siedzę na przerwie z telefonem w łapie i uzupełniam e-dziennik (hehehehe))))
ogarnia pani? pyta domisia, ten smartfon? kontynuuje, siadając obok na ławce
jasne, że ogarniam do cholery!!! myślę sobie, wasza gówniarska mać.
a dlaczego mam nie ogarniać?? eeeeeeeee to mój smartfon!!!!
bo moja mama nie ogarnia i robi tak ( i tu nastąpiła demonstracja wielce sugestywna)
hmmmm zdarza się w każdym wieku, tłumaczę.
to było w podstawówce w rozmowie z dziesięciolatką, wczoraj.
a dziś w technikum trzykrotnie zagroziłam pobiciem, klasówką, a jednemu kazałam wstać,
spakować tornister i wy..... z klasy. za co?? za bezczelne próby robienia mnie w chuja.
otóż
cały wczorajszy wieczór wybierałam i pakowałam płyty cd do specjalnego pudełka,
Duży zaś pakował utwory z różnych gatunków muzycznych
na mój smartfon, żebym nie targała płyt i przez blutut prezentowała je
na boomboksie podczas lekcji woku.
i co?? zaspałam. zapomniałam płyt cd i pozostał mi tylko blutut.
Zaczęło się, dobra muza, dobra jakość i szybka obsługa. rewelacja.
AŻ TU NAGLE ...
przerywa i przerywa i nie chce odpalić i leci coś zupełnie innego...noż kurwa co jest
ano jeden z drugim odpalał swojego blututa eliminując działanie mojego,
czego nie przewidziałam ja i Duży też.
Do czasu jednak, ta zabawa, gdyż jestem niemiła, delikatnie mówiąc,
gdy ktoś mi zajęcia, skrupulatnie zaplanowane rozpierdala.
Rekapitulując
... trzeba będzie płyty dźwigać albo
zafundować gnojom zupełnie inne lekcje...
mniej zajmujące...nie wszystkim...jednej klasie na razie.
albo
przez całą godzinę lekcyjną w ramach zemsty zapodawać im muzykę góralską/poważną/operową...
powiem szczerze ,że cieszę się z tego iż poszłam inną drogą w życiu ...bezczelność obserwuję z boku ...bo moje dziecie w szkole jest ,a najchętniej bym je zabrała w celu nienasiąkania gównem koleżeńskim ...tłumaczę ,uczę i boję się że jak wejdzie między wrony to ...... a do pracy w szkole trzeba mieć teraz psychikę z żelaza ...
OdpowiedzUsuńekh Aga nie chcę Cie martwić...ale w kupie to Oni są nie do wy trzy ma nia!!
Usuńi czasami rodzice robią duże oczy, gdy słyszą co dziecię wyprawia ;/
a czasami gdy widzę rodzica, to już wiem czemu dziecię takie))))))
trzeba być z żelaza i niezłomnym i konsekwentnym i mieć nadzieję,
że to przyniesie efekty... i że niekoniecznie jedynki i uwagi, że docieranie działaniem i życzliwością i zrozumieniem też poskutkuje...kiedyś.
Na razie nerwy mam na wierzchu!!!
t.
Witki opadają...
OdpowiedzUsuńAle są tacy, którzy coś z tego wyniosą. Na pewno.
Mocno Cię uściskuję moja Ty niezłomna:*
na pewno są tacy... też mam nadzieję, bo inaczej sznur i drzewo! tylko..
Usuńt.
No niestety...Ale ja zrobiłabym to samo z tym pakowanie i szybkim opuszczeniem klasy. I tez byłabym niemiła. a umiem.
OdpowiedzUsuńnie dają szans...
Usuńt.
Stawiam na muzę operową! Pod warunkiem, że z płyt, bez zakłóceń oraz bez chwili wytchnienia. Bezczelni pod jej wpływem stracą swą bezczelność, ale...nie będą za Twoimi lekcjami tęsknić, więc może jednak jakiś inny sposób ;-)
OdpowiedzUsuńa niech nie tęsknią cholery, ja za nimi też nie będę
Usuńczyli muza operowa!!!! ;-)
t.
Moi wpadli kiedyś i opowiadają, jak zrobili w chooya panią od angielskiego w szkole. Było to przed jakimś przedstawieniem i w klasie stała trumna z kartonu. Chłopcy radośnie ustawili ją na biurku pani i wsypali tam jej wszystkie książki. Pani młoda, podatna na stresy weszła do klasy i się rozpłakała.
OdpowiedzUsuń- Ciekaw jestem, co pani by zrobiła w tej sytuacji?- pyta bezczelnie jeden.
- Otóż to proste jest- ja mu na to- jako, że już nie potrzebujecie się douczać i 'pochowaliście' moje materiały, od dzisiaj do usranej śmierci, albo półmetrowego płotu z jedynek, pisalibyście sprawdziany na przemian z mowy zależnej, strony biernej i okresów warunkowych. Gwarantuję ci, że po czterech lekcjach w tygodniu, sam byś rozpakował tę trumnę.
Proponuję nakazanie nabycia podręczników i na każdej lekcji, zaraz po 'dzień dobry' instrukcję: proszę zapoznać się z tekstem od strony 29-36, napisać streszczenie na kartkach, po zajęciach zbiorę, praca oczywiście na ocenę. Jak nie doceniają wysiłków, niech się sami wysilają.
Dreamu kocham Cię)))))))))))))))
Usuńano spróbuję))))) zobaczymy czy im sie spodoba ))))
mnie sie podoba jak cholera
no cóż ja zdolna inaczej, zmieniła sieć.. nr ten sam włożyłam kartę i nagle dziwne tel. odmówił działania... hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm n to wykopałam stary 7letni aparat ufffffffff kartę przyjął, się okazało,że nie ma ani 1 kontaktu, numeru, normalnie zero, nuuuul, niciewo niet... no i 2h jazz kopiowałam łopatologicznie nr z aparatu do aparatu.. no, to na razie na tyle;-)
OdpowiedzUsuńczy ja Ci kochana ma dac mój numer znaczy zadzwonić?
Usuńjutro zadzwonię w taki razie))
o tak tak, góralską, i to wszystkich górali, tych, co na kozie grają również, ha, niech mają za swoje!
OdpowiedzUsuńnapisałam na kozie:o
OdpowiedzUsuńNapisałaś ))) i tylko wytłumaczenie sie z mej strony należy ze ja kocham muze góralska i folkowa
OdpowiedzUsuńT.
Napisałaś ))) i tylko wytłumaczenie sie z mej strony należy ze ja kocham muze góralska i folkowa
OdpowiedzUsuńT.