poniedziałek, 27 kwietnia 2020

czas wykorzystać czas.




Nie miałam pojęcia ile radochy mi sprawi wywlekanie wszelkich garów i sadzonkowanie pora,
sałat i pierwszej pietruszki oraz sprzątanie w ogrodzie, pod wiatą do grillowania.
nadszedł nareszcie ciepły dzień bez pizgania i decyzja zapadła.
a za tydzień obora i następnie garaż... odgruzowany będzie. w międzyczasie kolejny mebel zrobię.
[wszystkie te roboty ogarniające miały być wykonywane w wakacje, żeby przygotować grunt do remontu-przebudowy obory]. w wakacje będzie wolne od robót. w wakacje będzie czas na czytanie
 w hamaku i malowanie. opalanie się na pustej plaży...albo wędrowanie po Bieszczadach...
TERAZ nastał czas na porządki.
czas podarowany.
czas go wykorzystać. lepiej niż do tej pory. delektując się WSZYSTKIM dla odmiany.
czas nauki.
czas robienia rzeczy na które nie było czasu.

Byliśmy w innej wsi z wizytą i bardzo zazdroszczę przestrzeni, że się wychodzi rano z kawą na ogród i widać horyzont. ogród to na prawdę ogród a dalej prawdziwe pole i kurnik i psy i koty.
ludzie żyją w przestrzeni do której nie dociera żaden wirus. i to jest piękne.




11 komentarzy:

  1. Czyli jesteś mocno zajęta, nic nowego :) a jak ~MatkaJadwiga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o rany margo litościwie nie pisze ale chyba się nazbierało, co prawda nic nowego )))))
      wyjeżdza po długim weekendzie )))))

      Usuń
  2. O i tak trzymać. Powiało optymizmem, a dodatkowo robota będzie odfajkowana:)Fajne są te koraliki ceramiczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to wszystko chciałam napisać :-)

      Usuń
    2. ile można się wkurwiać i w ogóle...
      ano można niestety ale kiedyś trzeba odpuścić. wiosna przyszła powiało optymizmem))))
      itakie tam. jedno życie...przyzwyczajam się do tej sytuacji.

      Usuń
  3. Moj pradziadek zawsze powtarzal: co masz odlozyc na jutro, zrob dzisiaj. Wcale nie dlatego, zebys jutro miala wolne, ale zawsze cos moze niespodziewanie spasc z nieba, jakas kolejna robota i wtedy byloby za duzo, a tak masz jedno za soba.
    A w tej oborze co ma byc, bo nie pamietam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W oborze aktualnie jest garaż i dwie kotłownie i mnóstwo niewykorzystanego miejsca. a na zapleczu wiata obecnie posprzątana a częściowo zawalona dechami i drewnem. Obora ma być przebudowana i pozostanie garaż, jedna kotłownia, a powstanie na dole: łazienka, miejsce na przetwory, do gotowania, na imprezowanie i grillowanie połączone z wiatą.
      na górze:
      pracownia i miejsce/spanie dla gości.
      ech ostatnio sobie wizualizowałam i zbieramy pieniądze ...
      a teraz mi optymizm opadł.

      Usuń
  4. Staram się wykorzystywać, nadrabiać, doceniać, ale z roz...m uchem jakoś średnio mi wychodzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i mnie średnio wychodzi dbanie o kondycje i chodzenie z kijami a joga to juz w ogole mi nie wychodzi.
      Ale i to się zmieni, postaram się. od poniedziałku.

      Usuń
  5. czas podarowany - bardzo podoba mi się to określenie.
    szczególnie, gdy zewsząd jęczą, że w jednym domu żyć przyszło z tworem tak egzotycznym, jak RODZINA! O matko! - psychologów się wzywa na konsultacje, co czynić, żeby nie zwariować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to przykre ale że przemoc domowa ... to już poważna sprawa


      Usuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....