coraz bliżej końca i początku i przyjemności.
koniec semestru. nareszcie. w drugim planuję większy dystans, bo roboty tyle samo.
początek ferii, czyli dopinamy półkolonie zimowe,
w tym roku tylko pierwszy tydzień. w drugim WOLNE - warszawa teatru pełna
i jeśli spadnie śnieg, to narty na kaszubach. muszę odpocząć i zresetować łeb.
Lubię takie plany.
Tymczasem zaczynam kutać rośliny, dziś kładę gałęzie na obudzone niestety cebule,
nie wiem czy coś z nich będzie, zapatulamy też donice na wszelki wypadek.
zima lajtowa bardzo mi się podoba. niech zostanie 5 na minusie
i tylko śniegu troszkę dopada. plisss
drogi pamiętniczku nie mam czasu na pisanie
a chcę wiedzieć za parę lat co dziś robiłam
chyba...
Dystans powiadasz.... TY?:) A z wpisami na blogi kombinowałam podobnie.Że blog będzie czymś w rodzaju " kochanego pamiętniczka -dzienniczka". Wiadomo jak u mnie z planami bywa:(
OdpowiedzUsuńz planami bywa jak u każdego )))))
OdpowiedzUsuń