środa, 17 czerwca 2020

urlopie.

jestem sobie na przymusowym urlopie. sama.
od zeszłego czwartku. opalam się, piję wino, piorę, podlewam pomidory, dynie, kabaczki i cukinie.
dziś nieco ogarnę chałupę. znów chodzę na jogę.
Naczelnik morduje ryby w Szwecji.
Jak tylko będę mogła, to opiszę okoliczności urlopu tego.
na razie sza.

A z rad państwa, co do blogów nacjonalistycznych idiotów postanowiłam owszem raczej nie zaglądać. Choć socjologicznie rzecz ujmując, to jest jednak obserwacja tej części społeczeństwa,
z którą nie mam kontaktu albo mam ale na innej płaszczyźnie.
Jedno jest pewne ich życie jest puste jak beka po śledziach.
Żadnych refleksji.
Jednie propagandowa napierdalanka.
co to za rasa jest paskudna.




8 komentarzy:

  1. Odpoczywaj, odetnij sie. Bo jak sie nie odetniesz, to nie odpoczniesz. A po co Ci to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w domu trudno się odciąć ...wiadomo, ale staram się czym innym zajmować łeb.

      Usuń
  2. I nie zaglądaj,bo teraz to już przegięła głupia baba. Wywaliłam z adresów. To "coś" jest niegodne naszej uwagi.
    Żyj ogrodem, domem, książkami, kawą...odpoczywaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odpoczywam już uwaga ! 7 dni i wystarczy ))) dziś odgruzowuje chałupę, bo za dwa dni wraca Naczelnik...sprzątam gruntownie kuchnie też.

      Usuń
  3. Rzeczownik urlop nie istnieje w tym roku w moim słowniku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie Wam :) odpoczynek taki też lubię. Napierdalanki już nie mogę słuchać/czytać. Nawet tutaj dotarła.

    OdpowiedzUsuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....