niedziela, 27 września 2026

Echolalia.



[od tygodnia mnie gniecie. i powoli paruje. już teraz obserwuję z boku. co się wydarzy? choć to trudne bardzo. pozwolić żeby się działo...gdy człowiek powinien mieć nad wszystkim kontrolę]

🙈😬 
Marznę ogromnie. powtarzam się. ale ja ogólnie jestem z tych  że grube swetry powyciągłam, grube spodnie dzianinowe, już nie trampki nawet na nuszkach. o sandałach zapomnij. panie. kołdry zimowe na samiutkim początku września wprowadziłam w użycie. plus wełniany koc od Manduki.
i skarpety norweskie. 
nie wiem czy wspominałam, że marznę i w domu i w teatrze :-) w obu przypadkach grzeję farelami elektrycznymi. w łazience zwłaszcza. nie przekonuje mnie, że od dziś znów lato. choć cieszy, bo ogród czeka cierpliwie i pranie jeszcze zalega niecierpliwie. 



jakoś mnie kolorystycznie nie przekonują jesienne dekoracje. za dużo pomarańczy i nudnych brązów. za to hortensje dają czadu kolorami, dlatego suszę. 
konweniujemy z Margo kolorystycznie

Idę zaraz po śliwki węgierki do sadu obok mojego domu. Ubieram gumiaki i idę. czas smażenia powideł nadchodzi. zapach się będzie snuł po chałupie cały tydzień...
i w naszym ogrodzie spadają jabłka ze starej jabłonki. czas zbierać.
i rowerować się planuję. podobno to będzie ostatni ciepły słoneczny tydzień. 
jeżdżę i się cieszę. lubię czuć skutki wysiłku fizycznego. i wreszcie mam czas i na jogę w grupie i w domu i na rower. uch. uch. 
a wiecie, że na elektryku można jechać off? tak, tak i wtedy ten rower jest cięższy i trudniejszy w obsłudze niż zwykły. zwłaszcza pod górkę. poza tym jest dość twardy. i raczej nie dla mnie ścieżki offroudowe. dupa nie boli(siodełko) ale pipkaboli i idzie też w kręgosłup. 
aby to zmienić wczoraj otrzymałam do wypróbowania specjalne długie gacie z żelową wkładką. bo chyba się nie obejdzie. jednak. mam wokół siebie zawodowych rowerzystów. którzy podpowiadają rozwiązania.
*
W piątek odbyło się nasze cykliczne babskie spotkanie, jak wspominałam zapewne.
Pierwsze po miesiącu tyrki w placówce. 
[no jest tam źle. i nie zanosi się na poprawę nigdy.]
 teraz spotykamy się w 11tkę, w tym powrócił chłop marnotrawny. cztery z nas nie pracują już w placówce. i chyba proporcje będę się cyklicznie zmieniać.. aż wszyscy uciekną. ament.
zjadłam makaron z borowikami i oliwą, choć wolałam nioki z  kurkami ale nie było. wypiłam dwie duże limonczelle. i fajnie. a potem przyjechał po nas Naczelnik i jeszcze wylądowaliśmy we wsi obok. do północy. ..
A wczorajszą sobotę przespałam dokumentnie😵‍💫naprzemiennie z czytaniem i praniem. musiałam odespać stres, niewyspanie, imprezę i gilka, jak się okazało maniuniego, dziś nie ma po nim śladu. Wszedł nowy Ted Kaczyński na netfliksach. dobry, to sobie zobaczyliśmy.
W planach to i owo może wyciągną nas znajomi na wystawę. i pewnie obiadek w knajpie. zobaczymy.
*
Oglądamy na bieżąco na Applach "Teda Lasso. bardzo lubię ten serial. ostatnio lubię optymistycznie. ale nie ma letko.
 zaczęliśmy kolejną rzeźnię czyli 3 sezon "Lioness na skay. no zobaczyłam front ukraiński i przyznaje, że to skrzyżowanie I wojny z Gwiezdnymi wojnami. kurrwaa mać. Przerażające. 
czytam se uchem "Oćmę. Białys. i też nie ma letko. a okiem ryje powtórkę z ADHD. 
i metodycznie planuję dokańczać wszystkie zaczęte książki...w papierze. 
Zostałam obdarowana poezją :-)
Za co pięknie dziękuję paniFrau.

ps
chyba kupimy dom w Kalabrii :-) bardzo bym chciała, żeby finalnie tam zamieszkać. tylko bym kolejnego remontu nie przeżyła zapewne. bo to jest śmieszne tylko, gdy się czyta u kogoś na blogu. ale przecież można kupić dom nieco drożej i mieć mniejszy remont albo tylko kosmetyka....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

nie musisz Czytaczu ale możesz ....