piątek, 10 stycznia 2014

414

starość jest niemiła, samotna, pełna bólu i strachu.
pełna upokorzeń i cierpienia. a najgorsza jest niedołężność i uzależnienie od innych.
nie ma pewności, że będzie inaczej, lepiej, gdy się ma dzieci
tak jak nie ma pewności, czy ktoś pomoże, gdy się przez całe życie służyło innym.
podobno dobro powraca. podobno.
wszyscy mogą nas olać. boję się starości. każdej starości.
zarówno twórczego jak i fizycznego zniedołężnienia.
gdy stracę świadomość i będę wiedziała co się dzieję, to wszystko mi jedno.
byleby nie bolało.

Z czasem nabieram przekonania, że świat jest skonstruowany dodupy.
że okrucieństwo wobec zwierząt i ludzi dominuje.
że bezwzględność i kasa, zamiast empatii i emocji.
że wrażliwość w przyrodzie zaczyna występować niezmiernie rzadko lub incydentalnie.
 
Co jest szczytem ludzkiej hipokryzji? i zakłamania?
ludzie którzy kochają i dbają tylko o swoje koty, psy, kury... , a już pozostałe mogą cierpieć,
być masowo hodowane, zabijane i eksterminowane dla naszej ludzkiej potrzeby ŻARCIA,
ŻARCIA, ŻARCIA, ŻARCIA i ........ pozostałych równie przyjemnych i absurdalnych wymagań.
***
Patrzę na starego Idiotę, na mojego kota, który jest ze mną osiemnaście lat.
ostatnie miesiące zaczynają być ciężkie, dziś pobieranie krwi i decyzji o kroplówkach, leczeniu cd.
Od lat wysiadają mu nerki i trzeba go ratować, musi dostawać specjalną karmę i leki.
starość jest niemiła.

Tak gorzko ten dzień mi się zaczął, pewnie przez wichury nie dające spać.***
a wczoraj szłam polami i głośno, bez skrępowania wyłam sobie przez sapkowskiego.
zapatrzył się pan sapkowski w abelarda i heloizę, tristana i izoldę oraz romea i julię
i uśmiercił Juttę i Samsona Miodka  ekh.



3 komentarze:

  1. no i cóz mam rzec ...no żrę ....czasem nie żrę to mi czegoś brak ... czasem czuję że mam dość mięcha ....fakt gdybym miała sama upolować ,to by mi ręka zadrżała ....mam psa ...psa za chiny nie zjem nawet w Chinach ...jakbym miała świnkę może nie jadłabym wieprzowiny ....nie wiem ....zastanawiam się czy hipokrytką jestem, bo nie znoszę hipokryzji w życiu ....a starość się Panu Bogu nie udała ....albo może wtedy nie żal człowiekowi odchodzić jak mu tak wszystko tu zbrzydnie ..więc może jest w tym jakiś sens ....kota żal ...ja wyłam po tym jak nam przygarnięte kocie dzień żyło w domu ...więc rozumiem !!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ekh, mi smutno dzisiaj i u Ciebie nie weselej. Kotek mial z Toba super zycie- i starosc tez ma dobra. Do miesa mnie nie ciagnie- czasami zjem, jak juz nie ma nic innego w repertuarze. Naogladalam sie potwornych filmow, m.in. o cierpieniach zwierzat hodowlanych- warunkach, zywieniu hormonami, modyfikacjach- odechciewa sie jedzenie w ogole.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak powszechnie wiadomo starość to się Panbóckowi nie udała. Jak dla mnie to jeszcze kilka inszych Jego tworów i wynalazków też. :( Na szczęście w wielu przypadkach był Tworzycielem doskonałym wręcz.
    A kizior Twój miał klawe życie, a kiedy przyjdzie na niego czas będzie miała śmierć wśród kochających opiekunów.

    Wiem, jak Ci ciężko valyuś..przechodziłam przez to.:( uściski.

    OdpowiedzUsuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....