia urodzone juz w obecnym stuleciu i ich dzieci.
Zapomnialam poinformowac, ze moj blog jest chwilowo Out of Order.
Usuńa widzisz, zwróciłam mi uwagę na ważną rzecz z tym stanem i miastem, w zasadzie pewnie nam tu wszystko jedno...teraz wszystkie wiadomości kłamią!! w zasadzie tylko z pierwszej reki informacje są pewne. U nas nikt nie trafia do szpitala, bo teoretycznie nie ma zarażonych )))))))))nie robią testów, i chuj.
Usuńowszem gospodarczo jesteśmy w dupie.
Zamknęłaś bloga?
chciałam napisać, że liczą się wiadomości z pierwszej reki a Ty zamknęłaś bloga?!
UsuńZamknelam Teatru, bo jak sluszie zauwazyla Dreamu za duzo emocji po obu stronach i ja sobie wyraznie z tym nie radze. Nie wiem co zrobie dalej, byc moze otworze, byc moze nowy stworze... albo moze to juz wystarczy. W koncu 12 lat blogowania to calkiem sporo i w pewnym momencie czlowiek juz dostrzega albo powinien dostrzegac ze nie ma juz nic do powiedzenia.
Usuńrozumiem. będę czekac na Twoja decyzję. to wszystko przeminie.
UsuńTylko wariat i morderca myśli teraz o polityce, tylko wariat i morderca zakazuje chińskiemu allegro wysyłać maseczek do Polski. Tylko wariat i morderca nie powiedział tego jeszcze głośno, że do sklepu tylko w masce i rękawiczkach albo wcale. Tylko wariat nie przewidział takiej sytuacji, bo on uklęknie, palnie paciorek i będzie pięknie. I może bozia da mu maski dla wszystkich gratis!!! Uff, poniosło mnie bez epitetów jednakowoż.
OdpowiedzUsuńDreamu, jeszcze nikogo nie zamordowalam, ale na pewno mieszcze sie w kategorii wariatow. Wariatow, ktorzy od lat staraja sie za wszelka cene uniknac kazdej grypy nawet tych wirusow o ktorych media milczaly. Jestem w grupie najwyzszego zagrozenia w/g tego co mowia i na pewno nie jestem na tyle wariatka zeby sobie z tego nie zdawac sprawy. Jednak nie daje sie sparalizowac strachem do tego stopnia zeby nie widziec jak to sie skonczy politycznie i ekonomicznie. Chociaz tak naprawde to zupelnie mnie to nie powinno obchodzic, nie mam wnukow, ktore beda musialy placic za strach wlasnych dziadkow.
UsuńMnie nie ponioslo, ja po prostu pisze to co naprawde czuje i mysle. Ale widze ze powinnam sie wymiksowac z blogow zupelnie. To chyba dobrze zrobi mojej psychice, bo zycia w strachu i nienawisci do sasiadow odmawiam.
Star, nie o Tobie tu mowa. Wszyscy na świecie odwołują zgromadzenia, wybory i spotkania. Nasi jadą z kampanią wyborczą, prezydent jeździ po kraju, nadprezes nie widzi powodu do odwołania wyborów, bo uzupełniajace się osbyły (w czarnej dupie pod ladem, ale się odbyły) a rząd zakazał Chińczykom sprzedaży produktów do dezynfekcji i zabezpieczeń Polakom, bo zapobiegają... no właśnie, czemu? Jak chcę sobie kupić maskę i mnie stać na sprowadzenie jej z Chin, dla siebie i dla bliskich, to dlaczego nie mogę? A w międzyczasie Czesi kupili maski dla wszystkich. Nasi klęczą i się modlą czekając aż da Owsiak, prywatni donatorzy i naród się zrzuci. Nie słyszymy tylko, że w ramach walki z wirusem rezygnują z części swoich pensji.
UsuńNic z tego, co napisałam nie mierzyło w Ciebie. Za dużo emocji czytasz tam, gdzie ich nie ma. A ja? Odpowiadam tylko za to, co napisałam (żyjąc w tym kraju i odnosząc się li tylko do tekstu Teatra), a nie za to, co Ty zrozumiałaś, ale i tak Cię kocham❤
Masz racje Dreamu, nie znam sytuacji w Polsce ale jesli jest tak jak piszesz to faktycznie tylko sie powiesic. Ja tez Cie kocham ♥
UsuńW swietle tego co napisalas rozumiem te wyssane z palca wiesci o Nowym Yorku. To tak w mysl zasady "jak u nas zle to trzeba mowic ze gdzies indziej jest jeszcze gorzej". Moze to i dziala...
UsuńMówić dużo i odciągać uwagę, bo u nas masakra i w szpitalach nie ma podstawowych zabezpieczeń. Czekają na WOŚP i inne zbawcze dzieła pomocy.
Usuńech dziewczyny już nie wiem co myśleć, staram się nie myśleć...
Usuńbo jak sobie pomyślę o tych skurwysynach w kraju tutejszym, to w zasadzie sie tylko w trumnie położyć i czekać...
Star, to Ty nie wiesz, że my w komunie żyjemy!! u nas jest zajebiście, u nas jest pięknie i u nas jest kurwa bezpiecznie, bo nasza ziemia jest uświęcona i bóg nad nami czuwa. jego mać.
UsuńDziewczyny, nasi tez duzo gadaja, owszem robia ale czy ta robota do czegos prowadzi? Mysle, ze to sie okaze kiedys, historia to oceni. U nas popadaja w druga skrajnosc, zamknac wszystko co jest, zawiesic na kolku i czekac. A ja sie pytam czekac na co? Wszystkie zawody z serii uslug juz nie istnieja, wiekszosc z nich sie nigdy nie podniesie.. ci ludzie maja rodziny, dzieci... z czego oni maja zyc. A politycy sie mundrza, bo wiadomo rok wyborczy i obie strony chca sie wykazac, zadna nie ma czym. Ja juz sie przestalam bawic w to przekladanie z lewa na prawo i z powrotem, olewam wybory, wiec mnie nie interesuja. Ale jak patrze na ten garnitur knadydatow demokratow to zupelnie jak wystawa Domu Pogrzebowego:)) Bedzie powtorka z 2016 co do tego nie mam watpliwosci, ale skoro narod nie mysli to narod bedzie mial na co zasluzyl.
UsuńPodsumowujac obawiam sie, ze generalnie w takich czasach jak obecne ludzie sie boja, ze strachu szukaja wybawcy, szukja kogos kto sie nimi zaopiekuje, przytuli, poglaszcze i zapewni, ze bedzie dobrze. A takie cos moze zapewnic tylko system totalitarny.
We wszystkich innych systemach trzeba wziac sprawy w swoje rece, trzeba samemu dzialac w zakresie swoich mozliwosci, trzeba byc odpowiedzialnym za to co sie robi. Tego wszyskiego w narodach swiata brak, wszyscy czekaja z zalozonym raczkami albo pod dupcia albo w modlitwie na zbawiciela. Nie ma zbawiciela, trzeba sobie zdac z tego sprawe. A jesli jest to nie po to zeby nas zbawic a raczej wyruchac i tak tez bedzie jak minie ta zaraza.
i ja olewam wybory, jeśli kaczoryzm do nich doprowadzi w swej głupocie...niech duduś wygrywa i potem niech wypiją, zeżrą to gówno, ktore nastanie. a nastanie z pewnością.
UsuńNo i nastanie czas adolfa z pewnością, patrząc na historię i wielki kryzys, każdy, kto będzie obiecywał poprawę i złote góry wygra...straszne to. przewidywalne.
W kraju tutejszym, przy tragicznej kondycji służby zdrowia... tylko siedzenie w domu można nas uchronić od tragedii...tak sie wydaje.
Spoko, będzie jak w Makaronii , patrioci wracają - stęsknieni za krajem. Akurat dobijemy do statystyk Włoch czy Hiszpanii
OdpowiedzUsuń...oficjalnie NIGDY W ŻYCIU !!! mamy komunę CICHOSZA i jest zajebiście.
Usuńwiesz kochana tu nawet nie chodzi o patriotyzm, ludzie się boją, ludzie chca być w kupie...tylko teraz KUPA jest niebezpieczna.
Zachowuję zdrowy rozsądek, dbam o higienę osobistą oraz dawkuję wiadomości do dwóch godzin dziennie. Jedna rano, druga wieczorem. Nie lekceważę, nie narażam (siebie i innych), nie panikuję i takie tam. Może mi się uda? W sumie chciałabym zobaczyć świat "po".
OdpowiedzUsuńOMATKOICÓRKO AQU !!)))))))))
Usuńno to chyba będzie jeden z niewielu plusów obecnej sytuacji. Twoje odezwanie się.
Nie wiem co napisać, trzymajcie sie tam i w ogóle. Bardzo mocno ścisakm.