"Ja chciałam tworzyć, nie rodzić.
to stanowi bardzo akuratne podsumowanie mojego rodzinnego życia😃 takie zdanie usłyszałam w nowym serialu, który zaczęłam sobie wczoraj.
*
2 dzień września i nie ma spinki i porannej dramy. noniemożliwe.
i znów niespieszne wstawanie, picie, kawy, bazgranie po płótnie, pisanie, czytanie. Potem dzień w teatrze i gotowanie pasty już w domu.
Najpierw pokroiłam czosnek i rzuciłam go na rozgrzaną oliwę, mięsiste pomidory bawole serca, pokroiłam w kawałki i przykryłam nimi rozgrzany czosnek. dodałam przyprawę magiczną z turcji czy bułgarii, i zabieliłam pysznym serem kozim. Już na talerzu, gdy sos znalazł się na makaronie pokropiłam balsamiko z owoców granatu i balsamiko z czerwonej pomarańczy. Ozdobiłam kwiatami bazylii ogrodowej. no i kilkoma plastrami awokado.
Danie było spektakularnie ładne i dobre.
(mogłabym ten makaron namalować)
W czasie gotowania śpiewała mi Lisa Gerard z Misterium Głosów Bułgarskich (Le Mystère des Voix Bulgares.)
koncert najlepszych połączeń wokalnych w kosmosie.
A wieczorkiem, do serialu, aby nadal tarzać się w smakowej rozpuście, taka oto kombinacja : kulka lodów mango, kulka puchatego koziego sera, świeże maliny, sos ze zmiksowanej jeżyny, i na to znów kwiaty bazylii.
i kieliszek naszej wytrawnej nalewki z wiśni.
No po prostu Odjazd. orgazm.
a serial też interesujący na Netflix, "Moja wspaniała kariera, muza w nim wymiata.
tańczyłam.
i była też : Pietruszka, szałwia, rozmaryn i tymianek. jeden z piękniejszych antywojennych protestów...ballad.
Świat jest pełen splątania. i chujowizny, trzeba sobie robić święto każdego dnia panie i panki, babki i babkowie. nawet w środę i nawet w czwartek. Tak właśnie postanowiłam, że każdy dzień będzie świętem od teraz.
Na razie słonce zaświeca, więc dziś możliw rower. ha. no chyba, że o 11.30 się podejrzanie zachmurzy.
Dzisiejszy dzień będzie też głównie dniem ogrodowym. jutro zamieszczę zdjęcia.
*
z serii dziwadeł:
coś mi się robi, gdy ktoś pisze, że nienawidził szkoły, chodzić do szkoły a teraz nienawidzi chodzić tam do pracy. no i jak ma być dobrze.🙈
nie rozumiem też, jak przed katolicyzmem można było uciekać do Irlandii. 🙄 i proszę mi tu nie tłumaczyć, że to inna odmiana...
Z innej paczki. dostałam dwa obrazy do oprawy. oba to hafty ALE jakie? Mistrzowska praca. jeden powieszę w domu.
Hahaha, przed katolicyzmem uciekac do Irl😂
OdpowiedzUsuńmyślę jednak, ze najbardziej meczy nas katolicyzm bliskich - te wszystkie oczekiwania slubow I chrztow. A przed bliskimi da sie uciec do Irl.
Mysmy uciekli glownie przed bezrobociem.
Katolicyzm I tu I tam mielismy/mamy gdzies. Nie mamy slubu koscielnego, dzieci niechrzczone. Z mlodsza nikt nawet nie mrugnal, chyba niczego sie nie spodziewali, ale z synem przezylismy zmasowana ofensywe ze trzeba dziecko ochrzcic. W Irl chodzil do katolickiego liceum, a jako nieochrzczony ucinal sobie interesujace pogawedki z księdzem na religii, nawet to lubił, bo to ksiądz musiał się starać.
Teraz mam nawet lagodniejsze podejscie do katolikow niż 30 lat temu w Pl, gdzie bylam osaczana. Teraz czuję się zupełnie wolna od tego imaginarium.
Ps polecam Sex and the Church, jakby ci kiedyś wpadł dokument w ręce.
Innyglos
Poza tym Bulgares - boskie!
OdpowiedzUsuńCzy to nie echa tego mozna usłyszeć w sisters of mercy i innych?
Teatru Najmilejsza, lampa jest zdecydowanie alladynowa, pasuje do tej U R Z E K A J Ą C E J chałupy! Dyskusja z Innym Głosem - O Panie! Pociągnęłaś to i w rezultacie - wreszcie ktoś ze sobą rozmawiał! I to jak! Brawo! Jest się od czego odbić, bo były zdania dwa i oba poparte i podparte. Kiedyś tak wyglądała debata. Jakaś myśli wymiana. Dziękuję serdecznie obu madamom :)
OdpowiedzUsuńŻM
No nie mogę patrzeć na tę fotę na winiecie - wprowadzam się!
Już pakuję manele...panie :))))