piątek, 21 czerwca 2013

341

otóż nie chce mi się
wszystkiego
jestem zmęczona dotychczasowym nadmiarem.

Nastąpił moment krytyczny i zaczynam się poddawać we wszystkich zakresach jak sądzę.
nie mam ochoty zmierzać się z teatrem, walczyć o siebie, o wagę, o zdrowie i o jutro
 a o dobre samopoczucie innych zwłaszcza.
Nie chce mi się nauczać,
świata w relacji uczeń-nauczyciel-rodzic nie zbawię i nie zmienię. jest jak jest.
Przestało mi zależeć i na blogu. Widzę bezsens robienia rzeczy ulotnych, obcierania dzieciom tyłków i pisania traktatów filozoficznych. Widzę bezsens nieśmiertelności.
Teoria zassania kiedyś tego wszystkiego w wielką czarną dziurę mnie przekonała, że nie warto.
Potrzebuję kilku dni nicnierobienia.
tymczasem
w nocy nie spałam, ukrop, burze, deszcze...
a teraz zamiast wdychania morza muszę urządzać festyny dla gawiedzi.
...
muszę też walczyć z mokrą włoszką na łbie, w którą wkręcił mnie mój fryzjer.
kurwa.

**
na łbie mam szampon wyprostowująco-koloryzujący,
siedzę na kocu wystawiwszy plecy do słońca
 i spokojnie, bez żadnych wyrzutów czytam blogi i piszę. Zza węgła dobiega Lato z radiem...
rirariratirarita - rym-cym-cym-cym wyjątkowo durna muzyczka ale z sympatycznym podtekstem.
sąsiad rysiu rąbie drewno, że też mu się chce - na liczniku omałoco trzydzieści na plusie!


13 komentarzy:

  1. Ha! Kiedyś miałam na głowie mokrą włoszkę, ale...nie walczyłam z nią. Czekałam cierpliwie aż odrośnie ;-)
    Oraz złapałam to samo....nie chce mi się, oraz wszystko jest nic nie warte na przeciw wieczności. Albo jakoś tak.

    OdpowiedzUsuń
  2. no więc mnie się nie chce już od bardzo dawna i niczego mi się nie chce, pomijając ten krotki tydzień na żaglach - wtedy mi się chciało :))))
    ale.... dziś mi się chce, bo jadę do Zakopanego, a potem do ciepłego kraju :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, to ja rozumiem, że Ci sie chce i to bardzoo
      przyjemności kochana

      Usuń
  3. zdjęcie włoszki mokrej wkleić proszę w tej to chwili!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie!

      dawnymi czasy, gdy szłam do fryzjera i chcialam coś fajnego na głowie z zaznaczeniem, że tylko "nie mokra włoszka", oczywiście z nią wychodziłam, bo niby tylko 5 minut, aby nabrały puszystości, odbijały się od nasady itd, a że moje włosy są podatne, to wychodziłam jak Kizi z :Korzeni"
      :***

      Usuń
    2. Klarka, a co Ty się tak wszędzie zdjęć domagasz? :) ... mnie się dziś zachciało farbować, na inny kolor... i co?.. otóż,kolor wybrany, farba zakupiona i... efekt znacząco odbiega o tego, co na zdjęciu... nie mam siły na kolejne dziś bieganie po sklepach, przefarbuję się jutro :) ... a Ty sidź spokojnie na kocyku, olej wszystko i tylko o słońcu nie zapominaj :)

      Usuń
    3. frytka, bo ja nie mam wyobraźni i jak nie widzę to nie wiem, jak co wygląda:(

      Usuń
    4. oj Klaro Ty byś nie chciała wiedzieć ))))))))))

      Usuń
  4. Pier...nij to wszystko i przyjedź do mię ;o)

    OdpowiedzUsuń
  5. W góry!!! Leczą jak nic! Ze wszystkiego i na długo:)
    A dziś ognisko, tańce i czary:) Przybywaj Siostro, wskakuj na miotłę;)

    OdpowiedzUsuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....