sobota, 9 maja 2020
Gdzie są ludzie a gdzie są świnie?
Dziś dwa odnośniki: do dzieła literackiego i filmowego.
i Orwell i Soderbergh okazali się by wizjonerami?!
spełniają się sajens-scenariusze na naszych oczach.
Do dzieł literackich nawet, że oto się znaleźliśmy w świecie orwellowskim: w Folwarku zwierzęcym
zmieszanym z rokiem 1984 i zadajemy sobie pytanie
- gdzie są ludzie a gdzie są świnie?
Do dzieła filmowego:
Okazało się, że S. Soderbergh napisał scenariusz naszej epidemii
NAPISAŁ SCENARIUSZ NASZEGO ŻYCIA 9 lat temu (!!!)
a wcześniej go sfilmował "Contagion - epidemia strachu".
Niejaki Muszyński (Filmweb) film nieco zjechał.
za co?
ano za to, co My w tej chwili przeżywamy, oglądamy, czytamy, czego się boimy, co nas przeraża,
za "w punkt" i dokładnie i w skali jeden do jednego, CO ZA IRONIA.
[niedosyt, niewykorzystanie gwiazd aktorskich, traktowanych jak pionki i takie tam pierdy].
Rozumiem krytyka filmowego i jego niedosyt. Ja tego dzieła w ogóle nie pamiętam.
Jest także szansa, że na mnie nie zrobiło większego wrażenia, albo w ogóle nie poszłam do kina,
[co jest możliwe, bo nie przepadam za filmami o epidemiach, za spiskowymi teoriami dziejów, za drążeniem tematu spisków korporacji farmaceutycznych i nawet za, ze wszech miar słusznymi założeniami, że nasza cywilizacja wisi na włosku].
OOOO jakże się teraz przewartościował mój ogląd świata.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia Proszę Państwa. nic nowego przecież.
Perspektywa okazała się być najlepszym recenzentem tego filmu.
(mam nadzieję, że pan recenzent teraz swój niedosyt uzupełnił).
Zobaczyłam zaledwie 20 minut,
i wiem, co będzie dalej... i WIDZĘ więcej niż 9 lat lat temu bym widziała...
a wolała bym nie wiedzieć i nie widzieć.
*
Trzeci temat absolutnie nie literacko-filmowy, za to mocno zajechany ostatnio
to
temat wyborczy, który się zagotował ... i zdechł był.
Temat, który mnie przejmuje. jako obywatelkę ale brakuje mi już obelg, żeby go komentować.
*
i powiązany temat,
"Kogo posuwa zaradkiewicz, albo kto posuwa zaradkiewicza z obecnie rządzących panów,
że pomimo burzliwej przeszłości i teraźniejszości a może właśnie dla niej
pełni wysokie funkcje u ziobry i u dudy i w ogóle."
Dziennikarze, których szanuję rozważają, czy ta publikacja G. Wyborczej jest moralna?
Czy się nie zniżono do poziomu interlokutorów z mediów pożalsieboże publicznych?
A ja myślę, że mamy prawo wiedzieć, kto zacz. i się nie zdziwić kolejny raz.
I jako osoba publiczna może być prześwietlany i wywlekany do odpowiedzi, taki jego psi obowiązek.
Za to mu płacę.
ps
martwi mnie że wirus cały czas nie opada nie utrzymuje się ale rośnie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Rosna zakazenia, bo nie wiedziec czemu, rzad tamtejszy zmienil front i teraz uzywa testow bez opamietania. Nie potrzebuje sztucznego zanizania celem odbycia wyborow.
OdpowiedzUsuńZyc sie nie chce w takim swiecie...
owszem, to było do przewidzenia przecież, poza tym górnicy zawyżają średnia...
UsuńFilmów nie widziałam i chyba już mnie nie zainteresują. Gdzie są świnie to jest oczywiste i nic się nie zmieni, przynajmniej w mojej opinii.
OdpowiedzUsuńNa mapie zakażeń Śląsk zrobił się krwisty. A to za sprawą jełopowatych górników i dyrektorów kopalni. Górnicy to taka kasta, która myśli, że pójdzie na wirusa z kilofem, jak na rząd w Warszawie. Cholera mną trzepie, bo do naszego sklepu też kilku takich z czarnymi obwódkami wokół oczu ( pewnik, ze górnik), bez maseczek się pchało. I jeszcze zdziwko i jeszcze oburzenie, że w samochodzie ma. No to szuraj do samochodu i nakładaj na ryjek maseczkę, bo nic u nas nie kupisz. Górnik to pan, górnik ponad wszystkich, górnik wszystko może, górnik nic nie musi. No i dopadło ich. W ciągu dwóch dni 500 zakażonych i tysiące na kwarantannie. My mieszkamy 20 kilometrów od różnych kopalni, nie ma siły, by się z zarażonymi nie spotkać.
Dlatego te maseczki są jak zbawienie. I nikt nie przekona mnie, że nie chronią i że szkodzą noszącemu.
A najbardziej wkurzyło mnie, że jak sprawa się rypła to nagle pod kopalniami pojawiły się ambulanse i wszyscy górnicy zostali przebadani testami. Zwykły człowiek do przychodni nie może się dostać, testy są tylko dla tych, co rzeczywiście już mają objawy, a tu proszę, znowu uprzywilejowano górników.
Sorry, rozpisałam się.
Pan Zaradkiewicz to zwykła szuja. Już od ich nadmiaru mdli mnie.
Epidemie Soderbergha polecam. Zwłaszcza antyszczepionkowcom i wyznawcom różnych ziembów internetowych.
UsuńSą tym filmem masakrowani!!!
górnicy mogą zrobić rozpierduchę, więc się ich boją. wszystkie rządy. trzeba by było mieć jaja jak Margaret Thatcher, żeby zrobić z tym reliktem porządek.
Ja jestem bardzo proszczepionkowcem. Boję się oglądać takie filmy, bo ta wiedza mnie strasznie dołuje. Nawet taka, która podbudowuje moje przekonania. Wtedy zastanawiam się nad kondycją umysłową przeciwników, bo żeby negować coś dobrego, to trzeba mieć coś z rozumem nie tak. I świadomość, iż jest mnóstwo głupoli dołuje bardzo.
UsuńTym razem górnicy siedzą w domach na kwarantannie, a w tym czasie rząd może zrobić im kuku. Kopalnie są naprawdę nierentowne, a górnicy bardzo rozczeniowi. Z drugiej strony, jak zamkną kopalnie, to co zrobią z taką ilością bezrobotnych? Nieciekawie się to tutaj zapowiada.
Przyspieszyliśmy. W liczbie zachorowań.
OdpowiedzUsuńwczoraj padł rekord ...dzieki górnikom na szczęście )))
Usuńpogubiłam się jeżeli chodzi o dziennikarstwo, ale jest jeszcze w Polsce rzetelne dziennikarstwo? Film obejrzałam jak się pokazał na hbo, bo 9 lat temu zupełnie mi umknął, a może właśnie dlatego, ze pandemicznych filmów nie oglądam i tak, pewne analogie w nim widziałam, ludzie to jednak przewidywalne twory, serio. całuję
OdpowiedzUsuńprzewidywalne i powtarzalne stwory.
Usuńowszem z dziennikarzami to jest tak, ze sobie ich słucham w loży prasowej, wielu cenie nadal Daniela Passenta, Żakowskiego, Stankiewicza ...znalazło by się trochę.
lubię też okopress ))